dnia dwudziestego miesiąca stycznia roku dwa tysiące szesnastego polscy oglądacze telewizyjni przeżyli wzniosłą, trwającą kilka godzin chwilę, w trakcie której mogli naocznie się przekonać, że dopiero co powstałe narodowo-obiektywne media ruszyły z kopyta i działają na pełnych obrotach.
tego właśnie dnia, TAI (telewizyjna agencja informacyjna) przez kilka godzin emitowała wydanie specjalne. o dwudziestej godzinie prezes rady ministrów beata szydło miała własnoustnie poinformować teleoglądaczy o aktualnych problemach w dobrozmiennej polityce.
nowe kierownictwo TVP Info zgotowało godne przyjęcie wygrywaczce bitwy strasburskiej. bohaterska beata powaliła parlament europejski, który próbował był atakować polskę.
wy tutaj o trybunale konstytucyjnym, o wolnych mediach i swobodach jednostki, a polskie dzieci marzą o ciepłym posiłku w szkole, młodzi zarabiają za mało, a starych nie stać na wykupienie leków w aptece i dlatego musimy wprowadzić dobrozmienność, a wasze pretensje dotyczą nieistotnych szczegółów, bo demokracja w polsce ma się dobrze, kochamy europę, a nasi ojcowie przelewali krew za waszych ojców w czasie ostatniej wojny.
po tej oracji nasz minister zewnętrza powiedział, że oto narodził się nowy lider europejski, który nazywa się beata szydło.
nic zatem dziwnego, że dopiero co znarodowiona telewizja publiczna musiała stanąć na wysokości zadania.
co rusz ukazywały się komunikaty o tym, co ma nastąpić, a na godzinę przed szydłoemisją rozpoczęła się transmisja na żywo. kiedy o 19.30 premier wysiadła z samochodu, na ekranach ukazał się czerwony pasek z tekstem głoszącym, że premier zmierza w kierunku siedziby PVT. po przejściu kilkunastu metrów ukazał się drugi pasek informujący, że pani premier jest już w budynku telewizji.
a tam już na nią czekano i świeżo mianowany dyrektor TV Info wręczył jej ogromny bukiet kwiatów.
kiedy po zakończeniu programu jego bohaterka wyszła do zaparkowanego samochodu znów przeleciał przez dół ekranu czerwony pasek z informacją, że premier wyszła z budynku telewizji.
tego by nawet mrożek nie wymyślił…
natan gurfinkiel



Oj tam, oj tam …
Ale przynajmniej było jej miło.
*
Martwi brak paska, na którym byłyby informacje na bieżąco i przez 24h, co u Prezesa Polski. Czy już wstał i którą nogą, jakie ma samopoczucie, co zjadł na śniadanie, czy miał dobre wypróżnienie?
Z pewnością zyskałby na tym w rankingach zaufania SUWERENA, bo na razie pan Prezydent górą ( i stale mu rośnie), ba, nawet Kukiz górą.
Wg mnie to bardziej wschodnie klimaty. Pachnie Czechowem.
@Sawa
Gogolem chyba …
Żywcem Korea Północna…
Nie szukajmy tak daleko. Ja sobie przypomniałem Rumunię za czasów Ceaucescu. Czyżby historia, z jej finałem, miała się powtórzyć ?