Mamy problem: Stany Zjednoczone dogadały się z Iranem w sprawie irańskiego programu nuklearnego. A przez tyle lat staraliśmy się o tarczę przeciwrakietową, aby obronić naszego wielkiego sojusznika. Tłumaczono nam, że wkrótce Iran wyprodukuje bombę atomową, a potem zapewne rakiety dalekiego zasięgu i będzie chciał uderzyć w Stany Zjednoczone i to w taki sprytny sposób, że rakiety przelecą nad Polską. No to wielki radar w Czechach je namierzy, a my je zestrzelimy. Protestowała Rosja, nie wiadomo dlaczego. Przecież gdyby zestrzelono nad jej terytorium parę takich rakiet to w końcu nic wielkiego. Rosja zresztą uważała że cała ta tarcza jest wymierzona przeciw niej a nie przeciw Iranowi, a radar penetrowałby na dużym obszarze Rosji wszelkie instalacje wojskowe. Nasz rząd i opozycja prześcigały się w deklaracjach gotowości budowy tarczy. No i USA zniszczyły taki piękny temat.
* * *Wyobrażamy sobie, że postęp niesie nowe, mądrzejsze treści i zaciera starą głupotę. Jednak to co stare nie znika szybko. Średniowieczne stroje zakonnic i zakonników przetrwały do naszych czasów i przypominają nam o tym jak ubierano się kilkaset lat temu. I nie tylko stroje – także wierzenia i obyczaje w zakonach nie zmieniły się istotnie. Nie zmieniła się też ciemnota wielu wiernych, i nie tylko wiernych. Z okazji debaty o in vitro mogliśmy usłyszeć jak prymitywne wyobrażenia o życiu i nauce mają czcigodni senatorowie. Co pewien czas słyszymy wystąpienia posłów, które z niewielkimi zmianami mogłyby być wygłoszone w średniowieczu.
Ludzie ze średniowiecza są wśród nas. Nie przejawiają takiej agresji jak niektóre „średniowieczne” odłamy fanatycznego islamu, ale daleko im do postępu (poza technicznym). Wygląda na to, że wkrótce średniowiecze ogarnie większe obszary mediów.
* * *Wałęsa chciał zrobić z Polski drugą Japonię. Tusk chciał drugiej Irlandii. PiS chciał zrobić w Warszawie drugi Budapeszt. Teraz Petru mówi, że Polska może być drugimi Niemcami. PO i PiS straszą ludzi, że jak ta druga opcja będzie rządzić to będziemy mieli tu drugą Grecję. Warto się uczyć greckiego czy lepiej poczekać na kolejne propozycje?
Każdy z tych ambitnych celów wymaga czasu, o czym się nie mówi. Jak wyliczył prof. Osiatyński, obecny poziom Niemiec możemy osiągnąć dopiero za 58 lat. Nie zachęca to do nauki obcych języków.
* * *Wszyscy, a szczególnie prawica, martwią się marnymi perspektywami lewicy w wyborach. Ich zdaniem połączenie sił lewicy jest pozorne, brak jej nowych twarzy (a gdzie są nowe twarze prawicy?) i programu (a jaki program mają PO, PiS czy Kukiz?).
* * *Pewien działacz na rzecz JOW-ów podawał się za profesora prawa i nauczał na kilku uczelniach. Dyplom nieistniejącego uniwersytetu amerykańskiego kupił sobie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kiedy próbował się zatrudnić na Uniwersytecie w Kielcach, machlojka się wydała i uczelnia skierowała sprawę do prokuratury. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, gdyż jak uzasadniła, ten pan przedstawił uczelni takie dokumenty jakie posiadał, a okoliczności nie przesądzają o tym, że chciał kogoś oszukać.
* * *Jeszcze oficjalnie nie ma kampanii wyborczej, a już można mieć jej dosyć. Zamiast rzeczowej debaty mamy krytykę przeciwników politycznych. Pani Beata Szydło, ze swoją zaciętą twarzą i nudną gadką, wystawia co rusz ocenę pani premier, że zrobiła coś nie tak albo pojechała nie tam gdzie trzeba. Aż się wierzyć nie chce, że można kogoś takiego wylansować na przyszłego premiera, ale skoro prezydentem mógł zostać człowiek o aparycji Maliniaka z „Czterdziestolatka”, nudny i nijaki, to wszystko jest możliwe.
Do tego mamy co rusz sondaże, które media z lubością przytaczają. Dowiedzieliśmy się, że znaczna część sondowanych uważa, że pani premier źle wypełnia swoje obowiązki. Ale na czym to polega? Czy ktoś zadał w ogóle takie pytanie? Pana Kukiza traktuje się wciąż poważnie, mimo że plecie banialuki.
Sytuacja się pogorszy po intronizacji nowego prezydenta. Zaleje nas fala katolickiego patriotyzmu, a dyskusje w mediach zejdą na tematy już przedyskutowane w średniowieczu.
PIRS



Panie PIRS,
jak zwykle dałem Panu najwyższe noty ale jak tak dalej będzie Pan pesymiścić(?) to na więcej takowych proszę nie liczyć.
I tak:
-tarcza antyrakietowa nigdy nie była skierowana przeciwko Iranowi-to była (i jest) presja na Krteml;
-nasze,polskie średniowieczne wierzenia,dzisiaj bronią nas przed współczesnym fanatycznym islamem;
-uczmy się języków obcych,…granice są otwarte…nowe twarze w polityce będą znały języki obce a nawet j.polski;
-jaki profesor takie i JOW-y ale po co to zawracanie głowy prokuraturze?Wystarczy wyśmiać cwaniaka w programie kabaretowym;
-na pańskim miejscu wyłączałbym telewizor gdy p.Szydło rozpoczyna swoje blablabla;
—
A co się tyczy prezydenta-ministranta,to… szkoda słów.
Nie ujmując wagi i powagi pozostałym sprawom, skupię się na tej mi najbliższej. Bo 7 km w prostej linii od mojego mieszkania, czyli na amerykańskiej tarczy rakietowej.
Powoli cała gadanina przybiera realne kształty. Od kilku tygodni Polska kosztem 40 mln zł buduje zewnętrzne ogrodzenie amerykańskiej bazy. Czyli na początek to my ich będziemy bronić. Co będzie za pierwszym ogrodzeniem, pewnie nikt się nie dowie, bo do „Strefy 51” też nikt nie ma wglądu. Przedsmak mam, bo czasami robię wycieczkę do Słowińskiego Parku Narodowego, gdzie na najwyższej wydmie pozostały resztki dawnej bazy rakietowej. Tuż za zewnętrznym ogrodzeniem z drutu kolczastego było następne, już pod wysokim napięciem, o czym świadczą gęste rzędy szklanych izolatorów. Rozpadające się, przerdzewiałe wieżyczki strażnicze dopełniają ponure wrażenie.
Od samego początku urabiania opinii publicznej było widać, że argumenty „za” są tyle warte, co te uzasadniające wojnę w Iraku.
Na razie wójt Gminy Słupsk próbuje wytargować jakieś „rekompensaty”. Dla mnie jedyną rzetelną rekompensatą byłaby zamiana mieszkania z którymś z ówczesnych decydentów, i niechby on się teraz martwił, czy aby ruskie rakiety mają wystarczającą celność, by nie walnęły o te 7 km dalej. (Nie nauczyłem się używać emotikonów, a przydałaby się choćby uśmiechnięta mordka.)
@Marian
Odpowiem jak politycy: Z całym szacunkiem, ale…
– to nie ja wyjaśniałem, że tarcza jest przeciw agresywnemu Iranowi – to politycy traktowali nas jak idiotów;
– nasze polskie średniowiecze przed niczym nas nie uchroni. To będzie zwalczanie diabła Belzebubem, a przy okazji utrąci się wszelkie postępowe inicjatywy. Islam nic nam tu nie zrobi, ale będzie stanowił usprawiedliwienie cofnięcia nas do średniowiecza;
– pani Szydło trudno uniknąć, bo znienacka wszędzie ją cytują. A nie daj Boże zostanie premierem i gdzie się wtedy schowamy;
– są też optymistyczne informacje: Pałac Kultury obchodzi 60-lecie i nie uda się go zburzyć, bo jest zabytkiem. Przy okazji okazało się ilu mamy durniów, którzy walczą z wszelkimi symbolami. Sikorski odszedł, a Pałac jest.
Pozdrawiam,
Panie PIRSie,te minusy to nie ja- jak bumcykcyk-ja poprawiłem.
—
W zasadzie nasze poglądy pokrywają się.Jedyne wyjątki to Sikorski i islam.Sikorskiego mi żal a islam?-ja islam widzę z bliska a i w krajach Maghrebu bywałem…
Polski zacofany-jak Pan pisze-chrześcijanizm chroni Polskę przed napływem fanatyków z IS.Chroni nadmiernie, że tak się wysłowię.Polskie społeczeństwo nie chce dzisiaj przyjąć chrześcijańskich uchodźców z Syrii. Nie pochwalam tego ale uznaję za pozytyw w tym sensie,że za mojego życia a pewnie i moich wnuków … nie będzie kalifatu w Polsce.
Odwzajemniam pozdrowienia.
—
PS.
POdzielam pańskie obawy co do ewentualnego przyszłego premierowania przez p.Szydło…Ale może dobry Bóg nie dopuści do takiej katastrofy?
Do Dudy jest sporo (sporo!) zastrzeń, ale skoro dla kogoś problemem jest „aparycja Maliniaka” …no cóż.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9869
Od pewnego momentu Racjonalista jest znowu godzien swej nazwy.
Z daleka widać ostrzej..