Andrzej Lubowski: Blamaż w Helsinkach

 

2018-07-18.

[dropcap]T[/dropcap]rump kompromituje się za każdym razem, gdy coś powie, ale tym razem przeszedł sam siebie. Z zasady wobec Trumpa wyrozumiały „Wall Street Journal” w podtytule wtorkowego komentarza Rady Redakcyjnej napisał: „Putin szanuje siłę, a Trump pokazał słabość”.

Oceniając całą europejską wyprawę dziennik napisał, że dyplomacja Trumpa opiera się na impulsach, a nie na strategii, że to jak traktuje innych przywódców zależy głównie od tego, czy i jak go chwalą, , że mówi, co mu ślina na język przyniesie, a potem się tego wypiera, gdy napotyka oburzenie. Że krytykuje instytucje, aby zyskać nagłówki gazet i rozgłos, a potem obwieszcza zwycięstwo niezależnie od tego, co z paplaniny wyszło.

Nawigując między ostrym krytycyzmem i otwartym potępieniem, z jednej strony, a zachwytem tych, którzy Trumpem są zachwyceni, niezależnie od tego co robi i mówi, Wall Street kusi się o spokojną, choć przyjazną ocenę w podstawowych kwestiach.

  • NATO –  rezultaty wydają się lepsze, niż wielu się obawiało. Wprawdzie obraził Niemcy twierdzeniami, że są „totalnie kontrolowane” przez Rosję, i jak Filip z konopi wyskoczył z żądaniem, aby wszyscy członkowie wydawali 4% PKB na zbrojenia, to końcowy komunikat z sesji trzyma się kupy. Ryzyko, jakie dostrzega dziennik, polega na tym, że nieustanna krytyka NATO, jaka stała się rutyną Trumpa osłabi wsparcie amerykańskiej opinii publicznej dla tej instytucji, co może zachęcić Putina do urządzenia “następnego Krymu” w krajach bałtyckich.
  • Wielka Brytania –  Przyjacielską wizytę Trump zdołał przekształcić w fiasko, krytykując strategię Brexitu premier Theresy May w wywiadzie prasowym. Następnego dnia odciął się od tego wywiadu, jego tekst uznał za „fake news”, choć wywiad został nagrany. Inni liderzy, pisze „Wall Street Journal”, dojdą do wniosku, że współpraca z Trumpem może być bardziej ryzykowna, niż stawanie mu okoniem.
  • Unia Europejska – Nazwał ją „wrogiem”, co nie pomoże w negocjacjach w sprawie ceł.  Wszyscy amerykańscy prezydenci w przeszłości uznawali ją za ważnego sojusznika. Trump buduje europejskie resentymenty, które dadzą o sobie znać prędzej czy później, gdy pomoc Europy będzie mu potrzebna, pisze WSJ.
  • Rosja  –  konferencja prasowa w Helsinkach – tragedia, „osobisty i narodowy wstyd”.  Bełkot o e-mailach Hillary i serwerach Partii Demokratycznej i ani słowa potępienia dla rosyjskiego mieszania przy wyborach. Trump najwyraźniej nie jest w stanie pojąć, że im bardziej schlebia własnemu ego w taki sposób, i im bardziej podlizuje się Putinowi, tym więcej amunicji dostarcza swym przeciwnikom.

Na scenie z brutalnym dyktatorem Trump pokazał zdumiewającą słabość. A jego twierdzenie, że relacje Ameryki z Rosją były do spotkania w Helsinkach gorsze niż kiedykolwiek, ale spotkanie to odmieniło, Wall Street kwituje ironicznym pytaniem ” W cztery godziny?”.

Ta miękkość wobec Putina, paradoksalnie, zdaniem WSJ, utrudni Trumpowi relacje z Rosją. Dziennik prognozuje, że Republikanie i Demokraci w Kongresie zjednoczą się, aby ograniczyć prezydentowi swobodę dyplomatyczną. To może nie pohamować umizgów Trumpa wobec Putina. Tyle że polityczna izolacja w kwestii obcego przeciwnika to niebezpieczna pozycja.

Andrzej Lubowski

Print Friendly, PDF & Email

13 komentarzy

  1. slawek 2018-07-18
    • jacekm 2018-07-19
  2. jacekm 2018-07-19
  3. Andrzej Koraszewski 2018-07-19
    • jacekm 2018-07-19
  4. slawek 2018-07-20
  5. jrk 2018-07-20
    • narciarz2 2018-07-20
      • jrk 2018-07-20
        • jacekm 2018-07-20
  6. Obirek 2018-07-20
  7. jacekm 2018-07-20
  8. Magog 2018-07-22
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com