Telewizja pokazała (443)11 min czytania

()

 

2018-06-17

Robert BiedrońPiS w rozmowie z Moniką Olejnik:

Pazerność tego rządu jest nieograniczona. Mają tak dużo, mają „Misiewiczów” w każdej spółce. U mnie jedna z radnych jest bibliotekarką i została członkinią rady nadzorczej Ciepła Kaliskiego. Dzisiaj jest ekspertką od Ciepła Kaliskiego. Mam innego radnego, emeryta, który od wielu lat jest bezrobotny i nagle stał się ekspertem od energetyki. Mam fotografa, któremu zakład nie działał, średnie wykształcenie, teraz został dyrektorem spółki skarbu państwa, która zajmuje się produkcją sprzętu w więziennictwie. To są nowe pisowskie słupskie elity. To jest kompletna degeneracja państwa. Sygnał jest jasny: Masz legitymację partyjną – dostajesz posadę, masz legitymację partyjną – jak z automatu z budżetu państwa wyciągasz kasę non stop, bo ta legitymacja partyjna otwiera wszędzie drzwi. To jest degenerujące jeśli chodzi o jakąkolwiek solidarność społeczną.

* * *

Kaczyński obnaża charaktery ludzi i zmusza (choć nie wszystkich) do wewnętrznych rozliczeń.

Weźmy ostatnie posunięcia. Ministrowie otrzymywali dodatki do pensji, które kłamliwie nazywano nagrodami. To zostało ujawnione i nie spodobało się ludziom. Kaczyński zarządził więc obniżenie pensji posłom, senatorom i samorządowcom, aby przypodobać się wyborcom i w ten sposób zatrzeć złe wrażenie po nagrodach. I okazało się, że miał rację – poparcie wyborców dla tego posunięcia wyniosło około 80%. Jednocześnie zobaczyliśmy, że parlamentarzyści PiS-u, nawet jeśli byli przeciwko takiemu rozwiązaniu i mówili, że to jest psucie państwa – wszyscy karnie zagłosowali „za”. Właściwie teraz można by wdrożyć postulat starszego Morawieckiego, aby parlamentarzyści mogli głosować np. telefonicznie, kiedy są poza salą sejmową. Bo przecież znajomość treści ustawy czy dyskusji nad nią nie jest konieczna, kiedy szef nakazał głosować „za” lub „przeciw”. Czy powinni dalej nazywać się posłami, senatorami?

Test przechodzą też urzędnicy i policjanci. Pisowscy przełożeni każą oskarżać prokuratorom wybrane osoby, policji ograniczać wolność protestującym i spisywać ich, a oni to robią. Każdy tu przechodzi swój test i musi zdecydować jak daleko się posunie w łamaniu prawa i swego charakteru. Są też tacy którzy chętnie to robią.

Test przechodzą sędziowie i na razie zdają egzamin broniąc prawa i nie ulegając szykanom i naciskom.

Setki zwolenników i członków PiSu i ich rodzin otrzymują intratne posady mimo braku kwalifikacji – i przyjmują je. Kaczyński, który taką pazerność u ludzi AWS-u nazwał TKM (Teraz K… My), realizuje ten sam scenariusz, bo jak tu mieć poparcie w partii jeżeli nie da się synekur swoim.

Ciekawe: czy ci ludzie rozpatrują swoje niezasłużone awanse i działalność w kategorii grzechu. Chyba nie. Pisałem o niektórych przykładach. Pan, który był właścicielem firmy „Akwarystyka”, po paru miesiącach został prezesem Nitro-Chemu. Pan, który prowadził budki z kebabem, został dyrektorem departamentu innowacji i rozwoju biznesu, a jego dział ma do wydania miliard zł w ciągu 5 lat. Wnuk Anny Walentynowicz przesiadł się z taksówki do działu dyrektora generalnego państwowej spółki zbrojeniowej Pit-Radwar odpowiedzialnej za innowacje w polskiej armii. Obawiam się, że ani oni, ani spora część rodaków nie postrzega takich zdarzeń jako zła czy grzechu. Myślą jak Szyszko: Pan Bóg dał człowiekowi Ziemię i wszystko co na niej, aby sobie robił z tym co uważa. No to korzystajmy. Kościół, który nieustannie moralizuje, nie skrytykował takich postępków.

Mnóstwo dziennikarzy bierze udział w kłamliwej propagandzie władzy, w opluskwianiu i niszczeniu ludzi.

Rozpanoszeni ministrowie, tacy jak Szyszko, niszczą podległe im fragmenty Polski, aby dać zarobić swoim. I nie można ich łatwo usunąć, bo za nimi stoją ich zwolennicy i popierający – tacy jak Rydzyk, którzy mają ślepo oddanych ludzi gotowych głosować według ich wskazówek.

Wszyscy, z posłami opozycji na czele, narażeni są na chamstwo pisowców, ich arogancję i otwarte kłamstwa. Jak wielu z nich wykaże się charakterem i prawością? A może uznają, że taka jest po prostu polityka i wygrywa zręczniejszy, a ludzi można łatwo omotać (co jest prawdą) i nie warto się nimi przejmować?

Bo to jest kraj ludzi, z których około 30% wierzy w zamach smoleński a 25% wierzy że Żydzi dodają do macy krew chrześcijańskich dzieci. Wielu wierzy w to, że Polacy byli zawsze uczciwi i dobrzy, a obcy chcą nas oszkalować i zniszczyć. Tu powszechnie nienawidzi się potencjalnych uchodźców i atakuje inaczej wyglądających czy mówiących. Zwolennicy PiS nabierają zwyczajów kiboli i coraz bardziej dyszą nienawiścią i szukają okazji, żeby zniszczyć „wrogów”.

Politycy PiS podobnie jak Polaków traktują cudzoziemców, próbując wcisnąć im ciemnotę. Pani Szydło wmawiała politykom w Unii, że Polska przyjęła milion uchodźców z Ukrainy, i to samo wmawiał teraz papieżowi pan Morawiecki.

Jak widać kuracja Kaczyńskiego spowodowała zanik wstydu, wzrost agresji i chamstwa i wielu skłoniła do dziwnej ekwilibrystyki. Dla niego taki widok to zapewne frajda (zawsze miał takie skłonności). A dla nas test, żeby się zastanowić nad sobą, swoimi wartościami i cywilną odwagą.

* * *

Na podstawie ujawnionych danych z dotychczas utajnionego zasobu IPN stwierdzono, że abp Głódź udzielał wielu ciekawych informacji wywiadowi PRL. Głódź zaprzecza jakoby był TW. Może – zgodnie z terminem ukutym przez prof. Senyszyn – był to po prostu OCHUI (Osoba Chętnie Udzielającą Informacji)?

* * *

Jeszcze nie wybuchła wojna między USA i Rosją w obronie Polski i innych krajów Europy Wschodniej, a już armia amerykańska zalicza straty. Co pewien czas jakiś amerykański pojazd wyleci z szosy albo gdzieś utknie albo zderzy się z innym pojazdem albo – jak niedawno – zderzy się z drzewem. Na razie są tylko ranni żołnierze i uszkodzone pojazdy, ale co będzie jak się uda namówić Amerykanów na większe kontyngenty? Ale co robić – jak ktoś powiedział: Rosja coraz bardziej przybliża się swoim terytorium do baz i wojsk NATO.

* * *

Polska żyje mistrzostwami świata w piłkę nożną. Cała Polska przeżywała dramat i – zgodnie z zaleceniami dziennikarzy – trzymała kciuki: czy Glik zagra, a jeśli nie, to czy damy radę?

Nie dopatrzono ważniejszej sprawy – drużyna nie ma swojego kapelana. A bez jego pośrednictwa prośby o wygraną mogą nie trafić do Boga – przecież Bóg nie będzie słuchał prostych wyznawców.

Nie takich ZUS uzdrawiał.

* * *

Wiele lat temu czytałem o eksperymencie, jaki przeprowadziła wielka międzynarodowa firma. Zwołali oni wszystkich kierowników średniego szczebla na dwutygodniową naradę na atrakcyjnej wyspie w ciepłym klimacie. Po przyjeździe okazało się, że kierownicy mogą sobie robić co chcą, ale nie wolno im kontaktować się ze swoimi oddziałami – połączenia telefoniczne odcięto, a komórek jeszcze wtedy nie było. W tym czasie szefostwo obserwowało jak pracują podległe kierownikom placówki. Tam gdzie wszystko działało dalej dobrze – tam kierownik zostawał. A tam gdzie bez kierownika kulało – zwalniano go.

Ta zasada dobrego zarządzania nie ma zastosowania u nas w przypadku partii politycznych. Jeżeli szefa nie ma, albo jest mniej sprawny, podlegli mu ludzie nie wiedzą co robić. Brak kontaktu oznacza brak poglądów. Minister Zalewska nie wiedziała jakie jest zdanie Kaczyńskiego na temat mordu w Jedwabnem, więc nie umiała odpowiedzieć na pytanie kto zabił tamtejszych Żydów.

Kaczyński poszedł do szpitala i gdyby nie donoszono mu co się dzieje i odbierano instrukcje, to partia by się chyba rozpadła. A gdyby nie było komunikacji i gdyby ktoś doniósł politykom PiS że prezes zdecydował, iż zabranie pieniędzy parlamentarzystom to błąd i trzeba właśnie podnieść im pensje, bo pracują dla Polski? Może uznał, że trzeba przeprosić Unię, zmienić ustawy i przyznać. że nie ma u nas żadnych uchodźców z Ukrainy? Może zdecydował, że trzeba kopnąć w d… Rydzyka, nie ulegać Kościołowi, a pieniądze przeznaczyć na niepełnosprawnych, bo im naprawdę się należą? Może powiedział, że miesięcznice smoleńskie to wariactwo – i przeprasza, bo po prostu za długo brał prochy? Państwo wyobrażają sobie tę ekwilibrystykę słowną, kiedy politycy PiS uzasadniają takie posunięcia szefa?

Gdyby zabrać tych paru decydentów, wysłać gdzieś na Karaiby, a resztę skłonić do samodzielnego myślenia a nawet decydowania…

* * *

Niepokoi marny obieg informacji w sferach rządowych, szczególnie w MON. Pan Macierewicz dalej urzęduje w swoim ministerialnym gabinecie, jeździ samochodami żandarmerii wojskowej. Widocznie nikt mu nie powiedział że już nie jest ministrem.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\komisja-macierewicza.jpg

* * *

Odbył się szczyt G7. Jak było – najlepiej pokazuje zdjęcie:

Znalezione obrazy dla zapytania szczyt g7

Po szczycie premier Kanady powiedział, że skoro USA podnoszą cła na ich wyroby o 230% to Kanada zrobi to samo w stosunku do wyrobów USA. Prezydent Trump bardzo się na to oburzył i gorzko się wypowiadał o premierze Trudeau. Nie miał pojęcia, że ludzie potrafią być tacy niewdzięczni. Był tym rozczarowany i zabronił amerykańskiej delegacji podpisać końcowy komunikat.

* * *

Przez 66 lat na Placu Wileńskim w Warszawie stał Pomnik Braterstwa Broni. Upamiętniał walki żołnierzy polskich i radzickich i był wyrazem hołdu dla 600 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli wyzwalając polskie ziemie w czasie II Wojny Światowej. Zdemontowano go w związku z budową stacji metra, a Rada Warszawy zdecydowała, że nie ustawi się go ponownie. Zmieniły się poglądy i okazuje się, że ci, co wyzwolili Polskę spod niemieckiej okupacji, to ją jednocześnie zniewolili, więc nie ma co tam czcić ofiar.

Podobno cały naród nienawidzi tych co zniewolili kraj, czyli ZSRR i ich spadkobierców – Rosjan, za to cieszy się z tego, że nareszcie jest władza. która spełnia życzenia Polaków. Wydawałoby się, że taki pomnik powinien być obiektem stałych ataków rodaków, ale nikt na niego nie napadał i nikt nie ustawiał przy nim policji żeby go broniła. A pomnik smoleński, który podobno był upragniony i oczekiwany przez naród, wymaga ochrony policji.

Ta władza wszystkich swoich chroni, od prezesa poczynając, a nawet panią Kępę i panią Przyłębską. Chroni przed natarczywością narodu, który chciałby wyrazić władzy wdzięczność, a władza jest skromna i woli nie.

* * *

Spotkali się Donald Trump i Kim Dzong Un. Zapowiedzieli, że będą dążyć do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Komentatorzy w mediach zachłystują się możliwością zmian, denuklearyzacją, wycofaniem wojsk amerykańskich z Korei Południowej, zjednoczeniem obu państw koreańskich itp. A prezydent Trump tweetował, że już nie ma zagrożenia atomowego ze strony Korei Północnej. Wystarczyło się spotkać z Kimem – dlaczego Obama na to nie wpadł?

W 1994 roku USA, Wielka Brytania, Rosja i Francja poparły decyzję Ukrainy o przystąpieniu do traktatu antyatomowego. W zamian za oddanie broni nuklearnej Ukraina uzyskała gwarancje bezpieczeństwa i respektowania jej granic. Oczywiście, gdy Rosja zajęła Krym i wspiera rokosz we wschodniej Ukrainie, nikt delikatnie nie wspomina o jakichś gwarancjach. Na pewno dało to do myślenia Kim Dzong Unowi, ale dlaczego nie miałby uwierzyć Trumpowi, który namawia go do wyrzeczenia się broni nuklearnej w zamian za różne gwarancje?

Fajna rzecz – umowy.

* * *

Pan prezydent zaprezentował propozycje pytań, które miałyby się znaleźć w referendum dotyczącym zmian w konstytucji. Durnota i miałkość tych pytań jest powalająca i komentatorzy mają używanie.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\konstytucja.jpg

 

Macie jeszcze jakieś propozycje?

Propozycje pytań referendalnych w Szkle Kontaktowym:

  • Czy chcesz żyć wiecznie?
  • Czy „Moda na sukces” ma wrócić do TV?
  • Czy w naszym kraju ma obowiązywać prawo czy sprawiedliwość?
  • Jak ma na imię Tadeusz Drozda?

* * *

Apelowanie do „pierwszej damy” o interwencję u prezydenta jest dla mnie żenujące. Kim jest żona prezydenta, żeby brać udział w sprawach politycznych? W intencji apelujących jest aby prezydentowa poprosiła o coś prezydenta, a on pod wpływem jej argumentacji zmieni zdanie. W dodatku Agata Duda nie prezentuje żadnych własnych poglądów, a co ma w głowie to widać było, kiedy dopytywała uczennicę mówiącą o łamaniu konstytucji przez prezydenta: „Ale w którym punkcie?”

Śmiesznym jest przypuszczenie, że prezydent, który nie chce czegoś zrobić, zrobi to pod wpływem namowy żony. Ale taka jest praktyka oparta na wierze. Wierni zwracają się do różnych świętych żeby wstawili się za nimi wyżej, tak jakby Pan Bóg nie chciał czegoś dla nich uczynić, ale może zmienić zdanie kiedy ktoś zasłużony go poprosi.

PIRS

 

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. jacekm 17.06.2018
  2. kolarz 17.06.2018
    • wejszyc 18.06.2018