Marek Jastrząb: Wszystko przed nami

25.06.2019

Od czterech lat trwa kombinowanie jak  wyeliminować PiS z politycznych rozgrywek.  Myślę, że to jest możliwe, ale dajmy mu szansę na dokończenie rozgrzebanej roboty! Wszak nie pokazał wszystkich swoich możliwości! Nie każdą dziedzinę życia zdążył wykończyć! Jeszcze są miejsca wolne od nonsensów i nie do końca rozwalone.  Jeszcze nie zrobił wszystkiego, aby wyrzucono nas z UE. Niektóre przedsięwzięcia zostały tylko liźnięte! Nadpsute w połowie! Jeszcze nie jesteśmy całkowicie skonfliktowani z Rosją.

A co z wprowadzeniem obowiązku służby wojskowej dla faszystów? Cały skorumpowany naród czeka na nowe oblicze przyszłej armii!  Tak jak z utęsknieniem czeka na zamknięcie dostępu do Internetu, aby żadna swołocz nie wypisywała złorzeczeń pod ich adresem. Przecież nie od dziś wiadomo, że jest on diabelskim źródłem wszelkiego zła i zbereźnych pokus.

Nie dokończył inwigilacji  obywateli poprzez zwiększenie ingerencji w ich prywatne życie. Kuleje też nadzór nad kontrolowanym przebiegiem rozmów telefonicznych. Jeszcze nie uruchomiono podsłuchu w telefonach opozycji oraz nie wprowadzono grzywien za uchylanie się od wyzwisk i za  demonstracyjne chodzenie bez partyjnego znaczka.  

Lista zadań stojących przed PiS jest ogromna, więc zlitujmy się nad biedakami i dajmy im kolejną możliwość ogłupiania ludzi!

Podatek od zubożenia

Mamy coraz więcej urzędów. Zawodowców otrzymujących nagrody za nietrafne lub sfuszerowane inwestycje. Dostających rekompensaty za drzemkę w szkodliwych warunkach. W myśl biurokratycznych przykazań: im więcej i głupiej, tym lepiej, bo gorzej.

A w urzędach tych pracują specjaliści od podejmowania złych decyzji. W koszt eksploatacyjny urzędnika sprawującego funkcję arbitra wchodzą takie drobiazgi, jak zestaw pieczątek, kosz na podania, klęcznik dla petentów, ocieplane biurko z przepisami oraz komputer podłączony do pryncypała odbębniającego „kontrol” nad resztą wydziału. W związku z tym jest rzeczą zrozumiałą, by kierujący nim osobnik otrzymywał pensję zgodną z brakiem kompetencji.

Do jego obowiązków należy nieodpowiedzialność za cokolwiek i publiczne wygłaszanie obrończej przyśpiewki: TO TYLKO KROPLA W BUDŻECIE.

Przykłady walają się po ulicach: chybione decyzje, drogie pomyłki, zaniedbania i poniechania. Lecz nawalanek o podobnie śladowym rozmiarze, mamy setki. Setki kropel przekładających się na opodatkowane szwindle. A poczynania te owocują skandalicznym stanem służby zdrowia, kultury i nauki.

Wszystkie te błędne przedsięwzięcia uważane są za „kropelki w morzu naszych potrzeb”, ale kiedy się je zliczy, okazuje się, że zewsząd otacza nas powódź.

avatar

Marek Jastrząb

Pisarz, publicysta

Zbiór publicystyki Autora w Bibliotece Studia Opinii

do pobrania w formacie pdf

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com