2015-09-26.
Gdybym był z PiS i myśli miał kosmate, odpowiedziałbym – liczą na rewanż. Że PiS, kiedy wygra, ich oszczędzi za liczne, dobrze udokumentowane szwindle. Czasem nawet o niektórych pisałem. Nie jestem wyborcą PiS. Nie spiskuję, ani o spiskowanie nikogo nie podejrzewam. Ani o nieuczciwość. Więc o co im chodzi? Jeśli o cokolwiek chodzi. Jeśli w partii rządzącej nie ma ośrodka myśli strategicznej, jeśli premier złapana w kamerze na wagarach tłumaczy się jak niedojrzała dziewuszka i cieszy, że to nie jej tylko głos, ale jeszcze cztery inne z jej rządu, to po co mają jeszcze cztery lata rządzić?
Może Kopaczowa, Sikorski, Biernacki to po prostu lenie, ludzie pozbawieni odpowiedzialności, nie rozumieją o co w tej sprawie chodzi? Może nie widzą w samowoli służb, twardych instytucji wymiaru sprawiedliwości, ministrów nimi zawiadujących zagrożenia dla wolności, demokracji i praworządności? Mają tacy rządzić?
Nie chodzi mi o Ziobro. Guzik z nim. Chodzi o to, czy minister rządu polskiego (Ziobro właśnie) może, korzystając ze swojej władzy niszczyć nośniki informacji (państwowe: laptop na którym nagrana była intymna politycznie korespondencja państwowa), wykorzystywać poufne informacje ze śledztwa dla inspirowanych przez siebie kampanii medialnych (telewizja pod domem Barbary Blidy i zaplanowana konferencja prasowa), prowokować aferę (której nie było) z wicepremierem obsadzonym w roli głównej?
O to idzie Platformie, żeby te sprawy nie były wyjaśnione?
To jest jej, Platformy Obywatelskiej, jest troska o Państwo?
Kompromitacja.
Platformy, większości (?) sejmowej, premier Kopacz. Tej największa. Widać było w kamerze. Twarz jak drobnej złodziejki.
Może PiS powinien wygrać? Żeby Polacy zobaczyli wreszcie co wybierają. Smoleńskie mgły, Macierewicza z trzema koncepcjami zamachu, w tym helu rozproszonego w atmosferze, wybuchów na pokładzie tutki.
Żeby się rozwinęli. Demokracji nie da się nauczyć z podręczników. Naród może przecież nie chcieć demokracji. Demokracja to dopuszcza. Von Pappen. I konsekwencje. Naród może chcieć władzy takiej jak władza Ziobro.
Niech sprawdzi. To nie jest moja bajka. Ale premier Kopacz dla mnie, z jej twarzą w Gdańsku, kiedy zapytana o głosowanie w sejmie stwierdziła: „pięć, a więc mój głos nie zaważył” nie istnieje. Niech zasługuje na pozycję premie mojego ukochanego Kraju. Niech już rządzi byle kto. Może wtedy przyjdzie otrzeźwienie.
Andrzej Celiński
Przewodniczący Partii Demokratycznej
przedruk z witryny Partii Demokratycznej

Tak, to granda po prostu. A delikatnie rzecz nazywając oportuniści (?!). Koalicjant zaś, dożywotni poseł Zych, tłumaczy, że nie znalazł dostatecznych argumentów, żeby wniosek poprzeć. Czas chyba zbierać cebulę do mamra.
I dlatego zagłosuję na PSL!
Chcialem napisac list otwearty, ze pani Kopacz wlasnei stracila wyborce. Ale senator Celinski zrobil to lepiej. Wiec tylko napisze: Petru. Jesli konsulat w Nowym Jorku laskawie pozwoli, zebym glosowal przez internet, to bede glosowal na Petru.
Pan Celiński napisał tekst wyborczy. Wolno mu. Postawienie teraz pana Ziobro przed trybunał stanu nic by nie dało Platformie. To musztarda po obiedzie, spóźniona osiem lat… To wyborcza zagrywka PO, taka sama, jak tekst szanownego autora. Nie ma o co już kruszyć kopii. To przypomnienie, że Ziobro to człowiek Prawa i Sprawiedliwości. Nic dodać, nic ująć. Nawet prawodawcy nie pofatygowali się, aby oskarżyć równie winnego Kaczyńskiego, modus vivendi całej tej hucpy sprzed lat, jakim były jego „rządy” i jego bezsensowne ofiary. Ziobro to pionek w grze Kaczyńskiego. Cała sprawa to w sumie już tylko przypomnienie wielu wyborcom, na jakich ludzi chce głosować część społeczeństwa.
„Postawienie teraz pana Ziobro przed trybunał stanu nic by nie dało Platformie.”
A to miało coś dać Platformie? Nie wiedziałem.
Wydawało mi się, że Polsce. A Polsce dałoby sygnał, że szuje trafią, prędzej czy później, tam gdzie ich miejsce.
Tymczasem poszedł sygnał, że każda menda jest u nas bezpieczna.
Teraz i zawsze.
Wystarczający sygnał dało samo głosowanie. Skazywanie w momencie wyborów jest bez sensu.
..premier Kopacz. Tej największa. Widać było w kamerze. Twarz jak drobnej złodziejki.
Pan Celiński z wiekiem zaczyna tracić klasę..
Czyżby w PD byli tylko wielcy złodzieje?
„Wielcy złodzieje małe wieszą…”
Jaka partia taki przewodniczący?
Redakcjo – czytasz i nie grzmisz?
Naprawdę na łamach spokojnego i rzeczowego SO przeczytałam tak obrzydliwe i niemerytoryczne zdanie o premierze? O kobiecie?
„Litościwa” zamiana w tytule złodziejki na szachrajkę nic tak naprawdę nie daje.
Pora umierać.
Pani Moniko, nie warto umierać za lub przez Celińskich czy Cimoszewiczów. To przecież polscy „heart bleeding democrats”! Czyli ciekawe egzemplarze polskiej postępowej z grubsza lewicy z kołtunem szowinizmu (pewnie nie tylko męskiego) za uszami. W sumie też dziwię się, że szacowne SO puściło taki tytuł. Może nie został dostrzeżony w porę…
„złodziejka”, „szachrajka”- nonono…nieźle.
Ale po starcie w wyborach do PE z list palikota, to już nic nie powinno dziwić.
On nie winien. Do takich niegrzeczności pchła go ta szachrajka. Ale złodziejka była taka więcej czarno-biała, ze skrzydłami. Spółka ZOO do parlamendu !