Dobiesław Pałeczka: Rozwiązanie (dla) KOD-u

2017-02-01.

[dropcap]M[/dropcap]amy paraliż. KOD zamiast kontrolować nową władzę kraju zajmuje się wewnętrznymi awanturami.

Czy tylko ja mam uczucie déjà vu? Podobnych konfliktów w różnych grupach KOD-u widziałem już wiele. Tym razem „szambo wybiło” na samej górze.  Konflikty w KOD toczą się według tego samego wzorca. Sądzę, że mają one to samo źródło. Niestety, większość dyskusji dotyka jedynie powierzchni problemu, dlatego nie można rozwiązać tego podstawowego. Obrósł on już nalotem historii, dlatego muszę zaproponować dosyć radykalne rozwiązanie. Na początek zanurkujmy przez wszystkie warstwy najgłośniejszego konfliktu.

Warstwy konfliktu

Powierzchnia

Problem sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy okoliczności wystawienia faktur przez Mateusza Kijowskiego są przestępstwem czy jedynie niezręcznością.

Toń

Na głębszym poziomie widać personalny konflikt pomiędzy Mateuszem Kijowskim a resztą Zarządu. “Gapie” dzielą się na:

  • murarzy – stoją „murem za Mateuszem”,
  • inkwizytorów – szykujących Mateuszowi stos.

“Inkwizytorzy” doszukują się kolejnych przyczyn zbrodni, a “murarze” używają wzmocnionego betonu, aby żadne fakty nie zaistniały w dyskusji i nie dało się niczego ustalić.

Wodorosty

Kłótnia odbywa się w kontekście zbliżających się wyborów. Mateusz już na początku działalności KOD-u zostawił peleton w tyle i do tej pory nie ma rywala. Skarży się, że konkurencja wkłada mu pompkę w szprychy. Reszta zawodników ze swoimi kibicami protestują, że Mateusz jechał na medialnym dopingu i nie stosował się do żadnych zasad.

Muł

Mateusz i reszta Zarządu nie mogą się dogadać, ponieważ dzieli ich pomysł na KOD. Jest to spór pomiędzy organizacją o charakterze wodzowskim a korporacyjnym.

Dno

Pierwotnym “grzechem” zarówno jednych i drugich była nieudana i niepotrzebna próba przekształcenia oddolnego, rozproszonego, spontanicznego i nieformalnego ruchu społecznego w scentralizowaną, formalną i odgórnie zarządzaną organizację.

Rozkład

Praktycznie większość naszej energii poszła w tę niepotrzebną transformację. Padło hasło, że teraz trzeba budować struktury i zajęliśmy się organizowaniem zamiast działaniem. Podzielono KOD na folwarki, a folwarki na zagrody. Każda jednostka miała mieć swojego króla. Odgórnie wrzucono przypadkowych ludzi do jednego worka i kazano spośród siebie wybrać szefa. Jeśli była to „niewłaściwa” osoba, to Zarząd potrafił anulować wybory, przysłać komisarza i zrobić czystki.

Ludzie w KOD-zie nie są bardziej kłótliwi od innych, tylko stworzono nam warunki szczególnie sprzyjające konfliktom. Jedynym sposobem na funkcjonowanie było wykrojenie sobie jakiegoś kawałka autonomii i niewychylanie się. Samo w sobie było to już powodem do konfliktów z tymi, którzy mieli aspirację lub nadanie, aby kontrolować dany folwark.

Takie warunki nie powstały celowo. Z przygód Mateusza widać, że nawet w samym Zarządzie trzeba było kombinować, aby omijać formalne zasieki. Symptomy, które wcześniej obserwowano na niższych szczeblach, zaczęły się pojawiać na samej górze.

Prawo karmy jednak działa. Zarząd — wraz z Mateuszem — jest w sytuacji króla Edypa, który miał wszystkie potrzebne informacje, aby znać przyczyny plag w Tebach, lecz nie chciał ich sobie uświadomić. Tak samo my teraz wolimy dyskutować o złamanych punktach statutu czy aspiracjach wyborczych, tymczasem trup siedzi w szafie. Proces gnilny rozpoczął się, gdy postanowiono, że KOD nie będzie ruchem, tylko scentralizowaną i odgórnie zarządzaną organizacją. Oczywiście postanowiono za nas, bo nikt nas wtedy nie pytał o zdanie.

Eksplodujący KOD przerósł możliwości członków Zarządu. Podejrzewam, że najbardziej obawiano się, że stracą panowanie nad żywiołem, dlatego przywrócenie kontroli stało się priorytetem. Paradoks polega na tym, że demokracji z założenia nie da się kontrolować, bo inaczej to nie jest już demokracja.

Oprócz wewnętrznych konfliktów KOD trawi jeszcze kluczowy problem: brak skutecznego planu. Formuła demonstracji się wyczerpuje. Facebook (platforma komunikacyjna KOD) sprzyja bardziej wyrażaniu emocji, niż procesom systematycznego wypracowywania strategii. Do tego w skonfliktowanym środowisku nie ma wiele przestrzeni do refleksji, a nawet gdyby była, to nie ma w KOD-zie nawyków przeprowadzania burzy mózgów i zakładania think tanków. Podjęto próby, ale nie wyszło. Powszechnie panuje opinia, że i tak Zarząd i Mateusz nikogo nie słuchają. Wszyscy zniechęceni czekają na wytyczne z góry. A góra jest zajęta wojną podjazdową lub realizacją jakiś swoich chwilowych pomysłów.

Pat

Ludzie dali sobie wmówić, że pomysły na działanie powinny pochodzić od liderów. Zatem od roku czekamy na Zarząd (w tym Mateusza) aż się ogarnie i zbuduje jakiś plan. U góry jednak toczą się wojny o to, czy na szczycie piramidy powinna stać jedna osoba czy Zarząd. Niestety, z każdym kolejnym miesiącem konflikt eskaluje, a stagnacja i brak rozwiązania erodują zaangażowanie w całym ruchu.

Niektóre Regiony przestały się oglądać na „centralę” i zaczęły działać autonomicznie, co oceniam pozytywnie. Są one jednak poważnie wyjałowione przez własne konflikty oraz pozbawione źródła energii jakim był masowy i ogólnopolski zryw. Członkowie Zarządu równocześnie są przewodniczącymi regionów. Łatwość z jaką wygrali wybory w swoich regionach świadczy o sporej sile opiniotwórczej „centrali” i trudno uniknąć feudalnych skojarzeń.

Łudzimy się, że po ogólnopolskich wyborach sytuacja sama się unormuje. Wymagałoby to wprowadzenia do Zarządu nowych charyzmatycznych osób z nowymi pomysłami. Czy  zostaną wybrane te same osoby? Nie mam złudzeń. Ponowna elekcja tego samego składu jedynie zakonserwuje sytuację.

Dokooptowany w trybie awaryjnym Krzysztof Łoziński rozpoczął gruntowne porządki, które są pierwszym konstruktywnym działaniem Zarządu od dłuższego czasu. Został on jednak wezwany jedynie do posprzątania bałaganu fakturowego. Nie należy od niego oczekiwać, że rozwiąże najistotniejsze kwestie:

  • marnowanie energii na organizowanie się w sztywną i hierarchiczną strukturę, która nie jest adekwatna do ducha ruchu i dzisiejszych czasów
  • braku skutecznej strategii zatrzymania PiS-u, która dałaby KOD-erom przekonanie, że nie angażują swojej energii nadaremnie.

Odważne „rozwiązanie”

Powtarzamy sobie jak mantrę, że najważniejsze, aby trzymać się razem, a najgorsze co może się nam przytrafić – to rozpad i utrata błędnie rozumianej jedności. Nie zgadzam się z tym. Najgorsze, co może się nam przytrafić, to tkwić wiecznie w stanie zawieszenia.

Czy choroba KOD-u jest uleczalna czy chroniczna? Czy da się przywrócić normalne działanie? Czy da się odbudować entuzjazm i zaangażowanie? Czy KOD będzie potrafił wymyślić i przeprowadzić skuteczne akcje? Nie znam odpowiedzi na te pytania. Zainwestowałem w KOD bardzo dużo własnej energii, dlatego chciałbym, aby przetrwał. Z drugiej strony nie można tkwić w zawieszeniu bez końca i wolałbym angażować się w coś, co przyniesie wymierne rezultaty.

Ze względu na blitzkrieg Kaczyńskiego nie możemy sobie pozwolić na komfort czekania w nieskończoność, aż Zarząd i Mateusz rozwiążą swoje personalne i organizacyjne problemy. Nie zanosi się jednak na przełom, dlatego uważam, że musimy ich radykalnie zmotywować. Domagajmy się rozwiązania KOD-u jeśli nie uda się:

  • rozwiązać kryzysu w Zarządzie (2 miesiące od teraz)
  • odbudować powszechnego zaangażowania przejawiającego się powstawaniem oddolnych inicjatyw (6 miesięcy od teraz)
  • opracować skutecznejdającej nadzieję strategii (6 miesięcy od teraz)

Co, jeśli się nie uda? Powinno nastąpić samorozwiązanie Stowarzyszenia oraz likwidacja wszystkich grup na Facebooku (na nich odbywa się faktyczne życie KOD). Musi to być autentyczna likwidacja, a nie jedynie zmiana nazwy. Chodzi o to, aby ludzie się rozeszli i mogli zorganizować na nowo. Paradoksalnie rozwiązanie KOD-u może będzie ożywcze, bo uwolni uwięzioną energię ludzi i umożliwi powstanie nowych, skutecznych ruchów.

Jeśli tego typu “nóż na gardle” nie zmotywuje Zarządu do wypracowania porozumienia, to nie ma co się łudzić, że kiedykolwiek ono nastąpi.

Dobiesław Pałeczka

Print Friendly, PDF & Email

25 komentarzy

  1. narciarz2 2017-02-01
    • BM 2017-02-01
      • narciarz2 2017-02-01
        • Magog 2017-02-02
  2. narciarz2 2017-02-01
    • j.Luk 2017-02-01
      • narciarz2 2017-02-02
    • BM 2017-02-02
  3. hazelhard 2017-02-01
  4. slawek 2017-02-01
  5. otoosh 2017-02-02
  6. narciarz2 2017-02-02
  7. narciarz2 2017-02-02
    • j.Luk 2017-02-02
      • narciarz2 2017-02-02
        • j.Luk 2017-02-02
        • narciarz2 2017-02-03
    • slawek 2017-02-02
  8. narciarz2 2017-02-02
    • BM 2017-02-02
  9. narciarz2 2017-02-02
  10. kocica 2017-02-02
    • j.Luk 2017-02-02
  11. malpa z paryza 2017-02-02
    • narciarz2 2017-02-03
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com