Telewizja pokazała (549)

08.10.2019

Co pewien czas media podnoszą alarm, pokazują jakieś wypaczenia, błędy, sprawy wymagające interwencji. Po krótkim czasie na tapecie jest inny temat, a stare sprawy są zapominane. Brakuje mi dalszego ciągu, powrotu do sprawy i pokazania, czy coś się zmieniło, czy wyciągnięto wnioski z sytuacji i stworzono warunki zapobiegające powtórzeniu się błędów.

Weźmy tak żywą od niedawna sprawę czystości powietrza, zanieczyszczeń. Pisano jakiś czas temu, że sprowadza się do Polski w dużych ilościach śmieci i niebezpieczne odpady. Teoretycznie mają one być utylizowane, ale częsta jest praktyka, że ktoś podpala wysypiska tych odpadów i nie muszą być już utylizowane (co jest kosztowne), a szkodliwe produkty spalania dostają się do atmosfery. Czy ktoś zbadał tę sprawę i zainteresował się, po co nam te zagraniczne odpady i śmieci, nawet z bardzo odległych krajów? Czy ustalono jakąś procedurę zapobiegającą pożarom składowisk?

Pisano o szkodliwych produktach spalania śmieci w piecach używanych przez ludność. Pokazano, że niektóre gminy zaopatrzyły się w czujniki na dronach pozwalające ustalić, czy spalane są wbrew prawu materiały szkodliwe i nałożyć kary na winowajców. W Warszawie na początek kupiono dwa takie czujniki. I co dalej? Czy to się praktykuje, a jeśli tak, jakie są wyniki? Czy kupiono więcej czujników? Dziennikarzy już to przestało obchodzić.

Takich zdarzeń jest wiele. Są wypadki na drogach spowodowane pijaństwem kierowców. Wielu kierowcom zabrano prawa jazdy, a mimo to są stale zatrzymywani za prowadzenie samochodu po alkoholu. Wydawałoby się, że powinny już dawno ukazać się przepisy, które by położyły kres takim niebezpiecznym praktykom (może zresztą są, ale władze ich nie znają?). Ale nic się nie dzieje i czeka się chyba na wypadki śmiertelne. Proponowałem, aby kierowca przyłapany na jeździe po alkoholu otrzymywał wyrok w zawieszeniu na przykład na trzy lata (oczywiście, jeśli nie spowodował wypadku). Wtedy w przypadku powtórzenia się wykroczenia wyrok by się odwieszało i szedłby do więzienia i nie stwarzał zagrożenia na drodze. Obecnie czuje się bezkarny. Jeżeli mnie, laikowi, wpadł taki pomysł do głowy, to co robią prawnicy?

Ale władze (także poprzednie ekipy rządzące) są bezwolne. Kiedy zainstalowano fotoradary, które wykazywały przypadki, kiedy kierowcy przekraczają dozwoloną prędkość, kierowcy protestowali i władze polikwidowały te fotoradary.

To są przypadki nieużywania rozumu. Ale od tego są media, aby takie sprawy prowadzić, przypominać i wymagać od rządzących. Tyle że i w mediach potrzebny jest rozum.

* * *

Nauczyciele postanowili zaraz po wyborach rozpocząć strajk włoski. Jak powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz:

Strajk będzie polegał na tym, że nauczyciele będą pracowali tylko przez 40 godzin i wykonywali zadania opisane w przepisach prawa oświatowego. Nie będziemy wykonywali tego, co stało się niepisaną normą, np. pełnienie opieki podczas wycieczek szkolnych czy zielonych szkół, podczas których nauczyciel odpowiada przez 24 godziny za ucznia.

Jak to, a wyjścia z uczniami do kościoła na różne uroczystości (zwykle w godzinach lekcyjnych), zaprowadzanie ich tam, pilnowanie i powrót? Czy to nie jest złamanie przepisów nowej Karty Nauczyciela, bo godzi w najwyższe (religijne) dobro ucznia?

* * *

Czasem można w mediach trafić na coś optymistycznego. Francuski film dokumentalny „Jak amatorzy zmieniają naukę” pokazuje środowisko „hakerów”, a mianem tym określa ludzi, którzy są ciekawi różnych wynalazków i twórczo je rozwijają, dzieląc się bezinteresownie z podobnymi sobie na całym świecie. Pokazano amatorów zajmujących się informatyką, którzy opracowali i udostępnili różne programy komputerowe. Pokazano jak program komputerowy w połączeniu z nowoczesną drukarką pozwala wytworzyć sztuczną protezę dopasowaną do użytkownika – każdy, kto ma dostęp do takiej drukarki (są już do kupienia) może skorzystać z programu i wydrukować potrzebną protezę. Można sterować różnymi procesami za pomocą samych myśli. Prowadzone są eksperymenty włączania DNA jednych stworzeń innym albo skłonienia bakterii do produkowania potrzebnych preparatów. Opracowano sterowanie komputerowe optymalizujące rozwój poszczególnych roślin.

Jednocześnie ci ludzie wytwarzają elementy pozwalające tanio działać innym w danej dziedzinie. Wzajemnie sobie udoskonalają swoje wynalazki – bezpłatnie. Dla nich nagrodą jest radość tworzenia.

* * *

Niedawno pewien leśnik zastrzelił żubra i wyciął z niego fachowo mięso. Kiedy go zdemaskowano, tłumaczył się, że wziął żubra za dzika (!).

To bardzo typowe zdarzenie (choć tu zapewne chodziło o zwykłe kłusownictwo). Myśliwi strzelają z daleka i mimo lunet mylą zwierzęta z ludźmi, z innymi zwierzętami, zabijają zwierzęta pod ochroną itp. Kim jest człowiek nazywający siebie myśliwym, który strzela do celu nie będąc pewnym co widzi? Mają noktowizory i termowizory i mogą polować w nocy. Mogą także spuszczać psy, żeby dobiły ranne zwierzę.

Ostatnio zastrzelono kilka wilków (są pod ochroną), jednemu odstrzelono łapę (posądza się o to kłusowników), a strzelanie do ptaków to prawdziwy horror – nie rozróżniają gatunków chronionych, ale strzelają do wszystkiego co lata. Specjalnie dokarmiają zwierzynę, żeby móc odstrzeliwać jej nadmiar, a strzelają także do ptaków hodowanych specjalnie dla nich. Może gdyby rzeźnie umieszczano w lasach to tzw. myśliwi wyładowywaliby swoje instynkty w rzeźniach. No i znowu będą mogli zabierać na polowania dzieci, żeby oglądały zabijanie, dobijanie, patroszenie i obdzieranie ze skóry zwierząt.

Kiedy o tym wszystkim czytam, oglądam w telewizji, to myślę czasami, że dobrze byłoby zostać bezwzględnym despotą i móc zabronić tego krwawego procederu.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\myśliwi.jpg

* * *

Jednym z warunków, żeby ktoś został beatyfikowany jest stwierdzenie cudu dokonanego za wstawiennictwem tej osoby. Do kanonizacji potrzeba już dwóch cudów. Bardzo to dziwne. Oznacza to, że pan Bóg dokonuje cudów, ale do tego nie wystarcza prośba osoby proszącej o cud (zwykle chodzi o uzdrowienie), lecz potrzebne jest wstawiennictwo innej osoby, która ma jakieś specjalne względy u Boga (wyższy sort katolika?).

Papież Franciszek zatwierdził dekret potwierdzający cud dokonany za wstawiennictwem kardynała Wyszyńskiego, zmarłego w 1981 r. W 1988 r. pewna dziewczyna chorowała na nowotwór tarczycy, uznawany wówczas za nieuleczalny. Modliła się do Wyszyńskiego o wstawiennictwo u Boga, modlili się też jej bliscy i inne osoby i wyzdrowiała, a lekarze nie znaleźli wytłumaczenia dla tego zdarzenia. Jak nie ma wyjaśnienia naukowego to dla wiernych jest oczywiste, że Bóg interweniował.

Widocznie nieciekawe przeszłe działania kandydata do beatyfikacji nie mają znaczenia dla Boga, a na pewno dla Kościoła. W 1946 roku miał miejsce pogrom w Kielcach. Zaginął chłopczyk (potem się odnalazł), a ktoś puścił plotkę, że to Żydzi go zabrali i zabili, aby jego krew dodać do macy. Ludzie poszli pod dom, gdzie przebywali Żydzi ocalali z Holokaustu i zamordowali kilkadziesiąt osób. Podobne plotki spowodowały pogromy w innych miejscowościach. Zwrócono się do ówczesnego biskupa Wyszyńskiego z prośbą, aby ogłosił, że zabijanie dzieci chrześcijańskich na macę jest kłamstwem i położył kres zabójstwom. Wyszyński odmówił. Powiedział: A jeżeli to prawda?

Ciekawe jak wygląda niebo katolików, gdzie po prawicy Boga zasiadają takie osoby.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\KOściół potępia.jpg

* * *

Zacząłem się zastanawiać, czy już jestem stary, czy też mogę się nazwać stosunkowo młodym człowiekiem. Wszystko jest względne. Wiele lat temu na obchody rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz przyjechała z USA do Polski była więźniarka tego obozu, znajoma mego kuzyna. Zapytała, w jakim wieku jest mój ojciec. Powiedziałem, że 77 lat. „O, to jeszcze młody człowiek”, powiedziała Amerykanka.

Te rozważania zostały sprowokowane przez dyskusję w SO na temat tego, czy zacisnąć zęby i zagłosować na Ujazdowskiego, bo partia rzuciła go na ten odcinek, tak jak przedtem Kidawę-Błońską na Wrocław, czy też pójść za głosem serca i rozumu, które każą mi oddać głos na Kasprzaka. Za głosowaniem na Ujazdowskiego optuje pan Skalski i trzech byłych prezydentów (nawoływali, aby ludzie z boku nie przeszkadzali kandydatom partii opozycyjnych). Nie przekonali mnie, zresztą raczej nas namawiali niż przekonywali.

Co ma do tego młodość? Otóż młody człowiek (bez względu na wiek) patrzy optymistycznie, wierzy, że jego wybór może przynieść pozytywne skutki i oczekuje, że one wkrótce nadejdą, a wszelkie mankamenty sytuacji są przejściowe. Człowiek dojrzały nie łudzi się, patrzy, jak było dotychczas i wyciąga wnioski.

Oczywiście można być starym pesymistą i młodym pesymistą, podobnie jest w przypadku optymizmu.

Nie mogę się jednoznacznie określić. Z jednej strony entuzjazmuję się wszelkimi oznakami postępu, z drugiej strony dziwię się, że ludzkość jeszcze przetrwała i że czasem zdarza się, że ludzie nie wybierają złych i głupich rozwiązań.

Panowie prezydenci mnie nie przekonali, tym bardziej że to są tylko ich rady bez uzasadnienia. Ich poprzednia działalność jako prezydentów raczej kazałaby mi traktować z dystansem to, do czego namawiają. Wiele zła, które twórczo rozwinął PiS i Duda, zaczęło się jeszcze za ich kadencji, często przy ich udziale.

Jakoś nie widzę powodu, aby cieszyć się, że niektórzy politycy Koalicji Obywatelskiej tuż przed wyborami wykazują przejawy światlejszego podejścia do problemów. Ja pamiętam jeszcze z czasów PRL, kiedy to cieszono się, że jakiś polityk powiedział coś bardziej postępowego i pokładano nadzieję, że to jest sygnał, że cała partia zaczyna się zmieniać. Podobne nadzieje wyrażane są od czasu do czasu w stosunku do Kościoła. A nad obiema formacjami unosi się duch „trzeba za wszelką cenę utrzymać jedność”, tak jakby jedność była ważniejsza od treści formacji.

Nic nie wskazuje na to, że w największej partii opozycyjnej nastąpi jakaś istotna pozytywna zmiana, nawet jeśli wygraliby wybory i utworzyli rząd. Jak zauważył Sławek (i inni), oni wszyscy mają gdzieś reguły demokratyczne. Ładnie to ujął Sir Jarek, mając na myśli podejście partii do kandydatów na parlamentarzystów: ważne, żeby sk…syn był nasz. Przypomina się jak szereg lat temu wypłynęło nagranie z wypowiedzią ówczesnego lidera PO Jana Rokity na temat Ryszarda Terleckiego – kandydata PiS na prezydenta Krakowa. Rokita powiedział, że Terlecki jest marnym kandydatem i właściwie nie nadaje się na to stanowisko, ale PO powinna go poprzeć, żeby nie wygrał Majchrowski, popierany m.in. przez lewicę.

Nic nie wskazuje na to, że opozycja zrobi jakieś postępy. Przez cztery lata nie potrafiła ustalić zasad współpracy i wystąpić wspólnie w wyborach, a przecież bardzo często cytowała d’Hondta i nawoływała do stworzenia wspólnego frontu, bo tylko wspólny front pozwoli obalić PiS. A i teraz, mimo ustaleń, że w każdym okręgu wyborczym na senatora startuje tylko jeden kandydat opozycji, opozycja wystawia po kilku, na przykład w jednym z okręgów kandydat Kukiza ’15 startuje przeciw kandydatowi swego koalicjanta z PSL.

Młody duchem pan Skalski zapewne doczeka jakiegoś pozytywnego rozwiązania, ja nie liczę na to. Szansę widzę w ludziach, którzy działają niestandardowo, pozytywnie, starają się zmienić coś na lepsze. Nie widzę tego w partiach – żadna mi nie odpowiada. Takimi ludźmi pozytywnie działającymi są pan Kasprzak, pan Zandberg i oni powinni znaleźć się w parlamencie i zainicjować zmiany w tej instytucji. I zacytuję piękną deklarację narciarza2: Nie zagłosuję na pana na U. Jeśli Polska od tego zginie, to bardzo proszę mnie dopisać do sprawców. Jeśli uczciwość prowadzi do upadku Polski, to może nie ma czego żałować?

* * *

Okazuje się, że są rocznice, które nie przypominają o wojnie, powstaniu, jakiejś martyrologii. Pięćdziesiąt lat temu ukazał się pierwszy odcinek Latającego Cyrku Monty Pythona. Wszyscy znamy wiele ich skeczów i filmy. Swego czasu fragment filmu „Żywot Briana” pt. „Co nam dali Rzymianie” został wybrany najdowcipniejszym skeczem na świecie. Można by wymieniać ich wspaniałe kawałki, na pewno każdy ma swoje ulubione. Tutaj

jeden z nich.

* * *

No i coś optymistycznego. W najlepszym liceum w Poznaniu przeprowadzono prawybory. W głosowaniu wzięło udział 400 uczniów, tj. ok. 70%. Wyniki:

Koalicja Obywatelska – 51%

Lewica – 28 %

Konfederacja – 14%

PiS – 5%

PSL – 2%

Do senatu wybierano między Przemysławem Alexandrowiczem z PiS i Marcinem Bosackim z KO. Kandydat KO zdobył 90% głosów.

Odbyły się też prawybory w Wieruszowie w woj. łódzkim. Jest to jakby papierek lakmusowy nastawienia Polaków, bo w przeszłości wyniki prawyborów w tym mieście okazywały się bardzo bliskie ogólnopolskim. A oto wyniki:

PiS – 46,5 %
KO – 23,49 %
SLD – 13,08 %
PSL-KP – 7, 86 %
Konfederacja – 7, 02 %

Frekwencja tylko 13%.

* * *

Dzięki „reformie” pani Zalewskiej maleje liczba uczniów uczęszczających na religię – nie mają oni chęci przychodzić na katechezę w przeładowanym zajęciami dniu, gdzie lekcje odbywają się do późnego wieczora.

Z uczęszczaniem na religię jest trochę jak z piciem alkoholu, gdzie to niepijący tłumaczą się, dlaczego nie piją. U nas dyrektorzy szkół tłumaczą, dlaczego w ich szkołach nie ma lekcji religii.

Rozmowa z dyrektorem technikum, w którym na religię zapisało się tylko 30 uczniów na 210 i zrobili to dlatego, że są w trakcie przystępowania do bierzmowania i potrzebują do kościoła zaświadczenia, że uczęszczają na lekcje religii. Dyrektor tłumaczy, że trudno znaleźć katechetę dla 30 osób. A może by wprowadzić rewolucyjne rozwiązanie, że lekcje religii odbywają się w kościele i prowadzenie ich to problem proboszcza?

* * *

Kiedyś po jakimś kolejnym zebraniu sporządziłem regulamin takich spotkań, a pierwszy punkt brzmiał: Każdy ma prawo zabrać głos, ale nie ma takiego obowiązku.

Szkoda, że Koalicja Obywatelska nie wprowadziła tego przepisu przed konwencją i nie uświadomiła go Wałęsie. Niestety, Wałęsa zabrał głos i pouczył słuchaczy o dwóch błędach jakie popełnili, a które są przyczyną tego, że nie wygrywają. Pierwszy błąd to to, że go nie słuchali. A drugi to to, że uwierzyli Kiszczakowi i jego żonie że Wałęsa jest agentem.

Jeżeli teraz Koalicja będzie miała słaby wynik w wyborach to już będzie wiadomo, dlaczego.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com