- Obdarzył aktem łaski: Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i 2 innych b. funkcjonariuszy CBA – wciąż byli niewinni, z czego więc ich ułaskawił?
- Nie przyjął ślubowania od 3 prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny stwierdził prawidłowość ustawy, na podstawie której Sejm poprzedniej kadencji uchwalił ich wybór.
- Nocą (o 1.30) przyjął ślubowanie od 3 nieprawidłowo (na prawidłowo zajęte już miejsca – patrz Grzech 2) wybranych dublerów konstytucyjnych.
- Wyznaczył STK Julię Przyłębską na prezesa Trybunału, wybraną przez nieważne Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na kandydatkę na prezesa.
- Wręczył patent wicekierownika Trybunału dr. hab. Mariuszowi Muszyńskiemu, jednemu z 3 dublerów.
- Podpisał 9 ustaw, przyjętych w skandalicznie niekonstytucyjnych okolicznościach (w Sali Kolumnowej Sejmu 16 grudnia 2016, bez udziału opozycji, której uniemożliwiono obecność), w tym najważniejszą – budżet na 2017 r.
oraz:
- ustawę o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw;
- ustawę o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy (służb mundurowych) oraz ich rodzin;
- Przepisy wprowadzające ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym;
- ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym;
- ustawę o zmianie ustawy o nasiennictwie oraz ustawy o ochronie roślin;
- ustawę o zmianie ustawy o instytutach badawczych oraz ustawy – Prawo geologiczne i górnicze;
- ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców;
- ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego.
Każde z tych przestępstw kwalifikuje się do wszczęcia procedury impeachmentu, która jest opisana w artykule 145 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
1.Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
2.Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.
3.Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.
Nie jestem naiwny, wiadomo że w Sejmie i w Senacie Prawo i Sprawiedliwość razem z ludźmi Gowina i Ziobry ma większość absolutną. Ale za chwilę pan Andrzej Duda złoży swój podpis pod kolejnymi ustawami, w oczywisty sposób łamiącymi konstytucję i powszechnie w cywilizowanym świecie obowiązujące normy i zasady: pod trzema ustawami podporządkowującymi sądy powszechne, Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa politykom pochodzącym z wyboru, a więc władzy ustawodawczej (parlament) i wykonawczej (minister sprawiedliwości i sam prezydent). Podpis prezydenta pod nimi powinien ostatecznie spowodować uruchomienie opisanej w konstytucji procedury.
Jako się rzekło, parlament w dzisiejszym kształcie nie będzie mógł tego zrobić. Dokonać mogą tego tylko obywatele uruchamiając impeachment obywatelski.
Który powinien polegać na zebraniu milionów podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie dymisji pana prezydenta. Zebranie 8 630 627 głosów + 1 zapewne nie będzie możliwe, ale kilka milionów jest realne. I zrobi na rządzących wielkie wrażenie. Potrzebna jest do tego bardzo dobrze zaplanowana kampania, wspólnie przeprowadzona przez wszystkie partie nie-PiS, organizacje i ruchy obywatelskie, z udziałem związków zawodowych, środowisk poszkodowanych przez politykę obozu rządzącego (rodzice, prawnicy, nauczyciele itd.).
To nie jest czcza gadanina o planach długiego trwania u władzy osobistej partii pana Jarosława Kaczyńskiego (partia PiS jest własnością jej prezesa, bo usunąć go z funkcji może tylko prezes – warto przypomnieć statut tej partii, niedemokratyczny i w swej istocie i duchu sprzeczny z konstytucją). Mylnie sądziłem do dzisiaj, że opanowanie państwowego aparatu wyborczego przez Prawo i Sprawiedliwość będzie dokonywane w ramach obowiązujących norm Kodeksu wyborczego. Cóż, zajęłoby to pewnie czas zbyt długi dla zniecierpliwionego, obłąkanego z nienawiści zwykłego posła – widać szaleńczy pośpiech jest mu bardzo potrzebny do zniszczenia do końca wszystkiego, co narodziło się i co stworzono bez jego udziału. Dziś usłyszałem, że w Sejmie jest już „poselski” projekt ustawy zmieniającej Kodeks wyborczy tak, by rozwiązać Państwową Komisję Wyborczą, a za nią zapewne (szczegóły poznamy rychło) cały aparat wyborczy, którego istotą – przypomnę za tekstem O co PiS naprawdę gra – jest udział sędziów od góry do dołu, od PKW po obwodowe komisje wyborcze.
Naturalnie, w tych okolicznościach przeprowadzenie uczciwego referendum nie będzie możliwe. 3 × NIE jak za dotknięciem różdżki zamieni się w 3 × TAK. Jak w 1946 roku.
Obywatele są jednak znacznie bardziej świadomi, niż wtedy, i kraj nie jest tak zniszczony, choć przez pewien czas, do 2015 roku, był w ruinie, i system komunikacji nie jest – na razie – opanowany przez wrogie wolnościom obywatelskim siły partii i państwa, i kraj jest połączony – jeszcze – wieloma więzami ze światem.
Obywatele winni więc wziąć sprawy w swoje ręce i uruchomić Obywatelską Komisję Wyborczą, która przeprowadzi Obywatelski Impeachment. Jeśli nawet nie odniesie on realnego, w postaci dymisji prezydenta, skutku to mieć będzie kapitalne znaczenie dla zespolenia obywateli, ruchów społecznych i partii politycznych w jednym wspólnym celu: pracy na rzecz odwołania prezydenta i stworzenia wspólnego, daj Boże, Państwa Obywatelskiego.
A więc przez Obywatelski Impeachment do Polski Obywateli!
Piotr Rachtan


” … na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.”
To ja mam pytanie: dlaczego opozycja jeszcze tego wniosku nie złożyła? Ma więcej niż 140 posłów i senatorów.
Oczywiście, że jej wniosek nie przejdzie, ale tak samo bezskuteczne są ich przemówienia na sali plenarnej i dyskusje na komisjach sejmowych, a jednak tam zawzięcie tokują. Dlaczego nie złożą tego wniosku? Sam fakt jego złożenia byłby coś wart o tyle, że „poszłoby w lud”. A i sam Adrianek mógłby dostrzec, że dzieje się coś nie tak. Ew. niania by mu powiedziała.
To prawda, dlaczego? Ale opozycja nie zrobiła jeszcze wielu innych rzeczy, też można by zapytać, dlaczego? Dlaczego nie utworzyła wspólnego frontu chociażby?
A oni i tak mają w D-4 konstytucję i społeczeństwo…
Tak jak miał Adolf H.
Panie Piotrze,
wezwanie spóźnione o ponad rok, ale aktualnie ciut za wcześnie. Chyba wszyscy mamy (bardzo malutką) nadzieję, że PAD wykaże się przyzwoitością i zechce uniknąć samobójstwa politycznego, dlatego dodajmy mu odwagi.
Jeżeli jednak nie stanie na wysokości urzędu i zadania to wtedy …
„Mylnie sądziłem do dzisiaj, że opanowanie państwowego aparatu wyborczego przez Prawo i Sprawiedliwość będzie dokonywane w ramach obowiązujących norm Kodeksu wyborczego. ”
Panie Piotrze, czyli przedwczoraj było ok?
Takich sformułowań nie należy pisać bo to tłumaczenie zagubionego we mgle.
……………………….
…dlaczego opozycja jeszcze tego wniosku nie złożyła?
Bo nie daj Bóg powstanie precedens!
Nawiązując do myśli Pana @J.LUK warto naciskać na opozycje parlamentarną, o złożenie wniosku o postawienie Dudy przed Trybunałem Stanu jako wyrazu intencji.
Jednocześnie w ramach szeroko rozumianego społeczeńśtwa obywatelskiego opozycja polityczna + NGOsy należy doprowadzic do utworzenia przez byłych sedziów TK grupy monitorujacej działania TK lub wprost społecznego Trybunału Konstytucyjnego,
Jeżeli trzy ustawy niszczące system sądów powszechnych, KRS i SN zostaną podpisane należy odtworzyć je w wersji społecznych ciał monitorujacych i rejestrujących każdy przypadek nacisków politycznych na wyroki, na sprawy dyscyplinarnme, na niszczenie kolejnych instytucji.
Pokojowych protestów rozpoczętych teraz nie wolno zakończyc dopóki PiS nie zacznie respektować Konstytucji III RP.
Nawiazujac do SLAWEK:
Obawiam się, że takie podejście to nasz największy błąd. Musimy sobie uświadomić, że stoimy(już raczej leżymy) na przeciwko doskonale zorganizowanej(i dobrze finansowanej przez SKOKi) struktury mafijnej! To nie przypadek, że myślą i działają jak jeden mąż.
W czasach zarazy próbujemy być legalistami!
Skoro ustawy są niekonstytucyjne to SN powinien się zebrać, orzec to, a następnie je zignorować i … pracować dalej.
My powinniśmy zapewnić im ochronę i finansowanie.
Czy stać nas i SN na to?
SŁAWEK napisał:
„… dopóki PiS nie zacznie respektować Konstytucji III RP”
*
Ma Pan poczucie humoru, to trzeba przyznać.
*
Adrian może zrobić myk i (z cichym przyzwoleniem kanalii) wysłać ustawy do Trybunału.
Do tego dobry PR i świat, a przede wszystkim suweren, dadzą się ugłaskać.
A dalej?
Wiadomo: media, ordynacja wyborcza, samorządy i … dalsza demolka/demokratyzacja wszystkiego.
Adrian weta nie da, co najwyżej skieruje ustawy do baby z TK. Protesty i nawoływania do przyzwoitości przeniosą się pod TK. A oni i tak w nocy stwierdzą, że gdzie tam, wszyściutko jest zgodne z Konstytucją.
.
Z tego wszystkiego wolałabym, aby Adrian, nie żaden prezydent, podpisał te ustawy. Będzie jasna sytuacja, a nie żadne rozmiękczanie i przymus czynienia jakichś politycznych koncesji na jego rzecz, w podzięce. Wetowanie niczego nie zmieni. PIS przepchnie co zechce w następnym podejściu, kanalia zrobi blitzkrieg: Sejm zostanie odwołany z urlopu i obrady urządzone w kawiarni, bo trwa remont sali plenarnej. Adrian zostanie przez kanalię wespół z zerem skutecznie przestraszony; kanalia wyciągnie stosowne kwity z szuflady, które Adrian niezłomnie podpisał przy obejmowaniu urzędu, a zero wyciągnie jakieś grzeszki. I nagle okaże się, że Adrian jest chory nieprzytomnie i długotrwale i rezygnuje z urzędu. Zgromadzenie 'narodowe’ powoła na jego miejsce babę z broszką, która podpisze wszystko in blanco.
.
Społeczeństwo obywatelskie, młodzi ! obudziło się i musi dokończyć dzieła na ulicy, zamiast gnić w gorszącej i nieustającej nadziei, że ktoś niedolny do przyzwoitości okaże się przyzwoity.
W sumie zastanawiam się, dlaczego zaczynać od impeachmentu prezydenta, który jest ostatnim pionkiem w tej grze pana Kaczyńskiego. Już najwyższy czas aby zjednoczona opozycja sformułowała obywatelski wniosek o zdelegalizowanie i tak od początku działającego na nielegalnych zasadach PiS. Dopiero po tym akcie powinien pojawić się intencyjny wniosek o odsunięcie od władzy obecnego prezydenta i rządu, z jednoczesnym żądaniem o natychmiastowe spitkanie przedstawicieli zjednoczonej opozycji z samym prezydentem. W tym momencie opozycja zyskałaby status poważnej siły, za którą już stoją masowe protesty, a nie jak dotąd była przeganiana w Sejmie przez pionków PiSowskich.
Dlatego, że na ogół nie wali się w najmocniejsze miejsce zdobywanej twierdzy. Tak przynajmniej uczą w szkołach wojskowych. Raczej szuka się miejsca najsłabszego.
Na ogół, ale nie zawsze. W 1914-5 roku Rosjanie zaczęli szturm twierdzy Przemyśl od najsilniejszego fortu , bo wiedzieli, że jego zdobycie przesądzi o zdobyciu całej twierdzy.
http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2017/07/pisowski-demontaz-sadownictwa-czy-duda.html Rzecznik prasowy prezydenta Dudy, Łapiński, po uchwaleniu przez Senat pisowskiej ustawy, stwierdził, iż narusza ona zasady prawidłowej legislacji. Przyjęcie ustawy przez prezydenta Dudy nie wchodzi obecnie w grę, gdyż oznaczałoby ono świadome złamanie zasady poprawnej legislacji, a więc celowe działanie na szkodę bezpieczeństwa państwa. Podpisując pisowską ustawę, prezydent Duda dopuściłby się potwornej zbrodni logicznej, a więc zbrodni na rozumie. Po zakończeniu swoich rządów, w sytuacji podpisania ustawy, Duda mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za działanie na szkodę państwa. Czy niepodpisanie przez Dudę ustawy o Sądzie Najwyższym będzie równoznaczne z wsadzeniem noża w plecy Kaczyńskiemu? Jeśli Duda skieruje ustawę do Sejmu, argumentując, że jest bublem legislacyjnym i powinna zostać poprawiona, to jego decyzja nie musi zostać zinterpretowana jako „zdrada Kaczyńskiego”, choć rzecz jasna będzie w mediach opisywana jako pokazująca Ziobrze i Kaczyńskiemu, że są oni „logicznymi głupkami”.
Pan marszałek senatu już „znalazł wyjście”, które oszczędzi Adriankowi tego dylematu. Nie wiem jak on to uzasadni prawnie, ale PiS nie takie numery już pokazywał.
Państwo zwracacie uwagę na ciekawe aspekty sytuacji. Oto pierwsza wskazana.
Czy istotnie PiS ma charakter „..doskonale zorganizowanej(i dobrze finansowanej przez SKOKi) struktury mafijnej! To nie przypadek, że myślą i działają jak jeden mąż.”?
Mnie się wydaje, że może oni nawet chcieliby się tak postrzegać. Być może najgłupsza część spośród nich nawet tak o sobie myśli. Prawda jest bardziej prozaiczna. To zbieranina dość przypadkowych bałwanów, nienawistników, hipokrytów, pod wodzą jednego satrapy, którego intelekt i postrzeganie rzeczywistości prowadzi od klęski do klęki. Cóż to bowiem za mafia pożal się boże, która od początku ogłasza wszem i wobec, że jest mafią, strasznie mężną i okrutną , która „…wszystkim da popalić i pogoni wszystkim kota” jak napisał dwa lata temu ś.p. mistrz Wojciech Młynarski. Od wyborów 2015 i awantury o TK PiS zdążył skłócić się ze wszystkimi środowiskami w Polsce, które wobec niego były co najmniej neutralne, skłócił się z całą UE i już częściowo z USA, w tym z grupą wyszehradzką wyłączając Węgry. Ostatnia awantura o sądownictwo stanowi przykład szkolny, jak nie wolno takich operacji robić. Rozpierducha totalna w Sejmie i Senacie, we wszystkich środowiskach zawodowych i społecznych w Polsce, w całej UE, zaniepokojenie Departamentu Stanu USA wyrażane publicznie oraz głosy potępienia z Czech, Litwy. Nawiasem mówiąc, co to za mafia, w której rzekomy „capo di tutti capi” publicznie, w przypływie wzburzonych emocji, mówi wszem i wobec, że rozprawi się ze wszystkim oponentami. Przecież to nawet na podwórku przy trzepaku nie przejdzie. Ja się zgadzam z tą mafią pod warunkiem, że to jakaś „mafia po polsku”, czyli „kupą mości panowie”. Gdyby tak działały mafie, to by je na świecie czapkami przykryli. A na deser ta „mafia” popełniła tyle drobnych i większych błędów legislacyjnych w inkryminowanych 3 ustawach, że ich treść powoduje wzajemne wykluczanie się i paraliż przyjętych rozwiązań.
Najciekawszą jednak sytuację wywołała ta „mafia” budząc protest społeczny coraz szerszej grupy obywateli. Ludzie zaczęli masowo dołączać do protestu pod hasłem „łańcuch światła” w obronie swobód i wolności jakie posiadamy. Skala i zasięg tego protestu wskazuje, że to nie jest przypadek i w pokoleniach 16-30 obudzono czynny sprzeciw wobec PiS i Dudy. Protestujący nogami wskazują, że albo PiS będzie respektować konstytucję dobrowolnie albo protesty to wymuszą.
Cokolwiek teraz zrobi PiS to tę partię przegrał sam ze sobą.
Ma Pan dużo racji, też mam takie wrażenie. PiS nie jest monolitem, to są, jak to określił bodaj Stefan Niesiołowski, sfory buldogów, które gryzą się pod dywanem. Potworzyły się frakcje, kliki, kanapy, kąciki, bo ja wiem, co? To trochę tak, jak z nieboszczką PZPR, która nigdy monolitem nie była. Pisowcy w dalszym ciągu jeszcze zachowują się jak lisy w kurniku, chyba nie widzą tego, że gospodarz już nabija gwintówkę. A w razie pierwszego większego niepowodzenia to się posypie, bo szczury zaczną uciekać z tonącego okrętu. Nieszczęsny lokator pałacu namiestnikowskiego otrzymał od losu niebywałą szansę: może zerwać się Kaczyńskiemu ze smyczy, mało tego, może uniknąć smyczy Ziobry. Wbrew pozorom, jeśli Du*a bryknie, prezes niewiele będzie mógł zrobić, znaczna część społeczeństwa zaś stanie w jego obronie, również opozycja, i poprzednie grzeszki mogą mu być zapomniane.
Obawiam się, ze wszyscy przedmówcy maja racje. Jednakże, brutalnej dyktaturze nie jest potrzebne prawo, tylko posłuszeństwo. W tej chwili gra idzie o obezwładnienie przeciwnika. Prezes emituje cos w rodzaju gazu trującego. Można podziwiać jego talent. Czy on się tego nauczył, czy wymyślił, czy gdzieś przeczytał, czy tez jedno i drugie. Generalnie, jego metoda to jest „uderzyć wszystkim, co pełza, we wszystko, co się jeszcze broni”. Jeśli cos jeszcze stoi, to staje się obiektem ataku. Jak dotąd, szło mu bardzo sprawnie, bo obrona była dość rachityczna. Teraz obrona się nasila, bo do wielu ludzi wreszcie dociera, co będzie potem: wyjście z UE, represje, i zamknięte granice. Prezes chyba nareszcie wzbudza odpowiednie poczucie zagrożenia. Dotąd raczej dominowało poczucie „nie moja sprawa”. Teraz zaczyna docierać, ze jednak moja. Lepiej późno, niż wcale.
Dotąd miałem pana Piotra za realistę. Ale teraz widzę, ze jednak marzyciel.
@Sławek: uderzyła mnie dzisiaj nowa aktywność protestujących: pojawili się przed twierdzą polskęzbawa na Żoliborzu. I to w dwóch osobnych grupach! Albo mi to umknęło, albo dotąd nic takiego nie miało miejsca. Myślę, że to doskonały cel protestów aby gnomowi uświadomić, że nie jest bezkarny.
@ ANDRZEJ POKONOS – ma Pan rację. Kiedy rusza lawina, ludzkie możliwości kierowania nią są niewielkie a czasami żadne. Nie wiem czy to już lawina, ale na miejscu PiSu nie igrałbym z losem. Parę razy w życiu byłem świadkiem procesu, który eufemistycznie nazywany jest wianiem wiatru historii. Kiedy taki wiatr rozpoczyna wiać ciarki chodzą po plecach. Obserwując, co oni wyczyniają dochodzę do wniosku, że nie zrozumieli niczego z długiego okresu 1980 -1989. To pośrednia odpowiedź na pytanie dlaczego nie odegrali pozytywnej roli w najnowszej historii Polski. Jeśli taką role odegrają, to zupełnie wbrew własnej woli i świadomości.
@Sławek: tłum wciąga. Tłum ponosi! Dlatego trzeba czasu, aby protesty się nasilały. I jest fantastycznie, że ruszyła młodzież! Ja sam na własnej skórze przeżyłem euforię tłumu pierwszy raz na pocz. lat 70-tych z zupełnie błachej przyczyny, gdy jako studen UAM chodziłem na rajdy po niezwykle malowniczych okolicach Poznania. Już zresztą lata temu wspomniałem o tym na Studio Opinii.
.
Okolice Poznania to polodowcowe tereny z malowniczymi jeziorami, bukowinami i pagurkami na których są nawet wyciągi narciarskie. I te zwykle masowe rajdy, organizowane wespół z Politechniką i innymi uczelniami miały tysiące uczestników i tradycję rozchodzenia się spod pomnika „Adasia” (Mickiewicza). Po jednym z takich rajdów i powrocie pociągiem wypełnionym rozśpiewaną młodzieżą szedłem w tłumie studenckim z dworca właśnie w kierunku tego pomnika, który jest nieopodal dworca, na przeciwko auli UAM. Tego dnia śpiewaliśmy jak zwykle studenckie piosenki a zwarty tłum przemieszczał się wypełnialąc całkowicie ulicę dworcową. Brakowało wręcz miejsca, zatem stojące na poboczach samochody zostały „przeniesione” na chodniki! W połowie trasy napatoczyła się grupa umundurowanych rosykskich oficerów, którzy widząc rozwrzeszczany tłum zrobili w tył zwrot i uciekli biegiem! To tylko dodało animuszu tłumowi, który przelewał się dalej do Adasia. W tym momencie, gdyby ktoś rzucił hasło abyśmy na przykład wyczyścili pobliską ul. Armii Czerwonej (dziś Św. Marcina), to tłum zrobiłby to bez wahania, bo był już praktycznie jednym ciałem o tysiącach krzyczących gardeł. Po kilku minutach osiągnęliśmy cel, tłum wypełnił cały plac Mickiewicza i ryknął: „Adaś przemów”! Kilka razy. Na to grupa z Politechniki odpowiedziała z boku: „Ja z chu…mi nie rozmawiam”! Po czym zwarty tłum padł na kolana i wyrecytował całą inwokacę do „Pana Tadeusza” po czym powoli zaczął się rozchodzić…
.
To był dla mnie prawdziwy wstrząs, jak wtedy uświadomiłem sobie, że w takim tłumie byłbym zdolny do całkowitego podporządkowania się pędowi tłumu. Miejmy nadzieję, że nasza opozycja nie zmarnuje teraz tego monentu i skutecznie zablokuje PiS w marszu niszczącym polską demokrację.
Warszawskie metro dziś też protestuje!
Należy dodać, że ten plakat autorstwa Luki Rayskiego pokazany na stacji Świętokrzyska ma już swoją historię. Gdy rozpoczęły się protesty w ubiegłym tygodniu w związku z planowanymi zmianami PiS w sądownictwie, udostępniono na plakat Luki Rayskiego, który spotkał się z ogromnym uznaniem. Więcej na ten temat w Wyborczej: http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22136667,w-warszawskim-metrze-pojawily-sie-ogromne-napisy-konstytucja.html#MegaMT
Protesty narastają – stopniowo pojawiają się w coraz mniejszych miastach. Byłem wczoraj w malutkim mieście powiatowym gdzie prawie wszyscy się znają. W miasteczku tryumfował PiS w wyborach 2015. Pod sądem rejonowym było ok. 300 osób od 21.00 do 22.00. Te trzysta osób w proporcji do liczby mieszkańców to jak w W-wie 100 tycięcy uczestników. Ludzie palili lampki tworząc łańcuch swiatła. Rozmawiałem z kilkorgiem z nich. Protestujący mają dosyć niszczenia Polski przez pis. Narasta przekonanie o koniecznosci odsuniecia ich od władzy. Ruch jest kompletnie pozapartyjny, obywatelski.
AD VOCEM – przed chwilą przeczytałem, że jak podaje Dziennik Gazeta Prawna Senat przegłosował inna ustawe o SN niż Sejm http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dziennik-gazeta-prawna-senat-przeglosowal-nie-te-ustawe-o-sn-co-trzeba/133qqqv
Teoria o „mafii” sie sprawdza. Nawet nie umieli dopilnować odpowiedniego druku sejmowego!
I co ma Duda podpisać – nieważny akt prawny Sejmu czy Senatu?
Ja myślę, że on już powinien podpisać swoją rezygnację jeśli ma resztki honoru. I wezwać naród do zrobienia porządku z nierządami głupków.
Ciekawe co uczynił prezes panu AD w ciągu ostatnich tygodni, że z Adriana stał się Andrzejem?
https://wiadomosci.wp.pl/weta-prezydenta-andrzeja-dudy-ws-ustaw-o-sn-i-krs-mam-nadzieje-ze-uda-sie-je-przygotowac-w-ciagu-dwoch-miesiecy-6147604354954881a
i tak oto, PiS kolejny raz zrobił z polaków idiotów. Proszę poczytać komentarze. Jak głęboko w czarnej dupie jesteśmy powinien uświadamiać fakt, że to co powinno być normalnością nabiera znamion cudu. I wzbudza zachwyty.
A tu macie Państwo to, o co chodziło naprawdę……:https://wiadomosci.wp.pl/lapinski-prezydent-podpisze-ustawe-o-ustroju-sadow-powszechnych-6147632248154241a
Prawdę mówiąc – popłakałem się ze śmiechu.
Pozdrawiam
@WDRW: prezes słabnie od jakiegoś czasu. Jego wybuch kilka dni temu tylko go ośmieszył. Teraz kozy mają na co wskakiwać. Ciekawe kto poleci pierwszy: Zibro, czy Kaczyński. Już czas na obydwu.