natan gurfinkiel: muzyka polska

natan 32016-01-18.

[dropcap]k[/dropcap]iedy pewnego wiosennego dnia na początku lat sześćdziesiątych szedłem ulicą górczewską, zobaczyłem na wystawie sklepu gramofon “bambino”  z dwoma głośnikami po bokach. urządzenie ozdobione  było kartką z napisem “stereo”.

wracałem właśnie od naonczas mieszkającego nieopodal alika wieczorkowskiego, mieliśmy wspólne zainteresowania muzyczne i alik zademonstrował mi 5.symfonię beethovena z filharmonikami berlińskimi pod dyrekcją furtwänglera. puszczał mi płytę ze sprzętu, który – choć niezbyt dobry – i tak był o wiele lepszy od mojego.

nic dziwnego, że widok sterefonicznego gramofonu przyprawił mnie o przyśpieszone bicie serca. wiedziałem bowiem, że wałbrzyska firma “unitra fonica” nie produkowała “bambina” w wersji stereo. wszedłem do sklepu, by zobaczyć, a może nawet posłuchać fragmentu jakiejś płyty.

mimo palpitacji, do zawału jednak nie doszło. uchronił mnie przed nim znudzony ekspedient, który wyjaśnił, że to “bambino” z wystawy wcale nie jest stereo, tylko się tak nazywa.

ten od dawna zapomniany epizod nie ożyłby mi w pamięci gdyby nie pewien wyraz pochodzenia greckiego, który po objęciu władzy przez partię dobrej zmiany, stał się najczęściej wymawianym polskim słowem.

na to właśnie słowo politycy zwycięskiej partii najczęściej się powołują podczas nocnych maratonów na sali sejmowej, gdzie ustawy uchwalane są na gwizdek, a później prezydent z równym pośpiechem je podpisuje.

teraz pora na mały relaks, bo czasy nastały ciężkie, więc każdy z nas i tak czuje się jak  piekarski na mąkach. w ramach relaksu krótka historyjka z lat szkolnych mojej córki:

lekcja duńskiego w pierwszej klasie:

– jens, jak się pisze “dom”
– hm…dddy
– dobrze… dalej
– o!
-świetnie. a co dalej?
– mmm..my!
– bardzo dobrze!  a teraz vibeke. powiedz mi jak napisałabyś słowo woda
–  w, o, ooo
– dobrze jak dalej?
-ddy
– a potem?
– aaa…

no bardzo dobra klasa, jestem z was dumny, podsumowuje lekcję nauczyciel, po odpytaniu kilkorga uczniów. jeszcze coś mu jednak nie daje spokoju, wodzi więc oczyma po klasie. nagle zamaszystym ruchem ręki wskazuje na śniadego chłopca i pyta podniesionym głosem:

mohammed! jak się pisze „dyskryminacja rasowa”?!

można sobie łatwo wyobrazić podobny popis pedagogicznego kunsztu  w polskim przedszkolu, do którego nadal będą mogły uczęszczać wybawione od szkolnego przymusu sześciolatki. tyle tylko, że zwrot dyskryminacja rasowa musiałby zostać zastąpiony jakimś innym, bo kraj nasz słynie z tolerancji i żadne polskie dziecko nie zrozumiałoby co on oznacza.

po tym krótkim odpoczynku  możemy snuć dalej naszą opowieść. dlaczego dopiero  po tej chwili wytchnienia, można by zapytać.  to bardzo proste. po to, by bez natręctwa wyjawić to najczęściej wymawiane polskie słowo: DEMOKRACJA. tej jest ci u nas dostatek, przechodzący w nadmiar i, jak ostatnio oznajmiła pani premier, ma się ona dobrze, więc nie zwracajmy uwagi na głupie i wynikające z niewiedzy zaniepokojenie komisji europejskiej i innych unijnych gremiów.

ja od początku jestem spokojny, bo wiem, że każde zdarzenie ma swój sens. kiedy odwiedziłem sklep na górczewskiej, nie wiedziałem jeszcze, że ekspedient wytłumaczył mi na czym będzie polegała dobra zmiana w odległej przyszłości. teraz już wiem.

nazwy nie zawsze oddają rzeczywistość, ale jesteśmy do nich przywiązani, bo tak ładnie brzmią.

w tak dziś szkalowanej  za granicą firmie RP,  to co w tym sezonie leży na wystawie jest odwrotnością tamtej wystawy sprzed lat. gramofon bambino nie był jeszcze prawdziwym stereo, tylko tak już został nazwany.  towar natomiast, który teraz zachwalają politycy rządowej większości już nie jest  prawdziwą demokracją, a tylko jeszcze  się tak   nazywa.

demokracja polega na polifonii, a ta najlepiej brzmi w stereo, podczas gdy główny polski demokrata wsłuchuje się tylko w chór śpiewający unisono – najchętniej gdy brzmi fałszywie.

komuś nie podoba się brzmienie chóru? poprzednia władza  mocno przesadziła z wydatkami na laryngologów. teraz to naprawimy. powołamy tylko komisję  sejmową w celu wyświetlenia mafijnych powiązań poprzedniego rządu z laryngologicznym lobby – i to co zdawało się zgrzytem, zamieni się w niebiańską harmonię.

alleluja i do przodu!

natan gurfinkiel

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. A. Goryński 2016-01-19
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com