2017-05-17.
Dowiedziałem się właśnie, że na Cepeenach (o, pardą, na stacjach sieci Orlen) ma być sprzedawana wyłącznie Trybuna Ludu (sorry, dziś nazywa się Gazeta Polska Codziennie), i że wnioskuje o to towarzysz Albin Siwak, choć może to znający się na mediach towarzysz Tadeusz Kur (kurcze, znów pomyłka, bo to Melak Andrzej, poseł PiS).
Chciałem tu wyrazić swoje oburzenie, że do tych pism codziennych nie dołączył Żołnierza Wolności, występującego ostatnio pod tytułem Warszawska Gazeta oraz Słowa Powszechnego, które kryje się pod zmienianą na Nasz Dziennik winietą. Towarzysz SI…, pan poseł Melak słusznie też zażądał powrotu tygodnika Rzeczywistość, noszącego maskę Gazeta Polska oraz Walka Młodych chwilowo przemianowanego na Wsieci.
Proszę państwa, przecież co jest słuszne zarówno pan Melak, jak i towarzysz Kur wie lepiej…
Piotr Rachtan


Było jeszcze take cuś co nazywało się „Grunwald”
Fajni ludzie tam byli ale się skończyli.
Czas na reaktywację!
Ale to przecież tylko dalszy i całkiem logiczny ciąg. Już od dawna jest zakaz reklam firm państwowych w niesłusznych mediach, zakaz kupowania nie tych gazet co trzeba przez państwowe instytucje. Dziwne, że trzeba było aż Melaka by zrobić kolejny krok.
Jeszcze „Barwy”, Henryka Gaworskiego. Melak też wie lepiej –
zna się nie tylko na dystrybucji prasy, także na gustownych tzw. upamiętnieniach,
vide konterfekt Lotnika Smoleńskiego przed warszawskim magistratem.