Jerzy Klechta: Zniewolenie2 min czytania

()

zycinski2016-02-13.

5 lat temu umarł prof. Józef Życiński. Był wybitnym mędrcem – kapłanem. Pisze o nim w „Gazecie Wyborczej” znany publicysta „Więzi” Andrzej Luter.

Oto kilka wątków. Nadal aktualnych.

Profesor abp Józef Życiński:

„Konieczne jest mocne rozdzielenie systemu państwowego od organizacji kościelnej. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy mieli państwo teokratyczne, które jest nieszczęściem”.

Podawał za przykład katolicką Akcję Francuską (Action Française).

Akcja była organizacją prawicy laickiej, wykorzystywała katolicyzm do celów politycznych, ideologicznych i nacjonalistycznych. I Kościół zbyt długo jej na to pozwalał. Jeśli chcemy uniknąć bałwochwalstwa – pisał abp Życiński – przy pewnych typach pokus trzeba umieć mówić kategoryczne »nie« bez względu na to, czy kusiciel posługuje się retoryką lewicy czy też prawicy.

A może szczególnie wtedy, gdy mówi językiem prawicy i bez żadnych skrupułów posługuje się frazeologią religijną.

„Za dużo moralistyki przy trumnach” – przestrzegał po dramatycznej katastrofie smoleńskiej. Polityka i ideologia nie mogą wygrać z Ewangelią. W odwiecznym sporze o granice między tym, co cesarskie, a tym, co boskie, arcybiskup opowiadał się zawsze po stronie Ewangelii. Na pogrzebie Czesława Miłosza przywołał postać św. Augustyna: „Jego zgon nastąpił, gdy w oblężonej Hipponie rozbrzmiewały złowrogie odgłosy atakujących Wandalów”. Nawiązywał w ten sposób do ataków na Miłosza poprzedzających pogrzeb poety.

Życiński:

„Podobny akompaniament towarzyszy często i dziś tym, którzy zmagają się z przeciwnościami w samotnym poszukiwaniu prawdy. Być może przynajmniej Augustynowi nikt nie wypominał, że jego ojciec jest poganinem, że on sam ochrzcił się dopiero w 33. roku życia, że w młodości związał się z sektą manichejczyków”.

Czy słowa te, wypowiedziane w 2004 roku, straciły cokolwiek dziś na aktualności?

Najważniejszy dla Józefa Życińskiego był człowiek, konkretny człowiek i jego godność, dlatego nie można nigdy dopuścić, aby ziściły się najgorsze Orwellowskie wizje.

Mówił:

„Boję się świata, w którym bez poczucia odpowiedzialności moralnej, bez głosu sumienia można w imię sukcesu usprawiedliwić wszystko”.

Także zniewolenie, rzekomo dla naszego bezpieczeństwa.

Jerzy Klechta

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 komentarzy

  1. Junona 13.02.2016
  2. Leontyna 14.02.2016
  3. narciarz2 14.02.2016
  4. A. Goryński 14.02.2016
  5. slawek 14.02.2016