Ludwik Turko: O nieusuwalności sędziów…3 min czytania

()

…a Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego w szczególności

czyli

Krótkie wprowadzenie do sztuki interpretacji Konstytucji

albo

Dlaczego PiS i tu łże – w miarę przystępnej formie podane

Kwintesencją likwidacyjnej transformacji Sądu Najwyższego w siłowo forsowanej przez PiS ustawie o Sądzie Najwyższym jest art. 87 owego zastępczego produktu prawnego: „Z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie Sądu Najwyższego powołani na podstawie przepisów dotychczasowych przechodzą w stan spoczynku […]”.

Politycy PiS pytani o zgodność takiego zapisu z Konstytucją chórem cytują ustęp 5 art. 180 Konstytucji: „W razie zmiany ustroju sądów, lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu, lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia” dodając własny komentarz w stylu – no przecież żadna krzywda im się nie dzieje. W przypadku co bardziej dociekliwych rozmówców oddalają się z miejsca rozmowy rzucając przez ramię „a my tak właśnie uważamy”.

Jest rzeczą godną uwagi, że tym razem wśród żadnych ekspertów prawnych, nawet wśród zasłużonych w dziele niszczenia Trybunału Konstytucyjnego, nie znalazł się nikt, wedle mojej wiedzy, który zdecydowałby się jawnie poprzeć demontaż Sądu Najwyższego. Wróćmy jednak do argumentacji działaczy partii rządzącej.

Ten używany przez nich fragmencik konstytucyjny, z uwagi na powszechność użycia podsunięty im prawdopodobnie sms-ową instrukcją wykonawczą, ma się jednak nijak do Sądu Najwyższego. Po pierwsze nijak – dotyczy sytuacji on „zmiany ustroju sądów”. Sąd Najwyższy jest jedynym sądem, którego ustrój/charakter jest już dokładnie określony konstytucyjnie – art. 183, ust. 1: „Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania”. Ustawy mogą jedynie – w sensie ustroju Sądu Najwyższego – dodać, poza konstytucyjnymi, jeszcze jakieś czynności będące w kompetencjach Sądu (art. 183 ust, 2). Sędziowie Sądu Najwyższego są nominowani do tego sądu przez Prezydenta RP i – zgodnie z art. 180 ust. 1 – są nieusuwalni, z wyjątkiem sytuacji o których mowa w ust. 2,3,4 owego artykułu Konstytucji, o czym będzie poniżej. Po drugie nijak – nie dotyczy Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Jest on/ona mianowany/mianowana na sześcioletnią prezesowską kadencję decyzją Prezydenta RP (art. 183 ust. 3 Konstytucji) i przez owe sześć lat nawet Prezydent nie może owej decyzji zmienić.

Tego rodzaju używanie jakiegokolwiek aktu prawnego, polegające na wyrwaniu fragmentu z należnego kontekstu, jest typowe zarówno dla ignorantów prawnych jak i dla tandetnych demagogów pragnących przekonać do swych racji. Wyjątek tu czynię dla przedstawicieli szlachetnej nacji adwokackiej, czyniącej to niekiedy w interesie swych klientów – ze świadomością wątłości argumentów, licząc jednak na gorszy dzień składu sędziowskiego.

Ów tak chętnie przywoływany kawałek Konstytucji jest dopiero ustępem piątym w art. 180, którego pierwszy ustęp po prostu brzmi: „Sędziowie są nieusuwalni”. Jest to reguła podstawowa. Dalej idą ustępy 2, 3, 4 i 5 o konstytucyjnych odstępstwach od tej podstawowej reguły. Ustępy 2 i 3 dotyczą odpowiednich orzeczeń sądowych bądź choroby sędziego, są więc – jak na razie – poza nurtem sporu. Ustęp 4 stwierdza iż „Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku”. Temat ten jest ciekawy sam w sobie – w szczególności wobec ładnego technicznie manewru dryblingowego ogrania Prezydenta RP przez Ministra Sprawiedliwości w odpowiednim miejscu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym – z pewnością wart dalszej uwagi.

Jak dotychczas ustęp 1 art. 183 Konstytucji nie ma brzemienia „Sędziowie są nieusuwalni, chyba że ustawa stanowi inaczej”, mimo że rządząca partia stara się w miarę swych sił taki zamiar realizować.

Ludwik Turko

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. narciarz2 23.07.2017