O tym, że do Białego Domu trafił hochsztapler, notoryczny kłamca, rasista i chorobliwy narcyz, podejrzany o machlojki z Kremlem, wiadomo od dawna.
Od dawno wiadomo też, że dziesiątki rosyjskich szpiegów, gangsterów, dyplomatów, i ludzi łączących te profesje, spotykało się z członkami rodziny Trumpa i jego doradcami w miesiącach poprzedzających wybory.
To samo w sobie nie jest przestępstwem. Wiadomo, że Moskwa ingerowała w amerykańskie wybory prezydenckie i pomogła Trumpowi zdobyć Biały Dom. I za to Trumpowi nic nie można zrobić. Chyba że działał ręka w rękę z ludźmi Putina.
Wczoraj, 1 grudnia 2017 roku, trzygwiazdkowy generał Michael Flynn, były doradca Trumpa ds. Bezpieczeństwa Narodowego przyznał się Specjalnemu Prokuratorowi Robertowi Muellerowi, że kłamał, gdy FBI pytało go o naturę kontaktów z Rosją.
Że zanim Trump objął prezydenturę, po tym, jak administracja Obamy nałożyła na Rosję sankcje za mieszanie przy amerykańskich wyborach, spotykał się z rosyjskim ambasadorem, obiecał, że Trump wszystko odkręci, i prosił, aby Putin nie reagował.
Mueller obiecał na piśmie, że potraktuje generała i jego syna, którym grozi długie więzienie za rozmaite przestępstwa na polecenie Trumpa lub jego zięcia, (albo, co mniej prawdopodobne, obecnego wiceprezydenta lub prokuratora generalnego), ulgowo w zamian za współpracę – czytaj mówienie wszystkiego co wie: kto, co, kiedy, dlaczego, za ile?.
Wcześniej do kłamstwa przyznało się kilku mniejszych graczy, choć Manaforta, byłego szefa kampanii Trumpa trudno uznać za pionka. Następny w kolejce wydaje się Jared Kushner, mąż ukochanej Ivanki. Czy Trump wytrzyma ciśnienie? Czy zacznie panikować? Czy z góry ułaskawi Kushnera? Czy zdymisjonuje Muellera? A jeśli to zrobi, jak na to zareaguje Kongres?
Dziesiątki psychiatrów twierdziło od miesięcy, że Trump ma nie w porządku pod sufitem. Wiadomo: wrogowie, dywersanci, i ogólnie swołocz pozbawiona patriotycznych instynktów.
Aż tu artykuł określający Trumpa jako szaleńca pojawił się… w przyjaznym prezydentowi New York Daily News. W swoim ćwierkaniu Trump cytuje brytyjskich faszystów i rasistów. A dzień później okazuje się, że Trump od lata namawia członków Kongresu, w tym szefa komisji wywiadu Senatu USA, aby Kongres skończył własne śledztwo w sprawie jego powiązań z Rosją.
Prokurator generalny USA, Jeff Sessions, odmawia odpowiedzi na pytanie, czy prezydent naciska go, aby Departament Sprawiedliwości ukręcił łeb śledztwu Muellera. Termin „Watergate” wrócił 1 grudnia do powszechnego słownictwa Ameryki.
Andrzej Lubowski


Dlaczego prawie nikt ( poza red Zakowskim ….. ) nie chce zauwazyc , ze dla rosyjskich sluzb przezd wyborami w US , wlasnie te nasze polskie w 2015 byly dla nich poletkiem doswiadczalnym….!!!! Jak poprzez media spolecznosciowe mozna wplynac na wynik wyborow…..Test by z wynikiem pozytywnym….
Uff, jaka ulga.
Kolejna teoria spiskowa załamała się.
To ruskie media wszelkiej maści rządzą ludźmi na świecie.
A powszechnie gadano że to media żydowskie.
Cie, cie, Rosja najpotężniejsze mocarstwo w każdej dziedzinie propagandy!
A ostrzegałem, bo wiedziałem że tak będzie…