Hazelhard: List do Przyjaciół Francuzów

eiffel-taureaux2016-11-04.

[dropcap]M[/dropcap]am we Francji z 10 bardzo dobrych Znajomych i pewnie ze 30 Znajomych, z którymi kontaktuję się sporadycznie. Ale list poniższy jest do wszystkich Francuzów, bo wszyscy Francuzi zostali przez Polskę obrażeni.

Oto propozycja listu:

Drodzy Przyjaciele znad Sekwany,

Parę dni temu Zinedine Zidane powiedział na konferencji prasowej przed meczem Legia-Real, że Legia to niezły klub, a po meczu stwierdził, że szczęśliwie udało się Realowi zremisować.

Skonfrontujmy te sympatyczne wypowiedzi wielkiego francuskiego piłkarza i trenera z określeniem polskiego Wiceministra, że to Francuzi uczyli się od nas jeść widelcem, co w domyśle miało znaczyć, że cywilizacyjnie nadal Prawdziwi Polacy górują nad tymi, co dalej jedzą żaby i ślimaki, nawet jeżeli do tego używają widelców.

Skonfrontujmy te wypowiedzi Zidane’a z nieprawdziwą informacją samego polskiego Ministra Obrony, że Egipt odsprzedał Mistrale za jednego dolara.

Jako Polak czuję się wyjątkowo podle po takich wypowiedziach. Mieszkałem we Francji pół roku, pracując na synchrotronie w Grenoble,  a Paryż, Montpellier, Lille, Strasburg, Annecy, Niceę odwiedziłem pewnie ze 20 razy służbowo i turystycznie. Colmar jest dla mojej Żony i mnie najcudowniejszym wspomnieniem, bo drugiego tak uroczego miasteczka nie ma na świecie.

We Francji, w laboratorium CRHEA koło Nicei, Bernard Beaumont nauczył nas nakładania warstw półprzewodników azotkowych, dzięki czemu potrafimy teraz wytwarzać w naszej firmie TopGaN bardzo dobre diody laserowe. Razem z Kolegami z Laboratoriów Thalesa, CRHEA, Uniwersytetu Montpellier zrealizowaliśmy około 20 grantów europejskich, i nie muszę dodawać, że granty te zostały przyznane głównie dzięki bardzo wysokiemu poziomowi badań w tych francuskich laboratoriach.

Przykładem podejścia Francuzów do naszego kraju niech będzie taka historia. Pod koniec XX wieku zostaliśmy zaproszeni na konferencję w Nicei, na którą pojechaliśmy moim samochodem. Niestety, samochód po drodze się zepsuł, a naprawa miała kosztować około 2000 dolarów (Euro jeszcze nie było). Wtedy dla mnie był to majątek, a ubezpieczenia od zepsucia się samochodu żadnego nie miałem. Kiedy przyjechaliśmy do Francji, profesor z Montpellier dał mojemu Dyrektorowi taką propozycję: „Ja kupię waszemu instytutowi jakieś urządzenie za 5 tys. dolarów, a Ty sfinansujesz naprawę Mike’owi (czyli mnie!)”.  Oczywiście, mój Dyrektor na to przystał, a Francja zyskała we mnie przyjaciela do grobowej deski.

Dlatego przepraszam Was, wszyscy Francuzi, za nasz Rząd, który, niestety, prowadzi politykę nie tylko samobójczą dla Polski, ale i wyjątkowo ordynarną w sferze werbalnej.

Przy okazji przeprosin: przyjmijcie też moje ostrzeżenie: głosowanie przeciw elitom na kogokolwiek, byle nie na te elity, kończy się smutno. Niedługo u Was będą wybory – i też mogą skończyć się wyborem partii podobnej do tej, która teraz rządzi w Polską. Niech nasz przykład da Wam do myślenia.

Pamiętajcie też, że wszystkie problemy, które teraz mamy biorą się z tego, że w USA, Francji, Niemczech, Polsce, zapomnieliśmy o tym, jak ważne jest szkolnictwo podstawowe i średnie. Niedouczeni Młodzi Ludzie fundują nam to, co mamy. Dlatego głosujcie na tych, dla których poziom nauczania jest absolutnym priorytetem.

Hazelhard

Print Friendly, PDF & Email

12 komentarzy

  1. PJD 2016-11-04
    • hazelhard 2016-11-05
  2. Corvallis 2016-11-04
    • hazelhard 2016-11-05
  3. PK 2016-11-04
    • hazelhard 2016-11-05
      • PK 2016-11-05
  4. slawek 2016-11-05
    • hazelhard 2016-11-05
      • slawek 2016-11-05
        • hazelhard 2016-11-05
  5. malpa z paryza 2016-11-07
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com