2016-01-25.
Prezydent Chin, Xi Jinping złożył wizyty w Arabii Saudyjskiej (AS), Egipcie i Iranie. W Iranie pojawił się jako pierwszy przywódca światowy po uchyleniu sankcji gospodarczych w odpowiedzi na irańską zgodę na powstrzymanie się od konstrukcji bomby atomowej.
W AS zawitał do nowego króla, Salmana, a w Egipcie przeprowadził rozmowy z prezydentem Abdel Fatahem el-Sisim, byłem generałem, który już poza wszelką wątpliwość umocnił się u władzy po jesiennym, pomyślnym przeprowadzeniu wyborów do parlamentu – pierwszych od obalenia rządów Bractwa Muzułmańskiego przed dwa i pół laty.
Poprzednio przywódcy Chin odwiedzali AS przed 7 laty, Egipt przed 12 laty, a Iran przed 14.
W Teheranie Chiny i Iran nawiązały stosunki strategiczne, jak zaznaczył prezydent Hasan Rowhani. Podpisały 17 porozumień, które mają w ciągu 10 lat uruchomić inwestycje i wymianę handlową wartą 600 miliardów dolarów. W tym współpracę w dziedzinie energetyki jądrowej na potrzeby pokojowe.
Z AS Chiny zawarły wszechstronne partnerstwo strategiczne, jak to określono. Podpisały porozumienie o współpracy w dziedzinach energetyki, komunikacji, w przestrzeni kosmicznej, nauce, technologii, ochronie środowiska i kultury. Xi uruchomił wspólnie z królem Salmanem rafinerię Jasref, w której chiński Sinopec ma 37,5 proc. udziałów, a wspólnie z saudyjskim Aramco włożyły w interes 10 miliardów dolarów. W 2014 roku obroty chińsko-saudyjskie osiągnęły niemal 70 miliardów dolarów, tj. wzrosły 230 razy od 1990 r. Przy okazji wizyty Xi, z państwami Rady Współpracy Zatoki (AS, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman Zj. Emiraty Arabskie) Chiny uzgodniły, że jeszcze w tym roku zawrą porozumienie o wolnym handlu.
W Egipcie podpisano 5-letni ramowy program współpracy politycznej, handlowej, gospodarczej, wojskowej i w dziedzinie bezpieczeństwa, nauki i technologii, energetyki, medycznej, wdrażania praw, rolnictwa i ochrony środowiska, kulturalnej, spraw globalnych i regionalnych. Brzmi to trochę, jak zgoda Egiptu na zorganizowanie mu państwa przez Chiny.
W szczególności postanowiono podwoić wysiłki dla rozwinięcia Chińsko-Egipskiej Sueskiej Strefy Współpracy Gospodarczej i Handlowej. Xi uczestniczył w zapoczątkowaniu drugiej fazy tej współpracy. Ma tu wejść przeszło 100 przedsiębiorstw chińskich, by zainwestować pół miliarda dolarów.
Rzecz prosta, w Kairze prezydent Xi Jinping nie zaniedbał sposobności, by wystąpić w siedzibie Ligi Państw Arabskich. Zapowiedział, że Chiny są gotowe wyłożyć 15 miliardów dolarów na wsparcie uprzemysłowienia Bliskiego Wschodu oraz udzielić pożyczek na kwotę 10 miliardów dolarów dla wsparcia współpracy w dziedzinie produkcji oraz kolejne 10 miliardów dolarów włożyć do wspólnych funduszy ze Zjwdnoczonymi Emiratami Arabskimi i Katarem w celu inwestowania w rozwój regionu.
Chiny to nie dobroczyńca. Przyjeżdżają inwestować po to, by mieć z tego zyski, zarówno gospodarcze, jak i polityczne. Chiny mają 3 biliony dolarów rezerw dewizowych (Rosja 120 miliardów dolarów, które topnieją z każdym tygodniem). Te pieniądze pozwolą eksportować chińską myśl techniczną i gospodarczą, a zwłaszcza tysiące i tysiące robotników, inżynierów, zarządców wszelkiego rodzaju do krajów rozwijających się w celu ich pokojowego przenikania. A cel tego działania jest odległy o dziesiątki lat.
Obecna podróż Xi Jinpinga to kolejny ważny krok Chin na drodze do opanowania świata. Pekin nie czyni tego, co kiedyś Moskwa, a więc nie uruchamiania własnych ugrupowań zbrojnych, wyposażonych w broń i ideologię ze Związku Radzieckiego, by stworzyć sobie państwo wasalne. Chiny nie przyjeżdżają szerzyć demokracji, wolności słowa i praw człowieka, jak Zachód. Szanują miejscowych władców, niezależnie od tego jakimi satrapami są i czym się kierują. Ważne, że trzymają porządek.
W chińskiej ekspansji miejsce ideologii zajmuje współpraca gospodarcza, która na poziomie haseł nazywana jest obecnie dość różnie, ale najczęściej mówi się o Nowym Szlaku Jedwabnym. Koncepcję tę Xi Jinping ogłosił przed nieco ponad dwoma laty podczas pobytu w Indonezji. Ten szlak (infrastruktura drogowa, kolejowa, morska, inwestycje kapitałowe) rusza od Chin w kierunku i dalekiej Azji i Europy i Afryki, a treścią obecnej podróży Xi Jinpinga było wejście do jądra świata islamu.
Roman Strzemiecki



Stara wielowiekowa kultura i społeczeństwo ją tworzące.
Dogadują się z podobnymi sobie, oni wtedy tworzyli podstawy cywilizacji świata.
Ten świat tworzą po raz wtóry..