2016-03-04.
[box title=”Cytacik” border_width=”2″ border_color=”#000000″ border_style=”solid” align=”center”]„Obserwując marsz KOD w ubiegłą sobotę…, zastanawiam się, czy to nie jest posunięcie w wojnie hybrydowej – oświadczył w TVN 24 prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta Andrzeja Dudy d/s bezpieczeństwa”.[/box]
Tyle poszukiwań, tyle dyskusji. Godziny na internetowych forach. Czym jest KOD, do czego dąży, co dalej i jak? I co się okazuje? Wszystko ściema. Demonstracje to kamuflaż. Przykrywka dla ćwiczeń wojskowych piechoty. To nie szkodzi, że większość uczestników przeszła już do rezerwy. Nadają się – co najwyżej – na zupaków albo do intendentury. Za to markietanki – „Grom” po prostu.
Jak zapewne przypuszcza wybitny specjalista od bezpieczeństwa, nazwa Komitet Obrony Demokracji – w skrócie KOD – jest przykrywką. Tak naprawdę to też KOD, ale Korpus Odzyskania Demoludów. Tajna armia, złożona z ludzi najgorszego sortu.
Andrzej Zybertowicz zastanawia się, czy przypadkiem nie trwają przygotowania do hybrydowej wojny. Nie wyklucza zapewne, że niebawem – przy cichym wsparciu Putina i Łukaszenki – białoruscy separatyści zaatakują siedzibę PiS w Białymstoku. Akcją pokieruje koordynator regionalny KOD w tym mieście. Oddziały KOD w woj mazowieckim i podlaskim kraju rozkręcą tory. Stutysięczny tłum zablokuje drogę krajową Warszawa – Białystok. Dwa, trzy dni… i białostockie stanie się…niezależną republiką Białorusi.
Równolegle, pod pretekstem ocalenia przeznaczonych do wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej – współpracująca z KOD – Partia Zieloni przetnie graniczne druty i wpuści zielone ludziki w BTR-ach.
Tajny współpracownik Bolek „zaprosi” do Gdańska rzekomych „turystów” z obwodu kaliningradzkiego. Wyposaży ich w kałasznikowy pozostawione przez wojska radzieckie, które ostatecznie wygonił z Polski 17 września 1993 r. Okaże się, że kałasznikowy zakopane były na działce Floriana Siwickiego. Przez nieuwagę w wykopie pozostanie teczka następcy Siwickiego na stanowisku Ministra Obrony – Janusza Onyszkiewicza, psd. Lolek. W niej zaś koncepcja hybrydowej wojny, uzgodniona przy Okrągłym Stole.
Słuchając „prof.” Zybertowicza obawiam się wojny biologicznej. Zmutowany wirus paranoi, rozprzestrzeni się na cały kraj. Ocaleją tylko Ci, którzy w czasie epidemii przebywali w Pałacu Kazanowskich. Tu – przypomnijmy – Onufry Zagłoba walczył z małpami.
Janusz Kotarski


Wiele lat temu zaangażowaliśmy wraz z nieżyjącym już Ryszardem Serafinowiczem, królem polskich teleturniejów z lat sześćdziesiątych, pewnego profesora nauk technicznych do napisania pytań do kolejnego quizu. Profesor pytania napisał nawet do sensu. choć jego polszczyzna była umiarkowanej jakości. Ale w toku prac redakcyjnych – twarzą w twarz – ujawnił wiedzę nietechniczną oraz poglądy; delikatnie mówiąc, wiedzę malutką, a poglądy mocno wsteczne. Po zakończonej rozmowie Serafinowicz powiedział do mnie: Bogdan, światopogląd mi się załamał. Zawsze miałem szacunek do utytułowanych naukowców. A tu – idiota.
Zupełnie nie wiem, czemu mi się ta historia akurat teraz przypomniała.
@BM to ja Ci wyjaśnię.
Oglądałem (pod przymusem, byłem gościem w zaprzyjaźnionym domu) wywiad z tym egzemplarzem i odtąd będę się o nim wyrażał w samych superlatywach.
Na uszach byś prędzej stanął niż dawał takie odpowiedzi z tak kamienna twarzą.
Pytanie: – Dlaczego Chrobry zabił Bolka Rudego?
Odpowiedź: – Zygmunt August lubił ogórki.
Pytanie: – Jak pan postrzega nasze stosunki z Rosją?
Odpowiedź: – U nas na uniwersytecie jest więcej kobiet, niż mężczyzn.
Pytanie: – Czy świnia to ssak?
Odpowiedź: – Ja nie odbieram telefonów.
*
Potrafiłbyś tak?
No widzisz, tak potrafią jedynie wybitne jednostki. Dlatego Ci się tamta historia przypomniała. Dla kontrastu.
@BM : o ile dobrze pamiętam, właśnie w tamten czas pojawił się u nas termin „fachowy idiota”. (przyszło do nas z Włoch – tego jestem pewien) jak wiele takich rzeczy – w „Przekroju”.