Kazimierz Żórawski: Prezydencki całus4 min czytania

()

2017-02-02.

Kilkanaście lat temu byłem świadkiem pewnego wydarzenia podczas jednej z parad Schumana.

W kilkutysięcznym tłumie, który przemierzał wówczas Krakowskim Przedmieściem szedł także Jerzy Buzek. Nie był już od jakiegoś czasu premierem polskiego rządu, ale nie był jeszcze przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, nie miał więc żadnej obstawy, która mogłaby go w sytuacji zagrożenia obronić lub wyręczyć. W okolicach hotelu Europejskiego do tłumu dołączył postawny mężczyzna, który wyraźnie chciał zakłócić świąteczny nastrój, bowiem co chwilę krzyczał donośnym głosem „BUZEK! ŁOBUZEK…BUZEK! ŁOBUZEK!”. Mężczyzna szedł za nim nie dalej niż kilkanaście metrów, ex-premier musiał więc słyszeć te inwektywy pod swoim adresem, lecz na początku je ignorował.

Za trzecim, może czwartym razem – odwrócił jednak głowę próbując połączyć głos z osobą, co mu się nie udało, bo mężczyzna zamilkł i też zaczął się rozglądać. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy, aż wreszcie się udało… i wtedy Jerzy Buzek odwrócił się i energicznym krokiem ruszył w kierunku mężczyzny. Nie wiem, co mu powiedział, gdy już stanęli oko w oko, byłem za daleko by usłyszeć, lecz dostatecznie blisko, by zobaczyć, jak ten maleje w oczach, jak się kurczy i wreszcie znika tracąc resztki anonimowej odwagi ulicznego hejtera. Parada, już bez obraźliwych okrzyków,  pomaszerowała dalej.

Ten szczęśliwie zakończony incydent, który przecież mógł się rozwinąć inaczej, przypomniał mi się gdy zobaczyłem prezydenta Andrzeja Dudę, jak opuszczając centrum kongresowe, w którym odbywał się krakowski zjazd polskiej adwokatury, zza szczelnego kordonu swojej ochrony, zdmuchuje z dłoni w kierunku grupki protestujących niewinnego całusa.

I nie chodzi o to, że tego rodzaju gesty są niestosowne w wykonaniu głowy państwa, że nawet w wykonaniu pierwszej damy jest w nich coś pretensjonalnego, należą bowiem do arsenału znaków, którymi porozumiewają się między sobą osoby sobie bliskie, a w sytuacjach publicznych gwiazdy show-biznesu tak okazują wdzięczność swoim fanom.

Chodzi bardziej o to, co się za tym pozornie niewinnym całusem kryje. A kryje się brak tego, czego nie zabrakło Jerzemu Buzkowi, gdy przyszło mu zmierzyć się z przeciwnikiem, i co powinno cechować każdego poważnego polityka. By nie nadużywać zbyt wielkich słów, nazwijmy to coś wiarą w siłę własnych racji i świadomością, że w każdej sytuacji trzeba być gotowym by stanąć w obronie tych racji, że są sytuacje, w których nie można wykonywać uników; i których nie da się załatwić najlepszym nawet  bon motem.

Tymczasem mam poczucie, że Andrzej Duda unika konsekwentnie trudnych dla niego sytuacji, na przykład, nie udzielając wywiadów nieprzychylnym mu dziennikarzom i mediom; że naprawdę bezpiecznie czuje się pod parasolem oficerów BOR-u, kryjąc się za twarzami swoich urzędników lub gdy otaczają go w trakcie podróży po kraju starannie wyselekcjonowani wyborcy. Wtedy – w komfortowych dla siebie warunkach –  posyła pocałunki przypominające gest Kozakiewicza, mówi z ironią w głosie o teoretycznie wolnej Polsce, z pogardą o ludziach czekających na powrót „dojnej Ojczyzny” lub, jak ostatnio w Żaganiu, gdzie zapewnił, że żaden „jazgot” inaczej myślących nie powstrzyma pisowskich reform.

Nie mam pretensji do Andrzeja Dudy, że tak widzi polską historię, że tak ocenia swoich przeciwników politycznych i jakąś niemałą część swoich rodaków. Wolno mu, ma do tego prawo. Boję się tylko, że w trudnych i niebezpiecznych czasach, w jakich obecnie żyjemy, może się niestety zdarzyć taki dzień, kiedy nagle wokół głowy państwa zrobi się pusto, bo niewielu jest takich, którzy chętnie nadstawiają karku za innych. I nie wiem czy wówczas, gdy nie będzie się za kim schronić, gdy trzeba będzie samemu podjąć wyzwanie, stanąć oko w oko z prawdziwymi przeciwnościami, starczy siły, charakteru i niezłomności, by samemu podjąć decyzję o losach kraju, czy też skończy się na zdmuchnięciu z dłoni kolejnego całusa.

Kazimierz Żórawski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. j.Luk 02.02.2017
  2. Magog 02.02.2017
  3. sroka 03.02.2017
    • MoTykwa 09.02.2017
  4. wejszyc 03.02.2017
  5. jotbe_x 09.02.2017