Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, że będzie wstyd przed światem, że nastawiają pomników i zmarnują górę pieniędzy. Wiedzieliśmy, że po ośmiu latach głodu rzucą się do rewanżu, do odwetu i rozliczania. Mało, kto spodziewał się jednak, że nie zawahają się ani chwili przed łamaniem konstytucji, przed atakiem na nieprzejęte w wyborach organy państwa. Mało, kto spodziewał się, że Duda bardziej będzie bał się prezesa niż Trybunału Stanu, a Marszałek Sejmu bez zmrużenia powiek złamie wszelkie zasady i obyczaje parlamentarne. A to dopiero początek.
Czy Kaczyński zawaha się przed złamaniem prawa w celu przejęcia mediów, samorządów i wszelkich urzędów i instytucji chronionych prawem przed natychmiastowym przejęciem przez obóz biorący władzę? Nie, nie zawaha się. Będziemy świadkami próby całkowitego zawłaszczenia Państwa.
Czy Kaczyński zawaha się przed marginalizacją opozycji? Nie zawaha się. Może posunąć się do zdelegalizowania partii i organizacji opozycyjnych, do represji i walki z każdym przejawem nieposłuszeństwa obywatelskiego.
Czy Kaczyński zawaha się przed cenzurą i ograniczeniem swobód obywatelskich? Nie zawaha się. Po opanowaniu mediów państwowych, zaatakuje media prywatne. Pewnie pojawią się pomysły repolonizacji mediów prywatnych, a być może również groźby nacjonalizacji. Możliwość demonstrowania na ulicach zostanie ograniczona pod pretekstem walki z zagrożeniem terrorystycznym.
Czy Kaczyński zawaha się przed użyciem przemocy? Nie zawaha się. Po bojówki górników z Cluj sięgnął Ceausescu tracąc władzę, po bojówki kibolskie sięgnął Łukaszenko podczas formowanie się Majdanu, a Kaczyński bardzo uważnie śledzi poczynania dyktatorów i wyciąga z nich wnioski. Sądzę, że patriotycznie wzmożeni kibole będą bronić Kaczyńskiej demokracji już w najbliższym czasie.
Czy Kaczyński posunie się do wprowadzenia Stanu Wojennego? Tak. Nie po to otoczył się zwolennikami siły i radykalnych rozwiązań by skapitulować przed zaplutymi karłami reakcji. Człowiek owładnięty obsesjami i wizją jednocześnie, nie zawaha się przed zadbaniem o realizację swojej wizji nawet, jeśli będzie musiał internować część społeczeństwa.
Czy Kaczyńskiemu uda się zmarnować Polskę? Nie uda się. Inne mamy otoczenie polityczne, inny jest świat wokół nas. W 2016 roku nie da się wprowadzić reżimu w europejskim kraju wbrew zdecydowanym protestom społecznym i w ciągłej kontrze do europejskich decydentów. Kaczyński co prawda przespał Stan Wojenny przez nikogo nie niepokojony, ale powinien wiedzieć, że jesteśmy narodem wyjątkowo skorym do powstań i protestów. Akurat to powinien wiedzieć człowiek, który taką wagę przykłada do celebrowania martyrologii, bo z niej płyną lekcje, których nie odrobił.
Zmarnujemy trochę czasu, zmarnujemy trochę szans i stracimy swoją pozycję w świecie. Wyjdziemy z tego silniejsi, ze społeczeństwem wyedukowanym społecznie i politycznie, z nowymi elitami i liderami. Wyjdziemy zaszczepieni na narodowy socjalizm made in PiS. I rozliczymy Was panowie. Rozliczymy każdego, kto wyciągnie łapę przeciwko naszej Konstytucji i przeciwko Demokracji.
Jacek Parol



Kiedy wprowadzono stan wojenny byłem w wojsku, bo mnie pobrali po studiach. Dostałem przydział i pracowałem jako asystent na uczelni wojskowej w Zegrzu. Prowadziłem pracownie fizyczną dla przyszłych oficerow LWP. Była to moja pierwsza i ostatnia posada, na ktorej kazdego dnia nosiłem garnitur i krawat. Takie zgniło zielone. Kiedy ogłoszono STAN, to akurat byłem w domu i miałem kłopot, zeby sie dostac do Zegrza. Ale jakos dotarłem. Po parunastu dniach ktos sobie przypomniał o nas podchorazych i kazali nam zatrzymywac samochody i sprawdzac, czy nie ma bibuły. Ale nie powiedzieli, jak wyglada bibuła. Dlatego wtedy nie wiedziałem i do dzis nie wiem, czy to, co miałem w domu (duzo tego było) to była bibuła, czy co innego? Pewnie sie juz nie dowiem, bo jednostki w Zegrzu zdaje sie nie ma i nawet nie mam komu zameldowac, ze w koncu znalazłem to, czego mi wtedy kazali szukac.
.
Na wiosne wyszedłem do cywila i wrociłem do pracy w Swierku. Oczywiscie cos tam robilem, jakis kolportarz i takie drobiazgi. Uwazalismy, że „komuna padnie”, ale nie wiedzielismy, w jaki sposob. Nasze wyobrazenia byly mgliste i naiwne. A ona nie padła, ona sie w koncu dogadała. Tego nie przewidywalismy. Zarowno komuna, jak tez przywodcy Solidarnosci nie przekroczyli granicy, zza ktorej nie było powrotu. Po jednej i po drugiej stronie byli tacy, ktorzy chcieli strzelac. Jeden z takich teraz popiera w sejmie prezesa. Na szczescie wtedy nie miał broni, materiałow wybuchowych, a moze i odwagi, zeby zrobic, co wtedy rzekomo planował. Teraz zgrywa bohatera i sa tacy, ktorzy twierdza, ze naprawde nim jest.
.
A potem przyszła zmiana. Do dzis pamietam takie zdjecie. Na pierwszym planie Kuron, na drugim Jaruzelski po cywilnemu i pod parasolem. Obaj wyprostowani i tacy jacys powazni. Jeden minister, drugi prezydent. Zdjecie pstryknieto w czasie oficjalnej wizyty w ktoryms osciennym kraju. Tego nie przewidywalismy. Dobrze, ze tak sie stało.
.
Czy wyobrazamy sobie Kaczynskiego i Tuska na jednej fotografii jako reprezentantow tego samego kraju?
NIE, bo jeden ma pistolecik ….. i nie zawaha się go użyć.
oczywiscie ze wybrazam sobie obu panow na jednej fotografii- Tusk jako oskarzony i osądzony na najwyzszy wymiar kary- na ławie oskarzonych- lub włoczony po ulicach ku radości gawiedzi z marszow”niepodległosci ” i Kaczynski z rechotem klaszczacy w małe łapki budzacy aplauz ulicy.Czyż to nie ma byc apogeum jego władzy ?> i my, z KOD- dzieci ZOMO na pasku Izraela i tajemniczego ukladu rządzącego światem- unieszkodliwieni przez Mariuszka – budzący pogarde ludu – i prawdziwych patriotow.Tak to widze i nie ma sie co pocieszac ze polacy lubia sie buntowac – to będzie bunt sterowanyskierowany na tych z KOD przez ktorych nie wychodzą wspaniałe reformy -czyz nie tak bylo za komuny ? jak słysze Morawieckiego ciarki chodza po plecach- sądy ludowe jako ostateczne zródło sprawiedliwości – nie do tego mają prowadzić ?
„Rozliczymy każdego, kto wyciągnie łapę przeciwko naszej Konstytucji i przeciwko Demokracji.”
.
Czasy sa inne, niz kiedys. Kiedys była bibuła, teraz jest internet. Internetu nie zamkną tak do konca, choc pewnie będą probowali. Potrzebne są strony z bieżącą dokumentacją nadużyc. Potrzebny jest Biuletyn Informacyjny z najnowszymi nadużyciami, nazwiskami sprawcow, kwalifikacją prawną, i ktore przepisy kodeksu karnego zostaly zlamane. Ten biuletym powinien e-mailem trafiac to wszystkich poslow, ministrow, prasy reżimowej, samorządow, biskupow, itp. Bardziej nawet do „nich” niz do „nas”. Wszystkie numery do pobrania z internetu.
.
Chodzi o to, żeby „oni” wiedzieli, że miecz Damoklesa wisi i kiedys spadnie. Zeby bylo jasne, ze rozliczeniami zajmą się sądy, a nie ciepła klucha Tusk. I że będą dokumenty.
Mam nadzieję, że ta prognoza się nie ziści. Oby nie. Ale …
Kibole już się organizują na 12.12.
„narciarz2” ma rację. I wygląda na to, że właśnie SO będzie tym „czułym przyczółkiem”. No bo kto inny?
Piszecie, że rozliczycie. Ale doświadczenie historyczne uczy czego innego i ktoś może myśleć, że znów będzie jak z Michnikiem i Kiszczakiem jako człowiekiem honoru. 😛
Bo widzisz Humanożerco, gdy zwyciężają jedni, to pałają żądzą krwi i na każdym kroku widzą potencjalnych wrogów, a drudzy cieszą się zwycięstwem, możliwością budowy i nie dostrzegają już zagrożeń, a te jak też uczy historia mogą czyhać nie od byłych wrogów, ale od byłych przyjaciół. .
W czasie jednej z pisowskich miesiączek pod krzyżem znalazł się ksiądz Małkowski. Oczy zdradzające chorobę psychiczną, a w nich nadzieja na męczeństwo. Z uśmiechem niebiańskiego szczęścia pytał każdego napotkanego: – A może będą nas bili?
Déjà vu?
Bardzo czarny scenariusz. Musimy zrobić wszystko aby do niego nie dopuścić.
Podobnie jak narciarz2 w czasie stanu wojennego byłem tuż po studiach podchorążym i potem wiele jeszcze lat czekałem na zmiany. Teraz jestem trochę starszy i tego czasu jakby mniej. Mam nadzieję, że zmiany potoczą się szybciej.
Déjà vu?
Déjà vu to dopiero będzie. No, to sobie przypomnijmy. Miałem takiego kolegę z ogolniaka. Potem został aktywistą SZSP. Ja zresztą tez nalezalem do SZSP, ale aktywistą bym siebie nie nazwał. A on robił karierę. Spotkalismy sie na imieninach innego kolegi. To byl koniec lat ’70 i własnie głosne były najscia na Latający Uniwersytet. Znając aktywnosc kolegi poruszyłem temat i okazało sie, ze kolega nalezy do aktywu nachodzącego. Razem z innymi aktywistami blokowali drzwi i nie pozwalali wejsc, a czasem wchodzili do srodka i dawali odpor imperializmowi. Sprytnie zapytałem, czy po znajomosci mnie przepusci na wykład. A, nie. Ale mozesz się dołączyc. Ale jak? No, przed wykładem spotykamy sie z oficerem i on tłumaczy, kim jest prowadzący, jaki jest wredny, ile ma pieniędzy w Izraelu, i inne fakty do wykorzystania. Potem idziemy i zadajemy pytania, a po wszystkim jest odprawa z tym samym oficerem. Dołączysz sie? Nie, dziękuję. Ale dobrze, ze mi opowiedziałes.
.
Czyli wiem z pierwszej reki, jak to było organizowane. Aktyw studencki. Teraz będzie aktyw ogolony. Przypuszczam, ze będzie dosc podobnie. Jesli będą bic, szturchac, i popychac, to trzeba pamiętac, ze w poblizu jest oficer prowadzacy incognito. Wszystko będzie oczywiscie zupełnie spontaniczne i motywowane czystym patriotyzmem.
.
Przy okazji zauwazmy, ze adres SO zostal podany w Rzepie. Gdyby pojawił sie aktyw, to nie trzeba będzie nawet pytac, ktory oficer ich zaprowadził. Sam się podpisał pod artykułem.
KOD ma nowego sojusznika w USA:
https://www.youtube.com/watch?v=S5v1v6rfp8Q
hm… czyżby PiS zaczął komuś przeszkadzać?
Daję mu w tej sytuacji na maksa dwa lata władzy, chyba że sie opamięta. Prezes dorwał się do rządzenia, widać że jest szczęśliwy.
Szczęśliwi też czasem dostają zawału albo porażenia ze szczęścia.
A ten filmik to pierwsze poważne ostrzeżenie?
Tymczasem odnotujmy kolejne łajdactwo Kaczyńskiego.
Do dzisiaj nie opublikowano orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r.
Pewnie w ramach oszczędności opublikują je 13 grudnia, wraz z ogłoszeniem Stanu Wojennego IV RP.
Pan S.Bratkowski zaleca gromadzenie chleba. Tym razem Go nie posłucham i kupię kaszę. Chleb wcześniej pleśnieje.
Na stronie KOD pojawiła się informacja o szykanowaniu założycieli.
https://www.facebook.com/groups/KomitetObronyDemokracji/permalink/453600851501814/
w odroznieniu od autora-sądzę ze Kaczynski doskonale odrobił lekcje- Jaruzelski niepotrzebnie ogłaszal stan wojenny bawiąc sie w jakies igraszki z prawem- Prezes takich głupstw nie robi-on po prostu ignoruje wszelkie prawa -dobrał odpowiednie kadry – i przygotowal psychicznie t,zw.ciemny lud aby .gardząc wyksztalciuchami – miał poparcie ulicy i najwiekszej,zorganizowanej- realnej siły – Koscioła.Nie musi wyprowadzac wojska – ma kiboli i narodowców czyli patriotów.Zachód ? przekonał sie ile warte jest oburzenie Zachodu w przypadku Ukrainy.Unia nałoży sankcje ?>super- to wina zdrajcow z PO i KOD ktorzy sie skarżą Niemcom (cytat z p.Jackowskiego z TV) Co robic ?> chyba mimo wszystko- to co robimy.
„Rozliczymy każdego, kto wyciągnie łapę przeciwko naszej Konstytucji i przeciwko Demokracji.”-autor zapomniał jak Tusk i PO rozliczali IV RP ?