Zbigniew Szczypiński: Rekomendacja na nostalgiczny czas

03.11.2019

To nostalgiczny czas. Trzy dni wypełnione komunikatami z „akcji znicz”, widokiem cmentarnych tłumów i tradycyjnych komentarzy o potrzebie pamięci o tych, co odeszli – najlepiej poprzez zapalenie zniczy na ich grobach.

Powtarzalność tych obrzędów nie przekłada się w żadnym stopniu na ich pogłębienie, na dodanie nowych sensów, na wzbogacenie przeżyć tłumów szturmujących wszystkie polskie cmentarze. Chyba że za takie uznamy wystąpienia papieża Franciszka, mówiącego o potrzebie zdecydowanego ograniczenia ilości plastikowych najczęściej rekwizytów – kwiatów i zniczy, które po parodniowym wykorzystaniu zaśmiecą i tak już bardzo zaśmieconą naszą planetę. Ale – jak znam rodaków, apel papieża nie odniesie w Polsce żadnego sukcesu, nie będzie nam ten papież – zwłaszcza ten papież – dyktował czego potrzeba, a czego nie potrzeba naszym umarłym.

Korzystając z tego czasu chciałbym zarekomendować książkę, książkę niezwykłą, bo będącą zbiorem kilku esejów, już wcześniej publikowanych w różnych miejscach takich, jak miesięcznik „Znak” czy „Przegląd Polityczny” — a także kilku wykładów, wygłaszanych na ważnych forach. Cały ten zbiór dzieł z lat 2013 – 2019, a więc bardzo współczesnych, kończy się tekstem zatytułowanym „Po piśmie”, który jest też tytułem tomu.

Chciałbym zatem podzielić się kilkoma refleksjami po lekturze „Po piśmie” Jacka Dukaja. To ważna i dziwna książka. Ważna, bo pokazuje jakim warsztatem i wiedzą dysponuje autor znanych tekstów — takich jak „Inne pieśni”, „Perfekcyjna niedoskonałość” czy „Lód”

„Po piśmie” składa się sześciu esejów:

1. Trzecia wojna światowa ciała z umysłem
2. Szczęśliwi uprawiacze nudy
3. Do kresu nadziei
4. Sztuka w czasach sztucznej inteligencji
5. Żyj mnie
6. Po piśmie, z wyraźnie zaznaczonymi częściami takimi jak: Wędrowanie przeżyć, Wyzwalanie z pisma, Ku sztuce transferu bezpośredniego, Po piśmie.

Całość poprzedzona krótkim Intro i zamknięta równie krótkim Outro.

Napisałem, że to ważna i dziwna książka. Idę o zakład, że każdy, kto zmierzy się z mnogością danych i odwołań do najnowszego dorobku wiedzy, nauk przyrodniczych, wiedzy technicznej leżącej u podstaw AI, psychologii czy socjologii, znajomością zjawisk zachodzących w polityce światowej, wreszcie zapozna się z przypisami do każdego z esejów — otóż każdy będzie miał lekki zawrót głowy i trudności z powrotem do otaczającej rzeczywistości. Ja w każdym razie miałem!

Książka Dukaja jest ważna, bo podejmuje w bardzo intelektualnie dojrzałej formie wyzwania, przed którymi stoimy jako ludzkość; wyzwania, jakie niesie dla nas świat coraz doskonalszej sztucznej inteligencji i tego, co będzie skutkiem jej dominacji w niedalekiej już przyszłości.

Książka Dukaja ukazuje, jak zmieniają się i będą się zmieniać wszystkie nasze kotwice cywilizacyjne, jak zmieni się rozumienie pracy jako konieczności, pracy jako niezbędnej daniny z naszego życia, jak inaczej można (ale i trzeba) rozumieć nadzieję i jak to jest w różnych kulturach. Wreszcie — co znaczy przeżywanie sztuki, literatury, muzyki, malarstwa.

Nie będę się silił na oddanie głębi refleksji autora zawartych w jego esejach – namawiam do zapoznania się z jego pisarstwem.

Tym, co przychodzi mi jako uwaga krytyczna, dotycząca wszystkich wątków we wszystkich tekstach składających się na tom „Po piśmie”, jest zbyt mała, a mówiąc dokładniej, żadna obecność refleksji nad ładem ekonomicznym w nadchodzącej przyszłości. Wśród wielu najważniejszych autorów przywołanych w przypisach i tytułów prac zmieniających nasze widzenie świata nie ma na przykład Thomasa Piketty’ego z jego „Kapitałem w XXI wieku” nie mówiąc o najnowszej „Capital et ideologie”. Nie ma refleksji, dotyczącej wpływu na modele ekonomiczne państw i systemów nieuchronne zmiany w życiu społeczeństw, zachodzące pod wpływem powszechnej informatyzacji i coraz powszechniejszej wokół nas sztucznej inteligencji.

Tego nie ma, ale to, co jest wystarcza, aby mieć o czym pomyśleć.

I na koniec jeszcze gorzka refleksja – czytając Dukaja łapałem się na prostej myśli: czy aby nie jest tak, że człowiek szczęśliwy, to człowiek prosty, któremu żadna głębokie myśli po głowie nie chodzą, czoła mu nie marszczą, snu nie zakłócają. Czy nie jest tak, że jest wielka prawda w starych wersach o „wsi spokojnej, wsi wesołej” czy w pochodzącym z naszych już czasów stwierdzeniu, jak to dobrze „chłodne piwko w cieniu pić”.

Póki nie dojdziemy ostatecznie do takiego wniosku (mimo wszystko lepiej, żeby nie) — trzeba się męczyć w kraju „banasiowym” mając pewność, że jeszcze niejedno nas zaskoczy, oj, zaskoczy…

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk


Ur. 11 sierpnia 1939 w Gdyni – poseł Unii Pracy na Sejm II kadencji. Działał w pierwszej „Solidarności”. Po ponownej legalizacji związku, od 1991 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych w zarządzie regionu NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

Przewodniczący Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.
Więcej w Wikipedii

Jacek Dukaj: Po piśmie

Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Data premiery: maj 2019
Format: 145 × 205 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-08-06874-8

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com