Stanisław Obirek: Spoganiała Polska i papież Franciszek

07.11.2019

Miałem napisać o konferencji, ale nie napiszę, bo okazała się nazbyt specjalistyczna. Więc napiszę o czym innym. Jednak z konferencji odnotuje jedno spotkanie: już przy pożegnaniu jeden z uczestników zapytał mnie o coś zupełnie niezwiązanego ani z Ulrykiem Zwinglim, ani z jezuitami (to był temat mojego referatu). Chciał się koniecznie dowiedzieć, jak to było z tymi pogańskimi figurkami, co je do Tybru wrzucono. No bo on przeczytał w wielu miejscach, że papież Franciszek zupełnie się zatracił i promuje pogaństwo.

Odpowiedziałem krótko pytaniem (to podobno specjalność jezuitów) czy dożynki co roku tak hucznie obchodzone w Częstochowie to pogański zwyczaj? Na to pytający z ulgą odetchnął, ach, więc to nie było pogaństwo, tylko taki ludowy zwyczaj połączony z sadzeniem drzew. Odszedł wyraźnie uszczęśliwiony, że jednak Franciszek nie ulega pogaństwu. Rzecz tym ciekawsza, że było to protestant z Opola.

Anegdota uzmysłowiła mi jak dalece polski katolicyzm odkleił się od chrześcijaństwa i wręcz od religii. Oto wyznanie, które od 50 latu głosi ekumenizm i konieczne poznanie „braci i sióstr w wierze” wykazuje zupełny brak zainteresowania teologią jednego z najciekawszych myślicieli chrześcijańskich, który w sporze z luteranizmem wypracował własne rozumienie zarówno Biblii, jak i Eucharystii. Co więcej, Ulrych Zwingli ciężko ranny odmówił poddania się katolickiej spowiedzi i został w sposób okrutny zamordowany pod Kappel w 1531 roku. Owszem na konferencji było dwóch księży katolickich, którzy w sposób bardzo uczony i życzliwy mówili o jego rozumieniu chrztu i egzegezy biblijnej. Przy czym jeden był z Wrocławia a drugi z Opola. Warszawskich teologów i kandydatów na teologów ta tematyka widać zupełnie nie zainteresowała.

Wracając do Franciszka. Prowadzący moją sesję z aprobatą przywołał jego opinię wyrażoną w wywiadzie dla tygodnika „La Croix”, w którym argentyński papież opowiedział się za całkowitym oddzieleniem państwa od Kościoła. I dodał, że z takim jezuitą to nawet protestanci mogą się dogadać.

No właśnie; protestanci i owszem, gorzej katolicy. Bo oni swoje wiedzą i na prawicowych, a czasem katolickich nawet portalach głoszą wielkie niebezpieczeństwo, jakie czyha z jego strony. Ostatnio nawet oficjalny biuletyn episkopatu przywołał troskliwe słowa 88-letniego kardynała Ruiniego z Rzymu, który modli się by papież broń Boże nie zniósł celibatu.

Ale pozostawmy lęki kardynałów i polskich fundamentalistów katolickich im samym i przywołajmy na koniec pouczenie Franciszka wygłoszone 6 listopada na tzw. audiencji generalnej w Watykanie. Oto co powiedział, komentując fragment z Dziejów Apostolskich, gdy Paweł spotyka się z mieszkańcami Aten:

Kontynuujemy naszą »podróż« z Księgą Dziejów Apostolskich. Po trudnych doświadczeniach przeżytych w Filippi, Tesalonice i Berei Paweł dotarł do serca Grecji – Aten. Tutaj Apostoł „burzył się wewnętrznie na widok miasta pełnego bożków” (Dz. 17,16). To „zderzenie” z pogaństwem pobudziło go do poszukiwania płaszczyzn dialogu z kulturą grecką. Postanowił zapoznać się z miastem i zaczął odwiedzać najważniejsze miejsca i osoby. W synagodze, na placu, na Areopagu spotykał Żydów, filozofów epikurejskich i stoickich, i innych przedstawicieli tamtej społeczności. Nie patrzył na Ateny i świat pogański z wrogością, ale oczyma wiary. Szukał dróg dotarcia z przesłaniem Ewangelii. Na Areopagu Paweł wykorzystał znajdujący się tym mieście ołtarz poświęcony „nieznanemu bogu” (Dz. 17,23), i wychodząc od tej „pobożności”, przekonywał, że Bóg „nie ukrywa się przed tymi, którzy Go szukają szczerym sercem, chociaż czynią to po omacku”. 

Ale na tym nie koniec. Franciszek kończy swoje rozważania w taki oto sposób: „Prośmy również dzisiaj Ducha Świętego, aby nauczył nas budować pomosty z kulturą, z niewierzącymi lub ludźmi, których wiara różni się od naszej”.

Może warto zachęcić polskich katolików i nie tylko katolików, by zamiast emocjonować się nadwiślańskimi wykładaczami tego „co papież miał na myśli” po prostu zaczęli czytać jego samego. To znacznie ciekawsze niż wywody różnych Terlikowskich, Lisickich czy Kowalczyków. O Jędraszewskich, Głódziach i Rydzykach nie wspominając. To wszystko bowiem zapis spoganienia (nie mam nic przeciw pogaństwu — by było jasne — ale poganie przynajmniej nie udawali, że byli przejęci naukami Jezusa) i mowy nienawiści.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com