05.09.2018

nareszcie !
w warszawie pojawił się kandydat, na którego mógłbym głosować z pełnym przekonaniem i czystym sumieniem… jest nim nasz kolega z portalu – PIRS. ma on jedną przynajmniej niezaprzeczalną przewagę nad pozostałymi pretendentami do fotela prezydenta warszawy: nie jest politykiem. polityka to zbyt poważna sprawa, by oddawać ją bez reszty w ręce polityków.
różnice pomiędzy naszym PIRSEM a pozostałymi kandydatami widoczne są gołym okiem. jeden z nich, nie muszę nawet mówić jaki, uważa że głównym problemem stolicy jest przekupstwo. zwalczanie tej patologii jest przewodnim motywem jego kampanii. trudno nawet oprzeć się wrażeniu, że komisja do spraw reprywatyzacji została powołana przede wszystkim w celu ustawienia go na placu boju w charakterze jednego z głównych uczestników bitwy warszawskiej. i znów nie powiem jaki to uczestnik, licząc na domyślność czytelników.
gdyby owo tak mocno przereklamowane przekupstwo miało być zwalczane, to należałoby zacząć od przekupowania wyborców przez partię, która po zwycięstwie wyborczym i utworzeniu rządu rozdaje nie swoje pieniądze, bo przecież państwo nie ma żadnego rogu obfitości, a pieniądze zostały przedtem odebrane podatnikom. w taki oto sposób polityka może stać się sztuką omamiania wyborców.
PIRS nikogo nie omamia, bo przekupstwo jest sztucznie rozdętym problemem. prawdziwym utrapieniem stolicy jest psiekupstwo, jako że politycy wstydzą się nawet wypronuncjować słowo gówno, a już najzacieklej milczą o takim, które sami codziennie produkują…
aj law ju, PIRS!
natan gurfinkiel
