Dariusz Wiśniewski: Kukiełka PiS-owskiej demokracji3 min czytania

()

29.11.2019

PiS-owskiemu reżymowi bardzo zależy, aby utrzymać wrażenie, że instytucje państwa prawa nie zostały w Polsce zniszczone, a mają się dobrze i swobodnie funkcjonują. W tych staraniach nie chodzi tak bardzo o zagranicę, EU, KE, TSUE czy międzynarodowe organizacje. „Dobrej zmianie” chodzi o stworzenie iluzji na potrzeby wewnętrzne. Na zarzut, że polski rząd niszczy niezależność sądownictwa, Duda i Morawiecki odpowiadają, że dopiero po odpowiednich reformach sądy będą sprawiedliwe.

Bo za PO nie były.

Kto w to uwierzy? Zagranica? Nie. Wyborca PiS. To chodzi o niego.

Prezydent Duda, kiedy jest poza Polską, często jest pytany o pogarszający się stan polskiej demokracji i o wzrost skrajnego nacjonalizmu. Duda prezydent zamienia się wtedy w Dudę aktora. I w dramatycznej scence odgrywa skrzywdzonego. Trwa to kilka chwil, ale warto zobaczyć.

Rola jest ekspresyjna, jakby zapożyczona od przedstawień odgrywanych przez Trumpa.

Prezydencka twarz czerwienieje i puchnie. Duda z trudnością łapie powietrze. Przez chwilę dygocze w szoku, że ktoś w ogóle takie pytanie mógł zadać.

A potem strzela jak z automatu, że wszystko u nas jest dobrze, każdy może protestować, wychodzić na ulice i mówić, co chce, bo w Polsce jest dużo wolności. Więcej nigdy nie było. Niemcy nam zazdroszczą. Proszę spytajcie ich – krzyczy Duda. Francuzów też. Naprawdę. Mniejszości są chronione. I to jak! Więc on bardzo grzecznie prosi, aby z tym pytaniem może do Francji albo do Niemiec. Patrioci polscy wychodzą na ulicę? To prawda, że czasami są głośni, ale oni cieszą się z polskości, bo tak młodzi ludzie manifestują radość. I mamy Konstytucję. Pewnie, że przestrzegamy. A kto mówi, że nie? I jest też Trybunał Konstytucyjny. Zupełnie niezależny. Sądy właśnie naprawiamy. Aha, i wszyscy chcą w Polsce mieszkać. Bo to bezpieczny kraj. Sprawdźcie sobie państwo statystyki.

I Duda, uśmiechając się nerwowo, wzrusza ramionami.

I potem już nie ma więcej pytań, gdyż dziennikarze widzą, że dalsza rozmowa jest zbyteczna. Ale scena ma jeszcze epilog. Duda chce uwiarygodnić swoje wcześniejsze zapewnienia, bo nie jest do końca pewien czy poprzednia kwestia wypadła dobrze. Pragnie rozwiać ewentualne wątpliwości. Ale ponownie, nie chodzi o dziennikarzy, a o polskiego suwerena. – Proszę przyjechać do Polski – zachęca zdziwionych dziennikarzy. – Sami się przekonacie. Bardzo proszę. Tak, przyjedźcie, zapraszamy, tak, tak… do Polski… na własne oczy…

Odpowiada mu cisza.

Nowy Trybunał Konstytucyjny został uformowany w tym samym celu – ma podtrzymywać wrażenie przestrzegania praworządności. Trybunał jest już od dawna atrapą. Teraz, gdy dołączy były prokurator komunistyczny z okresu stanu wojennego, Stanisław Piotrowicz i najwulgarniejsza osoba publiczna w ojczyźnie, Krystyna Pawłowiczówna, to Trybunał stanie się czymś pomiędzy kukiełkowym teatrzykiem, a sklepem mięsnym.

TK ma twarz reżymu i jego cechy. Jest arogancki i cyniczny jak Piotrowicz, wulgarny jak Pawłowicz i pospolity jak Przyłębska. I nie służy przecież obywatelowi, a partii i wodzowi. Ale jest!

I to można powtarzać suwerenowi. Istnieje! Spójrzcie! Tyle tylko, że jako symbol fikcyjnego państwa prawa.

Kukiełka pisowskiej demokracji.

Dariusz Wiśniewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Andrzej Koraszewski 29.11.2019