Telewizja pokazała (317)9 min czytania

()

2017-02-18,

Już rok minął od wypadku samochodowego prezydenta i do dziś nie wiadomo, kto był winien (oczywiście poza PO, która pozostawiła po sobie bagno, którego PiS-owi nie udało się do końca uprzątnąć). Teraz, po wypadku samochodowym pani premier, nie czekając na wynik śledztwa od razu ogłoszono kto jest winny – kierowca seicento (no i oczywiście tradycyjnie PO jw.).

Gdybym był opozycją, natychmiast wysunąłbym kilka teorii spiskowych. Kto z rządu mógł mieć interes w usunięciu pani premier? Podobno chciała wyrzucić z rządu Macierewicza, a on miał odpowiedzieć „po niemoim trupie”. I gdzie się podział Misiewicz, kiedy tak nagle zniknął? Podobno zebrał tę samą ekipę, która wtargnęła do placówki NATO w Warszawie.  A może to jakieś obce służby próbowały upozorować wypadek? Ta Merkel uśmiechała się, mówiła „droga Beato”, ale mogła być rozczarowana stanowiskiem polskiego rządu. Gdyby akcja się udała, to następny premier mógłby być miększy w negocjacjach.

Pani premier podobno wyszła bez szwanku z wypadku i widać, jak sobie chodzi po szpitalu. Czego więc się boi, że nie wychodzi na zewnątrz?

Nie można tej sprawy zostawić władzom, które ewidentnie starają się zamieść ją pod dywan. Trzeba urządzić miesięcznice wypadku, oczywiście nie na miejscu gdzie walnięto w drzewo (tam jeszcze przez 10 lat będą prowadzone badania), ale przed budynkiem Urzędu Rady Ministrów. Powołać niezależną komisję fachowców od transportu drogowego, a tych znajdzie się wielu, bo wiele osób albo posiada prawo jazdy, albo obserwuje ruch pojazdów na drogach. Kiedyś dojdziemy prawdy o tym tragicznym zdarzeniu.

 

* * *

 

Szykują się zmiany w BOR. Najważniejsza jest zmiana nazwy, być może będzie to Narodowa Służba Ochrony. Służba ta ma otrzymać większe uprawnienia.

Mariusz Błaszczak, szef MSWiA:

Chcemy wyposażyć BOR w nowe kompetencje, m. in. związane ze zdobywaniem w sposób właściwy innym służbom informacji, ich analizowaniem oraz wykorzystywaniem; myślę o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. (…) Dziś BOR nie posiada uprawnień do takich działań, a są bardzo potrzebne po to, żeby dokonywać lepszego rozpoznania zagrożeń i lepiej przygotowywać plany działań ochronnych, metody ochronne i skuteczniej działać.

BOR ma się wzorować na AK, szczególnie na Kedywie (Kierownictwo Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej).

Ważniejsze zadania Kedywu to były:

  • planowanie akcji dywersyjnych i sabotażowych w skali ogólnej oraz opracowywanie wytycznych dla Okręgów;
  • kierowanie akcją Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG AK;
  • studia nad metodami i sposobami organizowania akcji dywersyjnych, sabotażowych i partyzanckich, opracowywanie oraz wydawanie wytycznych i instrukcji;
  • badanie i opiniowanie materiałów, sprzętu i pomysłów w zakresie akcji sabotażowo–dywersyjnej;
  • centralna produkcja środków walki sabotażowo–dywersyjnej;
  • zaopatrywanie Okręgów w środki walki – w miarę posiadanych zasobów;
  • nadzór nad odcinkiem pracy tych organizacji społecznych, których zadaniem jest współdziałanie w walce czynnej oraz udzielanie im pomocy w zakresie wyszkolenia i zaopatrzenia materiałowego.

No to teraz przestępcy, zamierzający skrzywdzić kogoś z ochranianych osób, mają przechlapane. BOR-owcy (NSO-wcy?) zinwigilują i wyśledzą ich wcześniej, a potem zlikwidują w ramach akcji dywersyjnej, jeszcze zanim ci zabiorą się za przygotowanie zamachu. Szykuje się kolejny (po armii) zakup dronów, karabinów snajperskich, a może i trucizn.

 

* * *

 

Czytelnicy Studia Opinii się niecierpliwią, chcieliby jak najszybciej obalić PiS, a tymczasem słupki poparcia dla PiS, Dudy i Szydło rosną bądź nie maleją. Potrzebna jest cierpliwość.

Kiedyś prognozowano stan gospodarki i wysnuwano wnioski na przyszłość, obserwując długość spódniczek noszonych przez kobiety. Okazuje się że była jakaś korelacja. Ja mam inne wskaźniki zmian, a one na razie nie wróżą poprawy.

Pierwszym wskaźnikiem jest powszechne złe akcentowanie wyrazów przez spikerów, zapowiadaczy pogody, polityków i wszelkich zapytanych rodaków. Oni wciąż zajmują się politYką a nie polItyką, w szkole jest matematYka i fizYka, AmerYka nam sprzyja bądź nie itp. Drugim wskaźnikiem są polskie filmy i seriale. Teraz pokazano pierwszy odcinek nowego serialu „Belle Epoque”. Piękne wnętrza, stroje, sympatyczni aktorzy, ale jedno się nie zmienia: dialogi są co najmniej w połowie niesłyszalne, gdyż albo zagłuszają je okoliczne hałasy albo namolna muzyka. Jakoś w filmach zagranicznych potrafią wyciszyć zewnętrzne dźwięki kiedy bohaterowie coś do siebie mówią, a u nas tradycyjnie nie (chociaż to nowa tradycja – w dawniejszych filmach wszystko słychać wyraźnie).

Te wskaźniki mówią o bezwładzie, bylejakości. Póki one się nie zmienią, to tajemnicza ciemna materia, zwana wyborcami, narodem, suwerenem nie jest gotowa wprowadzać bądź przyjąć zmiany.

 

* * *

 

W związku z pierwszym odcinkiem serialu „Belle Epoque” (nie dotrwałem do końca) przypomniała mi się pewna anegdota o młodym pisarzu, który poprosił o radę starszego kolegę, aby mu powiedział co powinno być w dziele, aby stało się bestsellerem. Ten mu poradził, aby starał się poruszyć w książce pięć pierwiastków: przeżycia bohatera, trochę religii, wątek arystokratyczny, coś z seksem i tajemnicę. Młody pisarz ujął to w jednym zdaniu: – O Boże, jęknęła hrabina, jestem w ciąży, ale nie wiem z kim!

Podobnie dałoby się streścić pierwszy odcinek serialu.

 

* * *

 

Agnieszka Wołk–Łaniewska przypomniała charakterystyczne cech faszyzmu według Umberto Eco:

  • tradycjonalizm
  • niechęć do rozwoju wiedzy
  • irracjonalizm
  • wrogość wobec modernizmu
  • nacjonalizm
  • wiara w teorie spiskowe
  • podejrzliwy stosunek do świata intelektualnego
  • uznawanie odmiennych poglądów za przejaw zdrady
  • uznawanie pacyfizmu za formę bratania się z wrogiem
  • postrzeganie ludzkiego życia jako wiecznej walki
  • prześladowanie nieheteronormatywnych skłonności seksualnych
  • rasizm
  • kult śmierci

 

* * *

 

Komentatorzy doszukują się makiawelicznych kombinacji ze strony Kaczyńskiego i PiS, a mnie się coraz częściej wydaje, że to są świry, które realizują to, co mają w głowie. Weźmy dwie ostatnio nagłośnione sprawy: dyskredytacja Tuska ze strony polskiego rządu i próby umiędzynarodowienia katastrofy smoleńskiej.

Jeżeli udałoby się Kaczyńskiemu utrącić Tuskowi przedłużenie pracy na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej to byłby wielki skandal i PiS zdyskredytowałby się na arenie międzynarodowej. Już same próby szkodzenia Tuskowi są odbierane odpowiednio w Europie, ale na razie interesują tylko polityków. Jeśli Kaczyńskiemu udałoby się utrącić Tuska, szerokie rzesze dowiedziałoby się o Kaczyńskim od najgorszej strony, co nie pozostałoby bez wpływu na jego dalsze kontakty międzynarodowe.

Myślałem że sprawa katastrofy smoleńskiej jest rozgrywana wyłącznie w Polsce. Ale Macierewicz stale zapowiada poruszenie jej na forum międzynarodowym, próbował utworzyć taką komisję i zaprosić do niej amerykańskich fachowców. Teraz ogłosił że chce o pomoc poprosić NATO. Oczywiście to blef, bo NATO nie ma kompetencji ani narzędzi, aby się zajmować takimi sprawami. Fachowcy tak krajowi jak i zagraniczni wiedzą, że wymysły Macierewicza to bzdura i nie zamierzają z nim współpracować. Ale taka namolność może przypadkiem odnieść skutek i rozgłosi sprawę w zagranicznych mediach. To byłby wielki blamaż.

Po co im to?

 

* * *

 

Od kilku lat nie jem mięsa. Zrobiło mi się żal naszych zwierzęcych braci i przestałem. Jednak oprócz jarzyn i owoców z przyjemnością jadam ryby. Po obejrzeniu francuskiego filmu dokumentalnego „Ryba czy tylko filet?” przeszła mi ochota i na ryby.

Ryby, które jadamy, to głównie produkt hodowli. Skutkiem tych hodowli jest ogromna zawartość środków toksycznych w mięsie ryb.

Najgorsza jest karma dla ryb, w której znajdują się trujące substancje; niektóre z nich nie zostały zbadane, a tam gdzie je zbadano i odkryto ich szkodliwe właściwości, blokuje się publikacje i nie dopuszcza się do ograniczenia stosowania tych substancji.

Drugim czynnikiem są medykamenty i chemikalia dodawane do wody w stawach hodowlanych. Mają zapobiec chorobom ryb, ale dostają się do ich mięsa. Są tam antybiotyki, pestycydy.

Pokazano jeden z wielu stawów w Norwegii, gdzie hoduje się łososia. W stawie dwa miliony ryb. Na dnie stawu kilkunastometrowa warstwa rybiego kału, resztek karmy i środków chemicznych. Wiele ryb odbiega od normy, są zniekształcone, ich mięso nie jest takie jak ryb zdrowych. W filetach tego się nie zauważy.

Do karmy dodaje się m.in. Etoxyquinę. Jest to antyoksydant stosowany do konserwacji żywności i jako pestycyd. W wielu przypadkach dotyczących mięsa podawane są dopuszczalne ilości tego preparatu w mięsie, ale nie w rybach, gdzie dawki są wielokrotnie przekraczane w stosunku do innych produktów. Jakoś tego nie zauważono, mimo że pojawiły się niepokojące wyniki badań. Tak się składa, że np. pani minister rybołówstwa Norwegii ma udziały w firmach hodowli łososia, podobnie jej rodzina.

Ciąg produkcyjny karmy jest taki, że koncentruje się w niej wszelkie świństwo, m.in. dioksyny sprzyjające zachorowaniu na raka.

Wietnam. Tam hoduje się 90% światowej produkcji pangi. Część tych ryb hoduje się w kanałach, dokąd doprowadzona jest woda Mekongu – to praktycznie ściek.

W niektórych sklepach rybnych w Norwegii sprzedawcy zobowiązani są ostrzegać kupujących, aby nie kupowali niektórych ryb dla kobiet w ciąży. Ale wszyscy powinni uważać co jedzą, szczególnie jeśli są to ryby z Bałtyku, który jest morzem prawie zamkniętym i jest miejscem gdzie spływają chemikalia i ścieki z dziewięciu krajów.

W filmie zaprezentowano naukowców, wyniki badań, działalność organizacji badających ten temat i starających się wymusić na rządach konkretne działania. Dla nas konsumentów rada: nie jadać często ryb, szczególnie dużych, których tłuszcz zawiera więcej niebezpiecznych środków.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

7 komentarzy

  1. j.Luk 19.02.2017
  2. wawxx 19.02.2017
  3. J.S. 19.02.2017
  4. narciarz2 20.02.2017
  5. hazelhard 21.02.2017
  6. PIRS 21.02.2017
    • hazelhard 21.02.2017