Nasze państwo, nasza cywilizacja i demokracja, dalekie są od ideału. Rządzący czasem coś partolą. Ale ta cywilizacja jest naszą cywilizacją – jak ją zrobiliśmy. Oni chcą obalić, zniszczyć to państwo, ze wszystkimi jego strukturami, zwolnią wszystkich urzędników, wymienią prawie do czysta. Zwolnią wszystkich pracowników radia i telewizji, kilkuset, jak to już raz zrobili. Wymienią skład prokuratur i sądów, zmienią ich ustrój, żeby kontrolować wszystko – już raz to robili, tyle, że nie zdążyli do końca. Przejmą władzę nad policją i wojskiem. Żeby miał kto pacyfikować zamieszki!
Parę lat temu ostrzegałem. Ale dziś to nie same ostrzegawcze iluzje. To sami zapowiedzieli. Nie łudźcie się. To ma być koniec tego państwa, naszej cywilizacji. I nic nie ma wrócić, to nie plan jakiegoś ustroju przejściowego. Można to wyczytać w planach ideologa nowego państwa. Dosłownie w takich planach, jak tu rysuję. Ciepła woda nie popłynie z kranów – nawet w przenośni.
I nie wyobrażajcie sobie, że to minie. Ma nie minąć właśnie. Nie pomoże, gdy ktoś nam zaśpiewa:
Miałeś, chamie, złoty róg,
Miałeś, chamie, czapkę z piór.
Czapkę wicher niesie,
Róg huka po lesie,
ostał ci się jeno sznur…
Nie nawołuję do walki z nimi. Znam wśród nich moich dawnych przyjaciół. Jeden chce wieszać, drugi chce przeczekać, bo „chrześcijaństwo zabijało, a przeszło jednak na cywilizację”. Trzeba ich nawrócić. To nasi współobywatele. Tylko z innej cywilizacji. I to krąg psujów, może nam nie ostać się nawet sznur.
Jeśli tego sami chcecie, nie ma rady…
Stefan Bratkowski


Jeśli owi „oni” wymienią pracowników publicznych mediów oraz licznych urzędników, to oznacza, że zrobią dokładnie to samo co poprzednie partie. Przejmą władzę nad policją i wojskiem, czyli to samo co każda partia wygrywająca wybory.
Prokuratorów nie jest tak łatwo zwalniać, a będą oni dokładnie tak samo lojalni wobec rządzących i asertywni wobec opozycji, jak byli przez minione 8 lat.
Tak działa od lat system demokratyczny w postaci mocno wykoślawionej, jaki mamy w Polsce.
PO ma niezłe kadry, ale wypchnięte na tylne siedzenia przez pazernych, prowincjonalnych i niekompetentnych liderów. Poza może Siemoniakiem cały ich zarząd nadaje się do natychmiastowego wyrzucenia. Jeśli skutecznie zostaną do tego zmuszeni, a PO zamiast ziać nienawiścią do PISu przyjmie postawę profesjonalnej opozycji i zacznie budować intelektualne zaplecze, będzie miało szanse za 4 lata. Jeśli tego nie zrobi, podzieli los SLD, a zdolniejsi członkowie przejdą do nowych partii, których nazw jeszcze nie znamy.
Szanowny Panie Redaktorze,
Bardzo trafny zapis intencji tzw. obozu patriotycznego jak sami siebie lubią nazywać, a właściwie jednego konusa (jk), którego ten obóz jest zakładnikiem. Rzeczywiście takie intencje nim kierują.
Warto jednak zwrócić uwagę, na dwie okoliczności:
– trzeba mieć kompetentnych wykonawców bo projekt jest totalny, tymczasem powszechna nieufność jk każe stawiać na lojalnych; akurat ci lojalni są wyjątkowo nieudaczni i niekompetentni; częste porównania do III Rzeszy są akurat bardzo niefortunne, a ponadto tysiącletnia rzesza trwała raptem 12 lat i zakończyła sie totalną klęską,
– ze wszystkich projektów możliwa do realizacji jest jedynie ich dominacja w telewizji publicznej; ta ostatnia nie odgrywa juz takiej roli jak w 1989 r. ani nawet takiej jak jeszcze w 2005 roku; dzisiaj ciężar informacji i propagandy przesunał się do internetu a tam JK może tylko hejtować a to za mało na dominację; wszystkie inne projekty wymiany kadr w administracji, policji, wojsku, etc. są zwyczajnie nierealne – narodu nie da się wymienić a Polacy to nacja wyjątkowo przekorna; w ogóle koncepcja polityczna jk jest o jakieś 100 lat spóźniona i współcześnie irracjonalna – w świecie gdzie gwałtownie rośnie intensywna forma władzy ta anachroniczna koncepcja jest tylko parą w gwizdek.
Owszem wybrali hunów, bo mieli dość „tłustych misiów”. Ale hunów pogonią dużo szybciej niż po 2 kadencjach i radykalniej. jk nie wie w co wdepnął, jego „legendarna” inteligencja jest właśnie wyłącznie „legendarna”.
Poczekać trzeba. Ja pamiętam (choć nie tak dobrze jak Stefan Bratkowski) inne czasy, też oparte na totalnym meblowaniu. Niezbyt się to udało. Dziś też się nie uda, najwyżej wyostrzy spojrzenie na to, co jest. Bo jednak jest prawdę, że nam się kontury nieco zatarły. PiS je wyostrzy i się w nich sam przyjrzy, jak w lustrze. A poza tym kołderka kusa, nie wszystkich chętnych da się ogrzać. Grono niezadowolonych i rozczarowanych będzie rosło szybciej niż się nam wydaje.
Ja nie rozpaczam tylko zacieram ręce z zadowolenia.
Nasi rządzący rzeczywiście przejęli władzę dokumentnie.
SAMI ZA WSZYSTKO JUŻ ODPOWIADAJĄ!!
Nie trzeba niczego konsultować z koalicjantami i gadać do narodu, wicie rozumicie, nie zgadzają się nasi współrządzący, trwają negocjacje. Mają pisowcy zadanie do wykonania, muszą spełnić obietnice.
Więc już zaczynają się wycofywać drobnymi kroczkami.
500 na dziecko? Pożyjemy zobaczymy, już gadają, że na drugie i nie dla każdego.. Kopalnie będą wygaszać przy aplauzie związkowców.
Szkolnictwo zreformują.. tylko kto za to zapłaci i ile?
Akurat w tym wypadku jestem za! Ale to są niewyobrażalne pieniądze.
Podniosą najniższe emerytury? Nie wierzę.
Obniżą wiek emerytalny do poprzednich progów? Już ten temat jest niewygodny! Znacjonalizują gospodarkę aby było pracy pod dostatkiem? Po kilku miesiącach będą mieć nowe wybory i wyparują w niebyt polityczny.
Muszę dbać o zdrowie aby oszukać pesel i obejrzeć te zmiany.
To sa naprawdę ciekawe czasy!
Były już porównania do bolszewików i hitlerowskich Niemiec, teraz czas na wojnę cywilizacji. Gdzie jest granica absurdu?? Swego czasu Pani J. Staniszkisz miała podobne odloty. Już dawno stwierdziłem, że zajmowanie się PiSologią prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu. Na starość nawet ze zdwojonym efektem.
Czekam z niecierpliwością, kiedy w końcu pokolenie komuchów i solidaruchów odejdzie, razem z tą ich pseudo inteligencją/elitami. Dość już, dajcie Polakom spokój. Nie macie do powiedzenia nic ciekawego ani mądrego, a jak chcecie taplać się w wojnie PiSu i PO to przynajmniej nie wciągajcie w to reszty społeczeństwa.
@MaSZ słusznie zauważył, że PiS roi to samo co pozostałe partie, więc czym tu podniecać się.
Pełna zgoda @Czytelniku. PiS rzeczywiście roi że postępuje tak jak inne partie. MaSz najwidoczniej jak i Pan nie zauważył drobnej różnicy: PO jako pierwsza partie i Donald Tusk jako pierwszy premier po 1989 roku nie zgarnął wszystkich etatów w pañstwowej administracji. Za to premiera Tuska najbardziej cenię. Działał wręcz wbrew swoim partykularnym interesom, co skończyło się jak wiemy na zdradzie Gowina, Mariusza Kamińskiego, czy na nawiedzonym religijnie wiceministrze sprawiedliwości i wielu innych. Skoro jednak odpowiada Panu państwo z partyjną administracją, nie fachową ale za to spolegliwą dla aktualnej władzy, to nie dziwi, że komuchów widzi Pan tam, gdzie ich nie ma. Bo najciemniej pod Pańską latarnią.
Twierdzi Pan, że Tusk nie wprowadził partyjnej administracji. To ja chyba w inny kraju żyję. Tusk może nie miał większości, ale skutecznie porozdzielał stołki pomiędzy swoich lizusów oraz gumofilców z PSLu. Powymieniał zarządy spółek skarbu państwa oraz wszystkich ważnych instytucji. Zrobił dokładnie to samo co zrobił PiS w 2005 i do czego przymierza się teraz. Robił to bez rozgłosu, a media mu w tym pomagały. świetny przykład to minister Grad, który pomimo totalnej niekompetencji był już chyba we wszystkich spółkach i zarządach.
Partyjna administracja też mi nie pasuje, ale innej nie ma w tym kraju, niezależnie kto rządzi. Dlatego zarzuty o upartyjnianie państwa przez PiS uważam za chybione.
Co do komuchów/solidaruchów. To odnosi się do stanu umysłu, charakterystycznego dla ludzi 50+ Pan zdaje się nie mieszka w Polsce więc cóż może Pan wiedzieć o tym.
Dużo czytam, słucham i oglądam (tv,radio, internet), ale nigdzie nie znalazłem wytłumaczenia, które by mnie przekonało. Dlaczego tak się stało?
Skąd wzięło się to powszechne zauroczenie (użądlenie) PISem? We wszystkich kategoriach wiekowych, wykształceniowych, lokalizacyjnych (miasta – miasteczka – wsie, wschód – zachód – północ – południe), zawodowych, płciowych, bezpłciowych i w każdych innych.
To nie jest normalne i wygląda na to, że najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że ONI czegoś nam dosypują do żarcia (-> Janusz Dąbrowski: „Czego oni nam…”).
Idąc tropem gastronomicznym zauważyłem, że duża część argumentacji analityków sprowadza się do hasła „ośmiorniczki”. Czy to możliwe? Czym sobie te biedne i nikomu jak dotąd nie szkodzące istotki na to zasłużyły? Zastanawiam się, czy gdyby to były kałamarnice, homary, langusty, krewetki, omułki, ostrygi lub nawet ślimaki, to PIS przegrałby sromotnie? Czy byłoby jeszcze gorzej? Może chodziło o to, że powinny to być schabowe z kapustką i kartofelkami i biały barszcz? A może po prostu mielone z buraczkami? Albo flaki lub gołąbki? Albo placki kartoflane? Bigosik? Już chyba wiem. Daniem gwarantującym absolutną klęskę PISu byłby legendarny, patriotyczny zestaw: lorneta i galareta. Po kilku repryzach i ujawnieniu tego menu przez Przyjaciół i Sowę biesiadnicy (niezależnie od stanu ciała i ducha w jakim by się znajdowali), cieszyliby się zwiększonym poparciem i zaufaniem narodu. A już danie w pysk tamtejszemu ochroniarzowi, wybicie zębów interweniującemu policjantowi, przemarsz pod Pałac z pochodniami i śpiewem na ustach („Ojczyznę wolną …”), spowodowałoby, że udział PIS-u w wyborach stałby się bezzasadny (bo bez szans).
*
Pan Stefan Bratkowski napisał:
„Trzeba ich nawrócić. To nasi współobywatele. Tylko z innej cywilizacji.”
Sęk w tym, że ONI mówią tak samo.
I na tym polega dramat.
A może jest jakaś trzecia droga?
*
Młody czytelniku, napisał Pan:
„Co do komuchów/solidaruchów. To odnosi się do stanu umysłu, charakterystycznego dla ludzi 50+ ”
To co się stało w wyborach przeczy pańskiej tezie.
*
Bardzo młody wyborca, prawdopodobnie miłośnik poezji, zapytany na kogo głosował, odpowiedział: na tą … no … Szymborską, tak, na Wisławę.
„Wyspiarze” też przepadają za poezją, muzyką, kulturą i sztuką, bo zagłosowali gremialnie na Kukiza i Korwina.
To odnosi się do stanu umysłu, charakterystycznego dla ludzi -30.
No właśnie nie przeczy. Młodsi chcą zmiany, jakiejkolwiek. Dlatego nie głosowali na PO, a na PiS też niezbyt chętnie. Uciekli do Nowoczesnej, Kukiza, Korwina i Razem. Do partii które prezentują inną mentalność (niekoniecznie godną pochwały).
Nie, no to już są jaja. Popełnijcie jakieś zbiorowe samobójstwo abo co… Wtedy im pokażecie! Ha!
Polacy in gremnio są autorami największego sukcesu gospodarczego, społecznego i politycznego w Europie po 1989 r. We względnej zgodzie, spokoju i harmonii udało się nadrobić znaczną częśc zaległości cywilizacyjnych wobec ZAchodu Europy. Sukces ten osiągnęły miliony Polaków wespół z elitami postkomunistycznymi i postsolidarnościowymi. Obecne pokolenia 50+ wchodziły w transformację po 1989 r. w wieku 24+ i kolejne 26 lat pracowały dla Polski. Oczywiście te pokolenia jak wszystkie inne odejdą. Ale czy Polska bedzie od tego lepsza?
Środowiska aktualnie zwycięskiego PiS od zarania kwestionują ten sukces do dzisiaj nazywając go Polską w ruinie i proponując swoje koncepcje. Te koncepcje nazywają przewrotnie „dobrą zmianą”. Nie znam przypadku na świecie, aby frustraci, nieudacznicy, zawistnicy nienawidzacy wszystkiego i wszystkich, nacjonaliści, szowiniści, „świętojebliwi” hipokryci, kłamcy, oszuści, parafiańscy kołtunowie wespół z nienawistnymi purpuratami, zrobili cos lepiej niż ludzie o wysokich kwalifikacjach, rozumni, tolerancyjni, koncyliacyjni, otwarci na świat i przyjaźni innym ludziom. To nie ma żadnych szans powodzenia. Owszem, stracimy sporo czasu, zdrowia, nerwów, ale nie może byc tak aby w nowoczesnym świecie ogon machał lwem. To lew w ostatczności, po lekkiej czkawce, będzie ponownie spokojnie, dostojnie i pięknie machał ogonem. A ogon wróci tam gdzie jego miejsce. Do Du.y.
he he, Szanowni Państwo myślą że to teraz
takie cuda się dzieją z naszymi ziomalami? A dawniej za PRLu to wszyscy byli tacy politycznie wykształceni, nafaszerowani intelektem i świadomi wyborów których dokonują? Myślę o początkach III RP.
No to po kolei.
Wszystko co zapodał nasz obecny Święty Wielki Rodak było prawdą objawioną, niepodważalną i każdy co miał obiekcje do Rodaka był komuchem, sowieckim albo żydowskim pachołkiem i często spotykał się z ostracyzmem w swoim otoczeniu.
O świętym już niewiele się wspomina bo lata lecą a konkurenci mają lepsze notowania.
Wybory prawdziwego Prezydenta, bo General nie był Polakiem.
Lesiutek, K.Mazowiecki i Stan z innej planety.
To wspaniale inteligentne i wykształcone społeczeństwo natchnione Duchem Niegasnącym w pierwszym podejściu pozbywa sie Konrada Mazowieckiego. Zostaje prostak i cwaniak z Ameryki a ja mam dokonać wyboru! Ile wstydu się najadłem, Niemka zapytała mnie, kim wy jesteście?! jako społeczeństwo. Na Lesiutka od samego początku głosowali moi koledzy profesorowie!
Potem każdy zakładał jakąś piwną partię dla jaj i miał miejsce w reprezentacji narodu, czyli w Sejmie i Senacie.
A karuzela partyjna? Zmieniali partie jak podpaski i narodek dalej na nich glosował bo obiecywali złote jaja.
Rotacje sa na porządku dziennym do dziś a ludziki dalej na chucpiarzy głosy oddają, bo są ponoć ogłupieni przez media..
A wcześniej to naszego pokolenia nie ogłupiano? Głos Ameryki, RWE i jeszcze inne rozgłośnie z których najzabawniejsza była Tirana.
Jesteśmy taką skundloną nacją co chce aby ktoś za nas tyrał i dawal nam zyski do życia na poziomie o którym słyszymy od zawsze.
Ba, jesteśmy nacją która pozwala na rządzenie sobą byle by były jakieś lepsze ochłapy z pańskiego stołu. Ruscy na stole mieli gorzałę i słoninę na zagrychę a na ziemię nic moe spadało, Amerykanie stoły mają pełne to i pożywić się można tym co spadnie no i inaczej toto smakuje nie wspominając o opakowaniu.
Zapomnieliście jak stawiano na półeczkach kolekcje aluminiowych pustych puszek, bo były takie kolorowe. Młodzi się zaśmiewają i nie wierzą! Nie wierzą że telefony posiadali nieliczni, że nie było kolorowej TV, że jeżdżono pojazdami które na postoju gubiły olej i zostawała na asfalcie plama, że były wczasy pracownicze, talony na pojazdy dla wybranych itd. Wierzą że ruskie