19.11.2018

Gazetę Wyborczą poproszę, (to w moim, wiejskim sklepiku)… Ha, ha, ha, odpowiedziała sąsiadka, jednocześnie ekspedientka. Bardzo przyjemna.
Politykę poproszę… Ha, ha ha powtórzyła.
To może Newsweeka… uśmiech politowania.
– Panie Piotrze, u nas takich gazet się nie kupuje. U nas jest „Gala”, „Uroda” „Krzyżówka”… Jest „Gazeta Polska”.
Do sklepu z „Polityką” i „Newsweekiem” mam 10 km – do sąsiedniej wsi. „Polityka” jest tam wyeksponowana za kasą i by ją kupić, trzeba najpierw wypatrzeć. Bo kradną, jak mnie poinformowała kierowniczka. Z czego wynika, że popyt jednak jest!
„Tygodnik Powszechny” i „Gazeta Wyborcza” występują po dalszych 20 kilometrach.
Telewizora nie mam i mieć nie chcę, ale mam komputer. Co prawda zasięgu u mnie nie ma, bo najbliższy maszt przekaźnikowy jest na Skrzycznem i krzaki go zasłaniają, więc by zaczerpnąć wiedzy o światowych przypadłościach muszę się udać kilka kilometrów po dostęp.
Mam radio i do dyspozycji:
- Jedynkę,
- Radio Katowice,
- Radio Maryja,
- Radio Bielsko,
- RadioZet,
…a tam co godzinę albo częściej jakieś wiadomości, komentarze do postępu hamowanego przez imperialistów z zewnątrz i własnych, albo cuś podobnego.
RadioZet zostało właśnie zrepolonizowane, więc totalna opozycja ze swoim przekazem nie ma już na mnie wpływu.
Jeśli wylezę (po drabinie) na strych, to tam jeszcze łapię RFM FM, ale zimno tam jak cholera.
Gdybym więc nie pojechał do sklepu w sąsiedniej gminie, albo nie zaprenumerowałbym sobie czegoś cyfrowo…
Mam cudownie. Cisza, spokój, sarenki – ale na kogo w swej wiejskiej szczerości bym zagłosował w kolejnych wyborach???
No na kogo?
Piotr Topiński

Dwa dni temu mogłem przekonać się, jak sprawnie TVP „wyjaśnia” sprawę afery KNF. Otóż znana mi bywała w świecie zagranicznym kobieta, wcale nie zwolenniczka PiS, a wręcz przeciwnie, po obejrzeniu wieczornych Wiadomości powiedziała, że przekonało ją wystąpienie Glapińskiego. Żadnej afery nie widzi, a Glapiński jest uczciwy i kompetentny, więc skoro on popiera i broni szefa KNF, to trzeba mu wierzyć. Wczoraj zatem i ja obejrzałem Wiadomości i też zostałem prawie przekonany. Przynajmniej do tego, że za Tuska było gorzej, wtedy to była potężna afera VAT, a Tusk nie reagował… /w domyśle: ” i dopiero się obłowił”/.
@SROKA
Na wszelki wypadek nawet tu, w Studiu, czasem warto domalowywać to 🙂