Zbigniew Szczypiński: W stronę satrapii

20.08.2019

Photo by Vitabello on Pixabay

Zdecydowanie przyspiesza. Nie minęły trzy dni jak pisałem (ogólnie) o tym, z czym z kojarzy się absolutyzowanie sprawności jako najważniejszej wartości w funkcjonowaniu organizacji, w tym państwa.

I stało się. Portal Onet zamieszcza obszerny materiał o tym, jak jeden z zastępców ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego prowadził i kierował akcją niszczenia „niepokornych” sędziów, akcją rozsyłania w sieci pomówień i oszczerstw mających zdyskredytować w opinii środowiska sędziowskiego — ale i szerszej opinii społecznej — liderów organizacji sędziowskich protestujących przeciwko temu, co robi rząd „dobrej zmiany” z polskim wymiarem sprawiedliwości.

Emilia: Pomysł mam taki. Rozesłać to anonimowo do wszystkich oddziałów Iustitii. I do samego zainteresowanego. Gazety odpadają bo brak dowodów. Mam nr do męża kochanki. Jest możliwość skorzystać z bramek internetowych lub z karty sim, ale nie mam jej na kogo zarejestrować. Mogę zagadać z R. [tu pada nazwisko znanego dziennikarza TVP]. Może on pogrzebie ale brak źródła i dowodów, trochę kiepsko. Jakie jest Pana zdanie? I czy ogólnie nam coś to da. Czy nam pomoże?
[…] Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.

Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.

Tu nie ma miejsca na subtelności. To, co dotarło do opinii publicznej jest wystarczającym dowodem na postawienie tezy o przestępczym charakterze działania ważnych funkcjonariuszy rządzącego obozu. Piebiaka i Ziobry (bo o kim, jak nie o Ziobrze pisze Piebiak, gdy informuje „swojego szefa” o efektach działania pani Emilii po to, aby, jak pisze, i on się ucieszył).

Jeżeli ktoś z dużym instynktem państwowym myślał, że ważne urzędy polskiego państwa działają inaczej niż zorganizowane grupy przestępcze, to po lekturze materiału Onetu wie, że tak nie jest. Tu i tam działają te same mechanizmy. Różnica jest tylko jedna – państwo ma zdecydowanie większe możliwości i nieporównywalnie więcej środków i narzędzi działania niż nawet największa mafia czy międzynarodowy gang.

Wszystkie dotychczasowe delikty konstytucyjne: zawłaszczenie publicznej telewizji i radia, przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, Sadu Najwyższego, upolitycznienie prokuratury, próby przejęcia kontroli nad sądami powszechnymi, praktyczna likwidacja Sejmu jako organu stanowiącego prawo w procesie ucierania się poglądów różnych przedstawicieli suwerena, praktyczne odejście od zapisanej w konstytucji zasady rozdzielności państwa i kościoła – to tylko wstęp do zbudowania struktury dającej gwarancję – władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy.

Skuteczność jako jedyne kryterium rządzenia otwiera drogę do zbudowania satrapii. Satrapę już mamy. Teraz potrzeba jeszcze instytucjonalnej obudowy i nowej, tak jak ją zapowiada prezes wszystkich prezesów, konstytucji.

To jest to, o co chodzi w nadchodzących wyborach. Jeżeli je przegramy, to następnych, spełniających elementarne standardy, nie będzie.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk


Ur. 11 sierpnia 1939 w Gdyni – poseł Unii Pracy na Sejm II kadencji. Działał w pierwszej „Solidarności”. Po ponownej legalizacji związku, od 1991 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych w zarządzie regionu NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

Przewodniczący Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com