PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (293)

1.telewidz2016-12-04.

Lubię programy publicystyczne w Polsacie. Bardzo rzadko zapraszają tam polityków, a częściej wprost przeciwnie – fachowców. Niektórych polityków już nie można słuchać ani na nich patrzeć. Ze strachem jednak myślę o czasach kiedy oni przestaną być ważni i nie będą piastować żadnych urzędów. Bo nie przestaną być atrakcyjni dla mediów, które będą stale ich zapraszać z prośbą o opinie i komentarze. To się nazywa pluralizm a jest w rzeczywistości pójściem na łatwiznę, w czym króluje TVN.

 

* * *

 

Minister Macierewicz wprawił ostatnio wszystkich w osłupienie oświadczając, że Egipt sprzedał Rosji dwa okręty Mistral za jednego dolara. Wszyscy zachodzili w głowę, skąd te informacje. Teraz wiceminister MON, Bartosz Kownacki, oświadczył, że informacje dotyczące transakcji między Egiptem a Federacją Rosyjską pochodziły z niejawnych źródeł.

I to jest dopiero szokująca wiadomość, na co zwrócili uwagę gen. Dukaczewski w rozmowie z Elizą Michalik i Andrzej Rozenek w NIE.

Teraz powinno automatycznie ruszyć śledztwo w sprawie naruszenia ustawy o ochronie informacji niejawnych – grozi za to pozbawienie wolności do 5 a nawet 8 lat i nie ma znaczenia czy takie informacje były prawdziwe ani czy zaszkodziły komuś. Minister Sprawiedliwości ma obowiązek  nakazać wszczęcie śledztwa; jeśli tego nie zrobi, to sam może pójść siedzieć na 3 lata. A dyrektor Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinien wszcząć procedurę odebrania poświadczenia bezpieczeństwa min. Macierewiczowi. Jeśli tego nie zrobi, sam może mieć kłopoty. Mamy przecież państwo prawa.

 

* * *

 

Okazuje się, że nasza przodkini Lucy, która żyła 3,2 mln lat temu, nie chodziła na dwóch nogach. Badania jej szkieletu wykazały że łaziła po drzewach i zginęła dlatego że z drzewa spadła. Wielka szkoda, że jej rodzina i potomkowie nie pozostali na drzewach.

Gdzieś w czasie ewolucji małpoludy z owocożernych przekształciły się w mięsożerne drapieżniki i, co gorsza, nie wiadomo kiedy nabrały skłonności do dręczenia i znęcania się nad innymi osobnikami, czego nie ma w świecie zwierzęcym. Okrucieństwo ludzkie nie ma miary i trwa przez wieki mimo rozwoju cywilizacji. Dodatek do GW aleHistoria przypomina ciekawą rocznicę: 230 lat temu wielki książę Toskanii Piotr Leopold Habsburg po raz pierwszy w dziejach Europy wprowadził całkowity zakaz kary śmierci, hańbiących kar cielesnych oraz tortur podczas śledztwa. A dręczono ludzi z upodobaniem. Oto fragment francuskiego zbioru praw z XV w.:

Zostaniecie zawiezieni tam, skąd pochodzicie, i stamtąd będziecie ciągnięci na desce aż na miejsce straceń, gdzie będziecie powieszeni, ale odcięci, zanim wyzioniecie ducha; potem odcięte będą wam członki i wyciągnięte będą wam wnętrzności, które spłoną na waszych oczach; na koniec kat odetnie wam głowy od ciała, a ciała zostaną podzielone na ćwierci i rozrzucone po świecie podług królewskiej woli. Niech nieskończenie miłosierny Pan ulituje się nad waszymi duszami.

Ludzie lubowali się w dręczeniu i przyglądaniu się torturom i kaźniom. To nie minęło. Kiedy w Wielkiej Brytanii w ubiegłym wieku zrezygnowano z publicznych egzekucji, to rano, w porze wykonywania egzekucji, przed więzieniem zbierały się tłumy chętnych przeżycia tej chwili możliwie blisko skazanego. A kiedy Albert Pierrepoint, Naczelny Kat Zjednoczonego Królestwa, zrezygnował z pracy w 1956 r., na jego miejsce zgłosiły się dziesiątki chętnych. Rozwój cywilizacji dodał tylko narzędzi mordu i dręczenia.

 

* * *

 

Fragmenty wywiadu z posłanką Nowoczesnej Joanną Scheuring-Wielgus w portalu WP:

Posłanka miała dość nieobiektywnych programów w TVP i zaczepiła w Sejmie dziennikarkę tej stacji, Ewę Bugałę. Poprosiła dziennikarkę, aby wypowiedziała się na temat manipulacji informacjami w mediach publicznych. Redaktor uciekła, a pani poseł szła za nią i pytała: ale dlaczego nie chce pani tego zrobić? Filmik z tym „wywiadem” stał się hitem a posłowie PiS jeszcze intensywniej zaczęli napadać na posłankę Nowoczesnej.

Bolą panią te uwagi?

Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie, że ktoś krytykuje mój wygląd. Mam partnera, trzech synów. Przyzwyczaiłam się do hejtu. Jestem Niemką, więc nie powinnam zajmować się polityką, jestem morderczynią, konfidentką, przypominam Hitlera. Szkoda mi ciągle tłumaczyć, że nazwisko mam po mężu, który zginął w wypadku samochodowym, a drugie nazwisko mam po obecnym partnerze, z którym mam dwóch synów. (…) 

Wywodzę się z NGO-sów, chciałam, żeby pani Ewa Bugała przeprosiła za swoje zmanipulowane materiały o organizacjach pozarządowych. Chciałam jej wytłumaczyć, jak to funkcjonuje. Ona spytała tylko: ale po co? No pewnie, po co. Współpracuję z różnymi dziennikarzami, żaden z nich nie może powiedzieć, że jestem agresywna i niemiła. Ale kłamstw znieść nie mogę. Przepraszam, ale mnie to zawstydza. Dziennikarz uciekający przed politykiem? Dlaczego ją w ogóle nie interesuje to, co ma do powiedzenia druga strona. Ja, na przykład, nie uciekłam wczoraj z telewizji publicznej, choć zostałam zaproszono rano, żeby porozmawiać na temat zgromadzeń. Na taką rozmowę się zgodziłam. 

Ale rozmowa była inna?

Tak. Przyszłam, robili mi makijaż, a w słuchawce słuchałam materiału szkalującego Nowoczesną. Oczywiście materiału zrobionego przez panią Ewę Bugałę. Mówiono, że Nowoczesna się sypie, ma problemy, a ja zachowuję się agresywnie. Świetnie. Cały absurd polega jednak na tym, że materiał robiła ta sama dziennikarka, która przede mną uciekła. Naprawdę nie było w całej telewizji jednego obiektywnego dziennikarza. Czy ja jestem w świecie Kafki? Rozmowy o zgromadzeniach nie było. Tematem spotkania było moje agresywne zachowanie. 

Złości to panią?

Twarda ze mnie kobieta, nie mogę więc mówić o złości, bardziej o niedowierzaniu. Telewizja publiczna jest tubą propagandową PiS-u. Trzeba mówić o tym głośno. Ja się nie godzę na takie media publiczne. Taki przykład. Redaktor Bugała robi materiał, w którym pada stwierdzenie, że organizacje pozarządowe dostają pieniądze od państwa. Dostają? Naprawdę?! Biorą udział w konkursach, które są organizowane w poszczególnych departamentach. Każda organizacja pisze wniosek, ustala budżet, trzeba się dostosować do wszystkich reguł, które są w regulaminie. Potem czeka się na wyniki. Jak ja startowałam w konkursach mogłam zgłosić 20 wniosków, dostawałam na 3.
Pieniądze to dostała Fundacja Republikańska na początku zeszłego roku. 174 tysiące, tak zdecydował minister Gliński. Po co te pieniądze? Na zrobienie audytu w instytucjach kultury w Polsce. A Fundacja Elbanowskich? W marcu ogłoszono konkurs na konsultację, konkurs już ktoś wygrał. Co zrobiła pani minister Zalewska? Wycofała konkurs. Po prostu powiedziała, że jest nieważny. Zorganizowała nowy, gdzie wystartowała fundacja Elbanowskich. Elbanowscy wygrali jednym punktem, bo rzekomo mieli większe doświadczenie. Dostali 2,5 miliona na zorganizowanie konsultacji w sprawie edukacji. Pytanie: kiedy odbyły się konsultacje, jak zostały wydane pieniądze. Przecież my już ponoć jesteśmy po konsultacjach. Obradujemy nad ustawą oświatową, gdzie więc są te pieniądze? Cisza, nie wiadomo.

I druga rzecz, która mnie denerwuje w przekazach pani Ewy Bugały o koniugacjach rodzinnych, kto jest powiązany z kim w organizacjach pozarządowych. Może niech telewizja publiczna zastanowi się co wygaduje i co dzieje się u nich. W organizacjach pozarządowych pracują eksperci i pasjonaci. W odróżnieniu od tych, którzy pracują w TVP. Więc jeśli ktoś mnie spyta czy żałuję swojego zachowania, odpowiem: nie, nie żałuję. Dziś zrobiłabym to samo.

 

* * *

 

Komentatorzy uparcie przypisują Kaczyńskiemu i PiS-owi jakieś wzniosłe cele. Nic takiego nie widzę. Widzę obrzydliwe metody niszczenia przeciwników politycznych, kłamstwa, pomówienia, wykorzystywanie służb do celów politycznych, psucie prawa, kumoterstwo i obsadzanie wszelkich stanowisk ludźmi niekompetentnymi, rozdawnictwo pieniędzy „swoim” i nieudolność rządzenia państwem. Jakie szlachetne cele można osiągnąć takimi metodami? To zwykła chęć nachapania się, a hasła, jakie się przy okazji dobiera, tylko temu mają służyć żeby się przy władzy (i żłobie) utrzymać.

Za parę tygodni odejdzie prezes Trybunału Konstytucyjnego, potem Trybunał przejmie PiS i zacznie się jazda bez trzymanki. Posłowie powinni się teraz dobrze wyspać, bo wiele nocy będą zarywać na nowe ustawy.

 

 

 * * *

 

 

Paweł Brzezicki, wiceminister w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej:

My musimy tak pracować, a nie jak pracują Araby, czy jacyś inni dziwni talibany.

 

* * *

 

Z Internetu:

Wicepremier Morawiecki zwolnił bezdomnych z podatku od nieruchomości.

 

* * *

 

W Bydgoszczy patrioci napadli w tramwaju na grupę studentów tureckich, obrzucili ich wyzwiskami, doszło do szarpaniny, chcieli ich wyrzucić z tramwaju i z Polski. Studenci rozmawiali w swoim ojczystym języku, wracali z lekcji polskiego. Stąd widać że lekcje te nie są prowadzone właściwie. Pierwsze zwroty, jakich powinno się uczyć zagranicznych studentów, powinny być raczej takie: Co się k… przypierd… do mnie ty ch… Nie rozumiesz po polsku? Mam ci przyj… żebyś zrozumiał?

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com