Jedną z największych niespodzianek obecnej kampanii prezydenckiej w USA nie jest arogancki i kabotyński republikański kandydat Donald Trump lecz Bernie Sanders, znany z lewicowych poglądów Żyd o polskich korzeniach. Powiada też o sobie, że „nie jest szczególnie religijny”. Ciągle nie jest rozstrzygnięte kto będzie ostatecznie kandydatem Demokratów – Bernie Sanders, czy Hillary Clinton. Ich rywalizacja jest wyrównana, w różnych stanach rozkładają się ich szanse różnie.
Ale nie o wyborach chcę pisać, tylko o zaproszeniu Sandersa przez papieża Franciszka do Watykanu by wygłosił wykład dla Papieskiej Akademii Nauk Społecznych na temat moralności i ekonomii w czwartek 14 kwietnia.
Jak on sam powiedział:
„Byłem bardzo wzruszony tym zaproszeniem. Jestem wielkim fanem papieża Franciszka. Oczywiście są dziedziny, w których się nie zgadzamy – prawa kobiety czy gejów – ale on odegrał niewiarygodną rolę, niewiarygodną rolę we włącznie moralnych konsekwencji do ekonomii”.
Jak podaje „The Washington Post” (8.04.2016) Sanders dodał komentując to zaproszenie:
„Jeśli myślicie, że Sanders jest radykalny, to czytajcie, co papież mówi na temat ubóstwa”.
Swoją drogą w swojej kampanii Sanders często odwołuje się do Franciszka i do jego poglądów nie tylko na temat ubóstwa, ale i ochrony środowiska oraz konieczności przeciwdziałania jego degradacji. Temat jest szeroko komentowany w prasie amerykańskiej. Przede wszystkim dziennikarze zastanawiają się czyja to była inicjatywa, papieża, Akademii czy może samego Sandersa, który w ten sposób chciałby jakoby zbliżyć się do wyborców katolickich.
Ciekawy jest komentarza Emmy Greek w “The Atlantic”, która przywołuje opinię Jeffrey’a Sachsa z Columbia University. Otóż Jeffrey Sachs był pośrednikiem między Watykanem i Bernie Sandersem. Jego zdaniem „Akademia wysłała zaproszenie i to jest czyste i proste”. Sachs dodał, że wielu ludzi w Watykanie bardzo ceni Sandersa, gdyż wypowiada się on na tematy moralne w taki sam sposób jak papież Franciszek i jak brzmi społeczne nauczanie Kościoła, co oznacza „ekonomię przenikniętą moralnym wymiarem”. To jednak nie musi oznaczać, że zaproszenie wystosował sam papież, choć w istocie zostało ono wysłane przez papieską instytucję. Nie jest też jasne czy papież spotka się z senatorem Sandersem.
W każdym razie zbliżenie papieża i Sandersa zasługuje na uwagę z wielu względów, również na podobny sposób ich obecności w polskich mediach, zwłaszcza prawicowych. Obaj są marginalizowani, a nawet lekceważeni. Ich wystąpienia bywają opatrywane komentarzami z których przebija poczucie wyższości.
Tymczasem Papieska Akademia Nauk Społecznych to nader prestiżowa instytucja powołana do życia przez Jana Pawła II w 1994 roku. Zbiera się raz w roku na walnym zebraniu i stanowi doradczy głos dla papieża. Od początku istnienia jej członkiem jest Hanna Suchocka. Jej członkami byli też inni Polacy, m.in. urodziny w Krakowie w 1920 roku i zmarły w 2009 roku Jerzy Zubrzycki, ojciec wielokulturowości australijskiej. Poznałem profesora Zubrzyckiego w Canberrze w maju 2000 roku i do jego śmierci byliśmy w kontakcie. To on mi opowiedział o charakterze PANS, która jest zresztą jedną z dziesięciu tego typu instytucji działających przy papieżu. Jedynym kryterium przynależności do grona akademików jest kompletacja w danej dziedzinie. To zresztą tłumaczy fakt, że katolicy są w zdecydowanej mniejszości, a dość często spotkać można niewierzących.
Tegoroczne spotkanie będzie poświęcone 25 rocznicy publikacji encykliki „Centesimus Annus” Jana Pawła II, poświęconej kwestiom społecznym. Warto przy okazji rzucić okiem na opis tego wydarzenia na stronie PANS bo sporo tam polskich akcentów (niestety strona nie ma polskiej wersji)
Centesimus Annus 25 Years Later
Conference 15-16 April 2016 – Everyone knew that Pope John Paul II would issue a social encyclical in 1991 to mark the 100th anniversary of Pope Leo XIII’s Rerum novarum, but expectations were low. The Pope had issued a social encyclical, Solicitudo rei socialis, in 1988, delayed past its official 1987 date commemorating the twentieth anniversary of Pope Paul VI’s Populorum progressio.
Czyż nie byłoby pięknie gdyby przy tej okazji przemówił tam polski prezydent Andrzej Duda? Było nie było – spadkobierca tradycji etosu solidarności, który chętnie i często odwołuje się również do nauczania polskiego papieża.
Nic jednak o takim zaproszeniu nie słyszałem.
Stanisław Obirek


No cóż, o ile informacja o zaproszeniu B.Sandersa jest dobrą wiadomością o tyle rozważanie ewentualnego udziału PAD nie jest bliskie memu sercu albowiem PAD ani nie jest „spadkobiercą tradycji etosu solidarności” ani postacią, która posiada jakikolwiek poza urzędowym autorytet.
Swoją drogą to bardzo smutne ale dzisiaj nie potrafię wskazać polskiego męża stanu, którego wystąpienia przed PANS chętnie wysłuchałbym.
O tempora, o mores!
Publikacja na łamach Washington Post BloombergPolitics:
Musimy wyjaśnić, że „Sanders został zaproszony nie przez Papieża Franciszka, lecz przez Papieską Akademię Nauk Społecznych”. Ojciec Federico Lombardi, rzecznik papieża, powiedział włoskiej agencji prasowej ANSA: „Na razie nie oczekuje, że będzie również spotkanie z papieżem „.
Publikacja na łamach Washington Post BloombergPolitics:
„Sanders został zaproszony nie przez papieża, lecz przez Papieską Akademie Nauk Społecznych”. Ojciec Federico Lombardi, rzecznik papieża, powiedział włoskiej agencji prasowej ANSA: „Na razie nie oczekuje, że będzie również spotkanie z papieżem „.
Istnieje dziesięć papieskich akademii z siedzibą w Watykanie w Rzymie.
Informacje o zaproszeniu Sandersa to Watykanu spowdowalo oskarżenie o „nieuprzejmość” Sandersa. Prezydent Akademii Margaret Archer wyraziła oburzenie, że Sanders (albo jego kampania wyborcza) nie zwrócił się do administracji Akademii, lecz znalazł jakieś inne dojście. Do teraz nie wiadomo jak to zaproszenie zostało …załatwione i kto zrobił pierwszy krok.
Oczywiste jest, że udział w takiej konferencji w przededniu prawyborów w bardzo ważnym stanie New York zbije kapitał polityczny i pewnie zwiększy liczbę głosów katolików dla Bernie Sandersa.
http://www.bloomberg.com/politics/articles/2016-04-08/sanders-accused-of-discourtesy-in-seeking-vatican-invitation
Przypominam, co powiedział Sachs: „Akademia wysłała zaproszenie i to jest czyste i proste”. Jest to jednak Pontifical Academy, więc nie sposób oddzielać agent papieskich od papieża, choć oczywiście dziennikarze są od tego by dzielić włos na czworo, albo i dziesięcioro. Mnie chodziło tylko o zwrócenie uwagi na zbieżność poglądów Bernie Sandersa i Franciszka i na brak takiej zbieżności z poglądami polskiej prawicy. Tylko tyle. Przypominam też, że moje wpisy w SO mają charakter felietonowych prowokacji a nie wyczerpujących analiz sceny politycznej czy religijnej.