Michał Leszczyński: Religia w szkołach – polemika z posłem Niesiołowskim

bible2015-10-07.

W próżni wszystkie ciała spadają na Ziemi ruchem jednostajnie przyspieszonym. Wyobraźmy sobie, że jakiś nauczyciel fizyki jednak uczy uczniów, że jest to ruch jednostajny, bez przyspieszenia. Czy takiego nauczyciela należałoby ze szkoły wyrzucić? Głupie pytanie. Jasne, że tak.

Pod Grunwaldem wojska Jagiełły pokonały Krzyżaków. Wyobraźmy sobie, że jakiś nauczyciel historii naucza, że zwycięstwo odniosły wojska Kara Mustafy. Czy takiego nauczyciela należałoby ze szkoły wyrzucić? Głupie pytanie. Jasne, że tak.

Na lekcjach religii uczniowie dostają informację, że Dekalog wygląda tak:

  1. Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną.
  2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno.
  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
  5. Nie zabijaj.
  6. Nie cudzołóż.
  7. Nie kradnij.
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
  9. Nie pożądaj żony bliźniego twego,
  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

W Biblii jednak czytamy:

  1. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
  2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
  3. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
  4. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
  5. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
  6. Nie będziesz zabijał.
  7. Nie będziesz cudzołożył.
  8. Nie będziesz kradł.
  9. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
  10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.

Wyobrażam sobie, że gdyby ta biblijna wersja była niewłaściwa (przekręcone słowa Boże), to Pan Jezus (Syn Boży, jakby nie było) pierwsze co by zrobił, to by zmienił tekst Dekalogu na właściwy. Nie zrobił tego, i musiało kilkaset lat minąć zanim Pan Bóg zesłał na Synod Biskupi Ducha Świętego z właściwą wersją Dekalogu.

Czy na lekcjach religii ten fakt jest podawany? Nie jest, a przecież taka ingerencja w tekst Biblii to jedno wielkie świętokradztwo! Przy okazji ktoś śmiał zmienić mściwy charakter boski na dobrotliwy.

Przykładów fałszowania na lekcjach religii jej podstaw można podać bez liku. Przykładowo,

czy na lekcjach religii podawana jest informacja kiedy Pan Bóg zesłał na inny Synod Ducha Świętego z informacją, że oprócz nieba i piekła jest jeszcze czyściec? Nie jest podawana, a jest  ciekawa, bo czyściec wymyślono (tzn. dostano informację od Boga na ten temat) dopiero w XVI wieku.

Mamy w Biblii 10 przykazań, dyskutowane powyżej, ale są też inne. Na przykład:

Pwt 22, 5 Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego.

Pwt 25, 11-12 Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i – chcąc wyrwać męża z rąk bijącego – wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości.

Wj 21, 17 Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią.

Pwt 23:2-3  Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana.

Wj 21:28 Jeśliby wół pobódł mężczyznę lub kobietę tak, iż ponieśliby śmierć, wówczas wół musi być ukamienowany

Pwt 14, 9-10 Z tego, co jest w wodzie, będziecie spożywali wszystko, co ma płetwy i łuski. A nie będziecie spożywali nic z tego, co nie ma płetw i łusek. Uważać to będziecie za nieczyste.

To ostatnie zalecenie spowodowało, że zostałem ateistą, bo życie bez frutti di mare byłoby dla mnie nie do zaakceptowania.

Czy te zalecenia są uczone na lekcjach religii? Oczywiście nie, bo wtedy zalecenia „nie kradnij”, „nie zabijaj” miałyby taką samą wartość logiczną, jak „nie jedz krewetek”.

Czy wobec tego, nie należy nauczycieli religii potraktować tak samo jak tego nauczyciela fizyki i historii opisanych na początku tej notki? Przecież ci nauczyciele zatajają informacje niemal najważniejsze dla zrozumienia, skąd się ta religia wzięła.

Parę dni temu poseł Niesiołowski w programie redaktora Lisa wywrzeszczał, że jedynym źródłem moralności jest nauczanie chrześcijańskie i wyrzucanie religii ze szkół spowoduje upadek moralności młodych ludzi. Panie Pośle! Jako entomolog powinien Pan coś niecoś wiedzieć o zachowaniu społecznym nie tylko mrówek, ale i szympansów, czy wilków. Przykazanie „nie zabijaj” (przedstawicieli swojego gatunku) jest w przyrodzie normą, czasem tylko naruszaną w ekstremalnych sytuacjach, na przykład, zbytniego zagęszczenia na danym obszarze. Warto, panie Pośle, poczytać też o neuronach lustrzanych i o maksymalizacji ilości materiału genetycznego, zanim się takie kategoryczne zdania wypowie. Przykazania 6-10 można bardzo łatwo z biologicznych przesłanek wywnioskować. A przykazania początkowe można sobie darować, bo służyły i służą tylko wyłudzaniu pieniędzy od maluczkich przez grupę wyjątkowo cynicznych cwaniaków.

Koszt nauczania religii wynosi podobno 1,5 mld zł rocznie. Nie wiem, jak to jest kalkulowane, bo mnie wychodzi inaczej. Na edukację podstawową i średnią wydajemy rocznie ok. 60 mld zł. Są to pensje nauczycieli, sprzątaczek, koszty remontów szkół, itp. Lekcje religii stanowią około 2/30 wszystkich zajęć, więc powinniśmy używać raczej 4 miliardów, a nie 1,5. Nie zapominajmy też, że katecheci po odejściu na emeryturę będą dostawać nie tylko to, co odprowadzili na ZUS, ale i dopłatę z budżetu.

Problem jednak nie jest w samych pieniądzach. Mając religię w szkołach dopuszczamy, aby za nasze pieniądze nasze dzieci otrzymywały fałszywą wiedzę. Najwyższy czas to przerwać, albo sformułować program nauczania religii zgodny ze źródłami (Biblia, Ewangelie, Synody). Przyznam się, że nawet ten drugi wariant bardziej mi się podoba, bo już oczami duszy widzę Młodych Ludzi pytający swoich religijnych rodziców (małe i duże litery mają znaczenie!) o niepokalane poczęcie, celibat, czy Boże Ciało. Wtedy za 5 lat problem religii w szkołach (i nie tylko w szkołach!) byłby rozwiązany.

Michał Leszczyński – Hazelhard

PS. Dla wyjaśnienia, obchody Bożego Ciała się wzięły stąd, że hostie kiedyś się zaczerwieniły. Nie był to jednak cud eucharystyczny, tylko pewne bakterie barwią różne mączne potrawy na

Print Friendly, PDF & Email

15 komentarzy

  1. hazelhard 2015-10-07
  2. j.Luk 2015-10-07
  3. wejszyc 2015-10-07
  4. hazelhard 2015-10-07
    • wejszyc 2015-10-08
  5. j.Luk 2015-10-08
  6. hazelhard 2015-10-08
  7. j.Luk 2015-10-08
  8. hazelhard 2015-10-08
  9. j.Luk 2015-10-08
  10. hazelhard 2015-10-08
    • A. Goryński 2015-10-09
      • hazelhard 2015-10-09
  11. j.Luk 2015-10-09
  12. PJD 2015-10-13
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com