Walter Chełstowski: Dlaczego Wiosna Biedronia?

09.02.2019

No dlaczego?

Dlatego, że nawet jak spieprzy wszystko dalej, to już otworzył nowe drzwi w polityce.

I każda następna czy obecnie istniejąca partia polityczna nie będzie mogła dalej gnuśnieć w języku i koncepcjach, jakimi mówi do swoich wyborców.

Takie jak Biedronia otwieranie drzwi w polskiej polityce zdarzyło się już kilka razy.

Lepper z Samoobroną otworzył drzwi do prostego języka i prostego pojmowania polityki.

Palikot otworzył drzwi do mówienia wprost o destrukcyjnym wpływie kościoła katolickiego.

Petru otworzył drzwi do innego myślenia o przyszłości Polski, nazywając swoją partię najprostszym słowem „Nowoczesna”.

Biedroń otworzył kolejne drzwi.

Mówiąc wprost o kościele katolickim i co należy konkretnie z tym zrobić.

Mówiąc wprost o aborcji, związkach homoseksualnych itd. oraz co należy konkretnie z tym zrobić.

Mówiąc o podwyższaniu płacy minimalnej, jak o pewnym obowiązku nieźle rozwijającego się państwa w stosunku do najgorzej płatnych obywateli.

Mówiąc o podwyższeniu emerytury minimalnej również jako obowiązku rozwijającego się państwa w stosunku do ludzi starych.

Mówiąc o potencjalnej minimalnej płacy obywatelskiej, którą dostaje się, jak się nie pracuje, jako trudnym obowiązku cywilizacyjnym w stosunku do tych, którzy nie dają sobie rady. O takiej płacy zaczyna się poważnie dyskutować w wielu krajach.

Mówiąc o likwidacji kopalń węgla kamiennego do 2035 roku, co jest oczywistą głupotą, bo to nierealne w tym terminie, ale powiedział jako pierwszy jasno, że energetyka oparta na paliwach kopalnych musi zniknąć dla dobra nas i następnych pokoleń. 

Mówiąc jasno jaka idea stoi za „Komisją Prawdy i Sprawiedliwości”, czy jakkolwiek ona się nazywa.

Mówiąc też o innych sprawach jasno, pokazując jaka koncepcja-filozofia myślenia o przyszłości Polski za tym stoi.

I nawet jeżeli – jak w najczarniejszych snach – spieprzy wszystko, co możliwe, to polska polityka nie będzie mogła być taka sama, tak jak zmieniała się po Lepperze, Palikocie czy też Petru.

Oczywiście, że piszę skrótami myślowymi.

I nie piszecie banałów: A skąd wziął kasę na konwencje? A w ten sposób popiera PiS, bo system d’Hondta i rozwala zjednoczoną koalicję. Obietnicami socjalnymi rozwali budżet państwa itd.

Można się i czasem słusznie czepiać wszystkiego w „Wiośnie”

A może po prostu w cichości ducha zgadzacie się z jego deklaracjami, tylko uważacie, że to za wcześnie, jeszcze nie ten moment, nie ta strategia, w jaki celuje elektorat? Itd.

Taka klasyczna polska szczypanka, bo oczywiście partię marzeń to może założyć każdy z nas i tylko ona będzie jedyna doskonała.

Lub może uwierzyliście, że cudowna i wymarzona koalicja wszystkich sił zmiecie PiS w wyborach.

Ale żadnej koalicji nie ma i nic nie wskazuje, aby powstała realnie.

Jak partie mają się dogadać kto, ile będzie miał i jakich miejsc na listach wyborczych, a szczególnie „jedynek”?

Cuda to robimy na wczoraj. (jeżeli się mylę, to wejdę pod stół i odszczekam publicznie).

A przecież już mamy dwie potencjalne koalicje, jedna wokół PO, a druga wokół PSL.

I co? Połączą się?

Do nich piszcie swoje uwagi i krytykę. Póki czas.

Jeżeli Biedroń i jego ludzie nie schrzanią za bardzo w wystąpieniach publicznych i jeżeli nie będzie jakichś ataków/prowokacji, to dostanie 12 – 20+%.

Więc jak Biedroń spieprzy wszystko? 

To spieprzy.

Ale to, co już zrobił, otwierając mowy sposób myślenia i mówienia, pozostanie.

I jeżeli spieprzy, to zatęsknimy za następnym mądrzejszym Biedroniem.

Bo powiedział o naszych marzeniach i o wizji normalnej Polski.

Więc nawet w jak spieprzy, to i tak „Wiosna Biedronia”.

Walter Chełstowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com