Telewizja pokazała (433)

 

2018-05-01.

[dropcap]K[/dropcap]ażdego miesiąca wprowadzane są do obrotu dziesiątki nowych leków. Lekarze, opierając się na publikacjach w czasopismach medycznych, chętnie je zapisują pacjentom. Mało kto zwraca uwagę na skutki uboczne leków. Może dlatego, że teraz o strasznych możliwych skutkach wypisuje się wszędzie – nawet przy znanych, dawno używanych lekach. Niestety, te skutki są często bardzo niebezpieczne i wcale nie tak rzadkie. Proponowałem już kiedyś, aby leki sprzedawane na recepty można było w pierwszym rzędzie otrzymywać w małych opakowaniach, a jeśli pacjent po zażyciu ich nie będzie miał szkodliwych reakcji, to wtedy na tę samą receptę zakupi większe opakowanie. To by także pozwoliło nie wydawać ogromnych pieniędzy (leki są bardzo drogie) i uniknąć szkód. Fachowcy z Ministerstwa Zdrowia odpisali mi wyjaśniając, że jest to z wielu powodów niemożliwe.

Opinie osób badających leki czy zalecających pewne metody leczenia często nie są obiektywne. W filmie dokumentalnym „Cholesterol – wielkie kłamstwo” podano, że opinie badających leki, którzy pracują dla firm farmaceutycznych, są pięciokrotnie bardziej pozytywne niż te opracowane przez badaczy niezależnych.

Przez pewien czas prenumerowałem czasopismo „What doctors don’t tell you”, redagowane przez fachowców, i tam dowiedziałem się m.in. jak forowane są pewne wyniki badań a pomijane sprzeczne z nimi.

Film o cholesterolu, gdzie wypowiadają się lekarze sprawia, że chciałoby się odstawić wszelkie leki. Celem badań jest wypromowanie leków. Kiedyś dopuszczalna ilość cholesterolu była wyższa, ale parę lat temu obniżono ją, i stąd mamy o wiele większą grupę ludzi, którzy wymagają leczenia – obniżenia cholesterolu. „Zły” i „dobry” cholesterol są fetyszyzowane. Zły (LDL) to wynik m.in. siedzącego trybu życia, ale to nie LDL zabija lecz ten tryb życia, więc obniżenie LDL nie ratuje przed większym ryzykiem zawału.

Mówiono o szkodliwości stosowania statyn stosowanych do zmniejszenia cholesterolu. (Tu pochwalę się, że odkryłem ich szkodliwość jeszcze przed wprowadzeniem ich do Polski, ale nie podam szczegółów żeby Bogdan Miś nie przeżył wstrząsu). Opublikowano kiedyś jednoznacznie pozytywne wyniki badań i dopiero po wielu latach okazało się, że nie ma takich pozytywów, a są poważne problemy ze skutkami ubocznymi stosowania statyn – powodują m.in. zaburzenia snu i pamięci (dając objawy podobne do Alzheimera).

Znajoma opowiadała mi, jak omal nie wykończono jej męża, którego leczono po zawale, ale dawano mu dodatkowo leki przeciwcholesterolowe, na które okazał się uczulony. Nie pomogła interwencja u profesora i dopiero za radą innego lekarza odstawiono mu w porę lek antycholesterolowy.

Z moich doświadczeń wynika, że często nowe wspaniałe leki dają skutki uboczne gorsze od chorób które mają leczyć. Dlatego jeśli nie są to leki ratujące życie to warto podejść do kuracji z dużą uwagą.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\nazwy chorób.jpg

***

[dropcap]K[/dropcap]iedyś pokazano w telewizji eksperyment. Prowadzący zatrzymywali ludzi na ulicy, mówili że kręcą reklamę jakiegoś nowego leku i proponowali 100 zł za wystąpienie w reklamie i zachęcenie ludzi do zażywania tego leku. Lek był fikcyjny, ale uczestnicy happeningu o tym nie wiedzieli i nie interesowało ich to. Wiele osób chętnie przyjmowało propozycję i z przekonaniem mówiło do kamery o wyjątkowych własnościach nieznanego im leku, zachęcając do brania.

Oczywiście można mówić o wyjątkach w szlachetnym narodzie, ale sądzę, że gdyby eksperyment dotyczył większej liczby osób, to otrzymano by podobne wyniki. Co gorsza, wiara ludzi w reklamowane dobra jest wielka, o czym świadczy wzrost sprzedaży po udanych reklamach. Pamiętam jak znajomy, który prowadził sklep z różnościami, opowiadał, jak w ciągu kilku godzin wykupiono u niego cały zapas japońskich noży, który leżał tam od pół roku – pokazano w telewizji niezwykłe właściwości takich noży.

Równie łatwo kupujemy obietnice i zapewnienia polityków, jeżeli tylko prezentują je atrakcyjnie. Przegrana PO była w sporym stopniu spowodowana tym, że PiS podważył uczciwość i wiarygodność polityków PO. I wciąż oburzenie na jedzenie ośmiorniczek i to za pieniądze państwowe jest większe, niż przekręty np. przy popierających PiS SKOKACH.

***

[dropcap]W[/dropcap]iadomości polityczne sprawiają, że wszystko się w nas burzy i widzimy przyszłość na ponuro. Ale, okazuje się, że żyjemy w spokojnym kraju.

Oto dwie dramatyczne wiadomości podane przez telewizję TVN 24. Pierwsza to wypadek – samochód zderzył się z tramwajem. Samochód – wrak, ale cudem – jak podkreśla z przejęciem dziennikarz – nikomu nic się nie stało. Druga wiadomość: na policję zadzwoniła matka, że synek nie oddycha i żeby przysłali pogotowie i powiedzieli zaraz jak go ratować. Policjant udzielił informacji (przebiegu zdarzenia słuchamy z nagrania), dziecko zaraz zaczęło oddychać. Dziennikarz ogłasza że policjant jest bohaterem, potem wywiad z policjantem z pytaniami „jak w takich przypadkach trzeba udzielać informacji przez telefon” (trzeba mówić spokojnie i rzeczowo). Te wiadomości będą powielane wielokrotnie przy każdym dzienniku telewizyjnym.

A zagranica? Jak w piosence Jana Kaczmarka.

Gdzieś tam prezydent zbiegł w szlafroku
Gdzieś tam przyjęto jako wskaźnik stopę zysku
Pięć wizyt, sześć wyroków
Ktoś przez pomyłkę rekord świata pobił w dysku.

Poza tym Putin knuje, Trump grozi, Macron próbuje. I parę wojen gdzieś w Afryce.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Polska.jpg

***

[dropcap]I[/dropcap]migranci to problem – bez dwóch zdań. W Wielkiej Brytanii tygodniowo ponad 700 imigrantów zostaje skazanych za przestępstwo. To imigranci z krajów Unii. Na czele – Polacy (10 300 skazanych w 2015 r.), wyprzedziliśmy tu Rumunów (6249), Irlandczyków (5164), Litwinów (4557) oraz Łotyszów (2330). Że też Wielka Brytania nie pośle ich wszystkich do domów (w 2015 r. skazano 146 100 Europejczyków, a 19 227 deportowano).

Polska przyjmuje milion Ukraińców, których nazywa uchodźcami, ale większe serce ma Rosja – przyjęła 2,5 mln Ukraińców. Powstaje pytanie: przed kim ci uchodźcy – Ukraińcy uciekają?

***

[dropcap]P[/dropcap]iS mawia, że „Platforma robiła to samo, a wy (dziennikarze) nie protestowaliście”. To jest często prawda – Platforma olała wiele spraw. A przed nią inne rządy.

Przejrzałem swoje notatki i widzę że sprawy niepełnosprawnych i opieki nad nimi były poruszane w poprzednich latach, miało też miejsce okupowanie sejmu.

Fragmenty tego co pisałem:

Grudzień 2013

Przejmująca rozmowa Tomasza Lisa z dwiema matkami wychowującymi dzieci niepełnosprawne, także umysłowo. To ciężka całodobowa praca, pełna poświęcenia, ogromnie stresująca. Rodzic zajmujący się dzieckiem ma całodobowy „etat”. Na dziecko otrzymuje miesięcznie 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego, a sam, jeśli nie pracuje, może otrzymać ok. 600 zł. Same lekarstwa i środki pielęgnacyjne kosztują często znacznie więcej. Stałe zabieganie o pomoc, obiecaną przez premiera, ministrów itd. i wciąż nieobecną. I lęk, co się stanie, jeśli przydarzy się cokolwiek osobie opiekującej się dzieckiem.

Luty 2014

Jak podał Newsweek, mamy w Polsce 3,5 miliona osób niepełnosprawnych, które nie mogą egzystować bez pomocy innych. Z tego 1,2 miliona to obłożnie chorzy, którzy wymagają opieki całodobowej. Pomoc państwa jest minimalna, często jej w ogóle nie ma i cały obowiązek opieki spada na bliskich. Chętnie zrezygnowałbym z oglądania Justyny Kowalczyk w biegu po krakowskich błoniach, a pieniądze na wybudowanie bogatych obiektów sportowych przeznaczył na poprawę doli niepełnosprawnych rodaków i ich rodzin, dla których ta pomoc, którą niosą, to często ciężka całodobowa praca.

Marzec 2014

Przedstawiciele opiekunów niepełnosprawnych okupują część Sejmu i domagają się rozmowy z premierem i natychmiastowego zapewnienia przez premiera, że otrzymają za swoją opiekę wynagrodzenie odpowiadające minimalnej płacy.

Marzec 2014

Przejmujące spotkanie premiera z rodzicami niepełnosprawnych dzieci, którzy okupują Sejm. Gorzka prawda o niedobrych przepisach, o tragicznym życiu takich rodzin. Rodzice tych dzieci są swego rodzaju specjalistami i wykazali wiele błędów i głupich przepisów, które utrudniają im życie i powodują że potrzebna pomoc nie zawsze do nich trafia. Premier obiecywał, że w 2016 r. zasiłek dla rodziców opiekujących się niepełnoprawnymi dziećmi zrówna się z płacą minimalną. Rodzice żądają, aby zostało to wprowadzone natychmiast. Nie mają pieniędzy aby opłacić leki, często nawet na wyżywienie, nie mówiąc o sprzęcie ułatwiającym życie niepełnosprawnym. Takich rodzin jest w Polsce około 100.000. Mowa jest o podniesieniu obecnego zasiłku o ok. 500 zł.

Marzec 2014

Czy rodzice niepełnosprawnych dzieci powinni okupować Sejm? Po zastanowieniu uważam że tak.

Najpierw, dlaczego się zastanawiałem. Nie znoszę szantażu, także moralnego, epatowania cierpieniem, wymuszania swoich żądań, a także krzyku, emocjonalnych oskarżeń, argumentów zupełnie nie związanych z tematem.

Z drugiej strony doszło do lekceważenia potrzeb ludzi, którzy są w rozpaczliwej sytuacji. Ci ludzie są niewolnikami swoich podopiecznych, muszą się nimi opiekować, często całodobowo, nie wystarcza im na opiekę, nie mają możliwości zwykłego odpoczynku. Obiecano im pomoc i chociaż w stosunku do poprzednio otrzymywanej była ona znaczna to o wiele za mała. Premier obiecał i nie dotrzymał słowa.

Państwo nie prowadzi polityki społecznej i oszczędzając na wszystkim stara się przerzucić koszty opieki na rodziców. Opieka nad niepełnosprawnym to ok. 3.500 zł miesięcznie; rodzice, na których spoczywa ta opieka, otrzymują ok. 600 zł. Przez ostatnie dwa lata sprawa ta była podnoszona przez komisję sejmową, przez posłów opozycji. Nic to nie zmieniło.

Gdyby rodzice protestowali przed Sejmem, tak jak to zrobili jakiś czas temu, nie przyniosłoby to żadnego skutku. Dzień-dwa zainteresowania mediów, parę obietnic premiera i koniec. Kiedy weszli do Sejmu i wszyscy naocznie zobaczyli ich problemy i sytuację, to zapewne da to jakiś skutek. Przy okazji wszyscy zobaczyliśmy prawdziwy a nie wydumany problem, jakimi karmią nas media i politycy.

Państwo wydaje dużo pieniędzy na rzeczy mało ważne, na pozyskanie głosów, a nie na rozwiązanie ważnych problemów.

Kwiecień 2014

Również w przypadku osób niepełnosprawnych jest wiele takich przepisów, które niepotrzebnie utrudniają wszystkim życie. Na przykład chory, który ma trwałą niepełnosprawność, nie może otrzymywać stale bezpłatnych pampersów – musi raz na kwartał pojawić się u specjalisty (a wcześniej u lekarza rodzinnego po skierowanie do specjalisty) po pieczątkę na odpowiednim dokumencie.

Jest wiele takich głupich przepisów, które widzą opiekunowie niepełnosprawnych, a które powodują niepotrzebne wydatki i mitręgę. Czy dopiero premier ma wydać ministrowi polecenie aby je zmienił?

Ale dużo zależy także od premiera. Polska nie przystąpiła do wielu umów chroniących prawa człowieka. Długo zwlekano z ratyfikacją konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, a kiedy ją ratyfikowano to bez prawa do skargi indywidualnej do organu międzynarodowego, który może zasądzić odszkodowanie.

Istnieje urząd: Pełnomocnik Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych. Powinien on te sprawy dawno poruszyć i sprawić że zostaną załatwione.

Jurek Owsiak poradził ostatnio protestującym aby się zorganizowali. Rząd może rozmawiać i podpisać umowę z organizacją, ale nie z grupą protestujących.

***

[dropcap]R[/dropcap]obert Walenciak w artykule „Krach Solidarności, Od wolności do państwa policyjnego i klerykalnego” (Przegląd) pisze m.in.:

Jeżeli szukamy symboli dzisiejszej Polski, to mamy je jak na dłoni. W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej ONR zorganizował rocznicę swojego powstanie. Symbol buntu robotników i zgody narodowej (dogadajmy się jak Polak z Polakiem) został przejęty przez nacjonalistów. NSZZ Solidarność, przez swoją fundację, użyczył im sali, a proboszcz parafii św. Barbary odprawił dla nich specjalną mszę.

Oto nowe wcielenie wielkiego niegdyś związku. Brunatne. Zresztą Janusz Śniadek, jego były przewodniczący, poseł PiS, mówi, że dla niego „stokroć bardziej gorszące” były sytuacje, kiedy Komitet Obrony Demokracji protestował na placu Solidarności.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\patrioci.jpg

„Sztuczne fiołki”

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com