Stanisław Obirek: Nowomowa – nowa odsłona

19842016-12-02.

[dropcap]N[/dropcap]ie tak dawno w polemice z jednym z komentatorów mego tekstu poświęconego zmianom w prawie kanonicznym napisałem:

Zdaje się, że obce jest Panu zjawisko nowomowy kościelnej. Zarówno „zatroskani hierarchowie” jak i ich medialni klakierzy mówią tylko tyle, że wiernych należy kontrolować bo są jak dzieci, które bez ścisłych wytycznych się pogubią. Franciszek mówi, że trzeba odwołać się do wolności sumienia. Pan jak rozumiem jest za ścisłą kontrolą i tym samym uważa kościelny bełkot na wyraz debaty. To tak jak w realnym socjalizmie przymiotnik „socjalistyczny” unieważniał, to co określał, tak w każdym religijnym fundamentalizmie „troska” i „wdzięczność za troskę” unieważnia niezależne myślenie. Polecam lekturę książek Michała Głowińskiego poświęconych właśnie temu zjawisku. Pewnie niebawem o tym napiszę w SO.

No i chyba nadszedł czas by to zrobić bo się nam namnożyło przykładów użycia tej specyficznej mowy – już nie tylko w Kościele, ale i, a może przede wszystkim, w polityce. Na nowych specjalistów wyrasta cała grupa posłów i posłanek, który nie chcą ograniczać się do bycia parlamentarzystami, ale śmiało oceniają całą rzeczywistość i nas wszystkich. Jednak nie będę się zajmował tzw. personaliami, bo robią to inni i bardziej niż ja wnikliwie i kompetentnie.

Ja chciałbym przypomnieć trzy główne tezy klasyka, czyli George’a Orwella, na którym moje pokolenie się poniekąd wychowało, a zwłaszcza na Roku 1984 i na Folwarku zwierzęcym. Obie książki (podobnie jak i sam autor zresztą) były objęte cenzurą, co w praktyce oznaczało, że były lekturą szczególnie poszukiwaną. Właśnie w aneksie do Roku 1984 zamieścił Orwell „Zasady nowomowy”, które dziś przypomnieć się godzi, by się przeciw manipulacyjnym praktykom mediów i polityków uodpornić. Bo jak słyszę, że ten i ów zaczyna wierzyć w to, co mówią i pokazują reżimowe media to zaczynam sobie myśleć, że Orwella najwyższy czas przypomnieć.

Zresztą nie tylko u nas tak się dzieje. Jest to zjawisko poniekąd uniwersalne, by przypomnieć jak to wyborcy prezydenta-elekta USA święcie wierzyli we wszystkie bzdury jakie pod adresem jego rywalki wypisywane i wygadywano. Do sprostowań nikt głowy nie miał. Podobno i Turcy zaczynają wierzyć, że tysiące uwięzionych na pewno coś miało na sumieniu, a Węgrzy już święcie wierzą, że są najwspanialszym narodem, który od innych w wiekach przeszłych jeno krzywd doznawał. O Polsce przyjedzie mi pewnie jeszcze nie raz napisać więc ograniczam się do przypomnienia rzeczonych zasad

A oto pierwsza z nich:

  1. Celem nowomowy było nie tylko dostarczenie środków odpowiednich do wyrażania światopoglądu oraz myśli właściwych dla zwolenników angsocu (socjalizmu angielskiego), lecz również uniemożliwienie swobodnego myślenia.

Po drugie:

  1. Słownictwo nowomowy tak ukształtowano, aby za jego pomocą można było przekazać – ze wszystkimi odcieniami znaczeniowymi – to, co lojalny członek Partii ma do powiedzenia, zarazem zaś uniemożliwiano wykorzystanie języka do formułowania, nawet okrężną drogą, myśli uznanych za niewłaściwe.

Po trzecie wreszcie:

3. Ogromne masy literatury fachowej, w tym podręczników, również należało przetworzyć.

Oczywiście wszelkie podobieństwa do poczynań obecnego rządu uznać należy za przypadkowe.

Stanisław Obirek

 

Print Friendly, PDF & Email

12 komentarzy

  1. wejszyc 2016-12-02
  2. narciarz2 2016-12-03
  3. Alina Kwapisz-Kulinska 2016-12-03
  4. J.S. 2016-12-03
  5. Obirek 2016-12-03
  6. narciarz2 2016-12-03
    • Obirek 2016-12-03
  7. narciarz2 2016-12-03
  8. jacekm 2016-12-03
  9. narciarz2 2016-12-03
  10. wejszyc 2016-12-03
  11. jacekm 2016-12-04
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com