Telewizja pokazała (560)

01.12.2019

W Zgorzelcu odbywała się rozprawa przeciwko księdzu oskarżonemu o pedofilię – molestował dwie niepełnosprawne dziewczynki, które przygotowywał do komunii. W obronie ofiar zeznawała pewna parafianka. W przerwie rozprawy inny ksiądz uderzył ją w twarz (są nagrania).

Co by się działo, gdyby to był zwykły obywatel? Na pewno wezwano by od razu policję, może nawet ktoś z widzów zdarzenia nałożyłby mu po mordzie za uderzenie kobiety. Tu natomiast ta pani i jej koleżanka powiedziały księdzu, żeby ją przeprosił, bo inaczej wezwą policję. Ksiądz nie przeprosił, więc złożyły zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Póki wierni nie poczują się równymi obywatelami z księżmi – nic się nie zmieni.

Jest jakaś magiczna wiara w moc przeprosin. Wiele razy widzieliśmy jak prowadzą mordercę na rozprawę a dziennikarze biegną za nim i pytają, czy przeprosi rodzinę ofiary. Nawet w relacjach z rozpraw podkreśla się, że przestępca nie przeprosił. Okropny infantylizm.

* * *

Otto von Bismarck powiedział: Ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasę.

Myślę, że lepiej żyłoby się nam bez wiedzy o takiej polityce, jaką nam serwuje Kaczyński. Dzięki niemu widzimy jasno jaki to obrzydliwy handel, gdzie wzniosłe słowa służą tylko do ogłupiania maluczkich. Wymieniam Kaczyńskiego, bo on zachęcił swoich zwolenników do odrzucenia pozorów, do pokazania, że liczą się frukty, a do ich uzyskania można użyć wszelkich dostępnych metod i opanowanych instytucji, gdzie „nasz przestępca” jest kryształowy i bezkarny, a ci, co protestują są nękani. Przy okazji widać, jak wielu jest chętnych do wykonywania brudnej roboty i nieliczenia się z innymi ludźmi.

Kaczyński nie jest wyjątkiem, wystarczy poczytać o kotłowaninie w partiach, jaka ma miejsce przed każdymi wyborami, kiedy politycy chcą się załapać na lepsze miejsca na listach wyborczych, o tym, jak się zwalczają kandydaci do stanowisk itp. Przygnębiające jest, kiedy się widzi posłów głosujących za ewidentnie złymi ustawami czy popierających wybór skompromitowanych osób. Nie ma jakiegoś standardu obowiązującego polityka. Kiedy profesor prawa Krystyna Pawłowicz oświadcza przed głosowaniem w sejmie, że ustawa jest zła od strony prawnej, ale za nią zagłosuje, bo partia tak zdecydowała, to świadczy o upadku etosu posła.

To obnażenie małości ludzi, którzy mają tworzyć dobre prawo, jest przygnębiające. Ośmieliło to wątpliwych moralnie ludzi na wszystkich szczeblach państwa. I nawet kiedy PiS uda się oderwać od władzy, ten wstrętny osad pozostanie.

* * *

Nie oglądam telewizyjnej pisowskiej szczujni, czasem tylko dochodzą do mnie wyjątkowe „kawałki”, jakie tam lecą. Jak podaje naTemat, w TVP wystąpił Włodzimierz Czarzasty i stwierdził rzecz oczywistą, a mianowicie że w 1944 r. Armia Czerwona wyzwalała Polskę spod niemieckiej okupacji. Wzbudziło to sprzeciw prowadzącego audycję, a także wielu osób wpisujących swoje uwagi na Twitterze stacji. Czarzasty powiedział m.in.:

– Polskę wyzwalali żołnierze dwóch armii. Polskiej, między innymi generała Jaruzelskiego, i radzieckiej. Na terenie Polski zginęło około 700 tysięcy radzieckich żołnierzy. Jeśli ktokolwiek obciąży żołnierzy radzieckich tym, że ginęli, to niech pan powie to matkom, które miały synów. Czy to był syn jednej, czy drugiej armii i ginął, to matka płacze tak samo.

Prowadzący audycję sprzeciwił się:

– Dziękowanie sowieckim żołnierzom za wyzwalanie jest naprawdę grubą przesadą. 

Na prawicy wciąż uważa się, że wyzwolenie Polski przez Armię Radziecką i późniejsza PRL to było zastąpienie jednej strasznej okupacji przez drugą, często uważaną tam za straszniejszą. Ten pogląd jest umacniany i stanowi już element świadomości znacznej części narodu, który przecież niczego nie sprawdza, tylko przyjmuje na wiarę wszelkie słowa nienawiści.

Mówiąc o prawicy nie mam na myśli tylko PiSu i tego, co od niego na prawo. Także Platforma lansuje od lat wersję strasznych zbrodni „Sowietów”, porównywalnych a może i przewyższających niemieckie. Niewątpliwą zbrodnię katyńską, w której zamordowano około 20 tys. polskich jeńców, wynosi się na symbol II Wojny Światowej – w kraju gdzie Niemcy wymordowali 6 milionów Polaków. Niemcy przeprosili za zbrodnie i już im się ich nie wypomina, chyba że trzeba nakręcić jakąś akcję wśród wyborców. Natomiast Rosję uznaje się za spadkobierców stalinizmu i mimo wielokrotnych przeprosin przywódców Rosji nie zostały one uznane.

75 rocznica zbrodni katyńskiej była okazją do demonstracji wobec Rosji. Prezydent Komorowski, krytykując morderstwo dokonane przez NKWD na polskich jeńcach, powiedział, że XX wiek nie zna takiej zbrodni.

Jak na historyka i polityka była to wypowiedź co najmniej głupia. Ze zbrodni, wcale nie największej w tej wojnie, zrobiono symbol i oskarżenie wobec Rosji, którą uważa się za spadkobiercę Związku Radzieckiego.

Pięć lat temu mieliśmy Marsz Pamięci Katyń 1940-2014. Nie widziałem marszów poświęconych pamięci 6 milionów Polaków zabitych przez Niemców w czasie II Wojny Światowej.

* * *

PiS postanowiło pozbyć się Mariana Banasia.

Stanisław Karczewski w RMF FM stwierdził: – Na razie będziemy czekali na decyzję pana prezesa Mariana Banasia. […] Ja liczę na to, że ta decyzja będzie taka honorowa. Jesteśmy dżentelmenami i myślę, że takie dżentelmeńskie, honorowe decyzje zostaną podjęte.

Zajrzałem do definicji.

Dżentelmen (ang. gentleman, fr. gentilhomme, hiszp. gentilhombre, wł. gentiluomo) – współcześnie mężczyzna o dobrym, uprzejmym, wspaniałomyślnym i kurtuazyjnym zachowaniu, bardzo miły.

Rzeczywiście, definicja pasuje jak ulał do pana Banasia i do pisowców.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Banaś 1.jpg

Raport w sprawie Banasia jest utajniony. Banaś oświadczył, że czeka spokojnie na finał sprawy, swój majątek zgromadził uczciwie i w ogóle nie poczuwa się do żadnej winy. Powtarza się plotki, że Banaś jako szef NIK mógłby zlecić kontrolę majątku jakiegoś ministra albo nawet premiera, a dużo wie. Wojna na haki.

Szkło Kontaktowe:

Jak zlikwidujemy NIK to problem Banasia upadnie.

* * *

Sprowadzono do Polski 100 ton złota wartego ponad 18 mld złotych. Pomyślałem, że to jakaś zręczna gra NBP mająca na celu wzmocnienie naszej waluty przez kupno złota. Okazało się, że to jest polskie złoto, dotychczas przechowywane w Londynie, gdzie zresztą jest go jeszcze więcej.

Nikt nie wyjaśnił, po co to zrobiono. Może chodzi o odlanie jakiegoś pomnika kolejnego kryształowego człowieka?

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Black Friday.jpg

* * *

Magazynie Świątecznym, dodatku do Gazety Wyborczej, ciekawy wywiad z prof. Jasonem Stanleyem, filozofem zajmującym się propagandą we współczesnych społeczeństwach i nowymi formami faszyzmu (także w Polsce). Fragmenty wywiadu:

– Moja definicja faszyzmu jest nieco inna, wolę opisywać takie zjawiska za pomocą gradacji. To pomaga zauważyć i zrozumieć faszyzm np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie na skrajnej prawicy da się zaobserwować bardzo wyraźne jego cechy. Sam Trump jest neofaszystą, choć może nie aż tak radykalnym, jak inni. Elementy faszyzmu są tak naprawdę bardzo głęboko zakorzenione w amerykańskiej państwowości, w naszej codziennej polityce.

Weźmy rasizm. Identyfikowanie grup „innych”, naprzeciw których definiujesz siebie samego, to esencja faszyzmu.

Kto odgrywa rolę Żydów w dzisiejszym faszyzmie?

Każda grupa, która jest inna od samych faszystów. Nienawiść w faszyzmie kierowana jest wobec przedstawicieli innej rasy, ale to nie musi być konflikt białych z czarnymi czy z Żydami. Popatrzmy na Indie – BJP, partia premiera Modiego, też ma mocne elementy faszyzmu. W jej programie pobrzmiewają echa Hitlera, pomysłów z „Mein Kampf”, segregacji rasowej. A oni przecież nawet nie są biali!

Kryterium dla faszystów może być też religia. To akurat dobrze widać w Stanach, gdzie narodowi konserwatyści są bardzo blisko związani ze społecznościami ewangelikańskimi, które są silną bazą poparcia dla Trumpa. „Inny” musi pochodzić z zewnątrz, bo w ten sposób się definiujesz – jako obrońca narodu przed obcym zagrożeniem. Hitler bardzo podziwiał amerykańską ustawę z 1924 r., która zakazywała osiedlania się imigrantom z Azji i mocno ograniczała liczbę przybyszów z całej wschodniej półkuli. Był też pod dużym wrażeniem ludobójstwa na rdzennych mieszkańcach Ameryki – służyło mu za model w przygotowaniu Zagłady.

– W Polsce, ale też na przykład w Rosji, faszyzm jest bardzo mocno patriarchalny i antygejowski. Co też jest cechą oryginalnego faszyzmu. […] Nie ma faszyzmu bez patriarchatu, heteroseksualizmu, nienawiści do homoseksualistów. W propagandzie faszystowskiej homoseksualizm jest zawsze łączony z degeneracją, upadkiem tradycyjnej rodziny. Właśnie nienawiść do homoseksualizmu to miejsce, w którym do struktury faszystowskiej wchodzą religijni konserwatyści. W poglądach polskiej skrajnej prawicy ten antygejowski element faszyzmu jest bardzo ważny.

– Żadna demokracja nie jest w pełni odporna na faszyzm. To główny argument mojej książki, w której piszę, że największym problemem demokracji jest wolność słowa. Z jednej strony jest absolutnie niezbędna, ale pozwala ludziom zatruwać przestrzeń publiczną np. teoriami spiskowymi. Już Platon pisał, że wolność słowa doprowadzi do zniszczenia demokracji właśnie przez to zatruwanie przestrzeni kłamstwami. Tak Trump doszedł do władzy.

Nie ma wątpliwości, że jest on antydemokratą. Obchodzi instytucje, ciągle mówi o zamachu stanu, gardzi rządami prawa. Ale osłabiać amerykańską demokrację zaczął w 2012 r., gdy powiedział, że Obama na pewno jest właścicielem CNN, skoro stacja nie robi materiałów o jego prawdziwym kenijskim pochodzeniu. Zaczął rozprzestrzeniać teorie, że media są kontrolowane przez muzułmanów, imigrantów czy jakieś światowe spiski, i zaczął budować elektorat. To samo stało się u was ze Smoleńskiem. Ludzie zaczęli wierzyć w teorie spiskowe, co przyspieszyło erozję demokracji.

– Faszystowskie przejęcie władzy zaczyna się z dala od obszarów zainteresowań mediów. Na przykład – wewnątrz instytucji. Kiedy skrajna prawica zaczyna przejmować administrację państwową, instytucje gniją od środka, bo faszyzm to lojalność – najważniejsza cecha u faszystów. Stopniowo wymieniają urzędników na swoich lojalistów. Taka erozja demokracji jest znacznie bardziej powolna niż w przypadku zbrojnego zamachu stanu, ale też trudniejsza do zauważenia. Widzimy to dzisiaj w USA, gdzie lojaliści Trumpa są praktycznie na każdym poziomie administracji. Ale Polska pod rządami PiS niczym się pod tym względem nie różni. Dla Trumpa jest nawet modelem do naśladowania.

– Europejskich faszystów powstrzymuje przed dalszym marszem na prawo tylko Unia Europejska. Bo wpompowała w Polskę i Węgry ogromne środki finansowe, ludzie to widzą: szkoły, infrastruktura, projekty obywatelskie. Wyjście z UE oznaczałoby utratę tego. Ani Kaczyńskiego, ani Orbana nie stać na taki ruch, bez unijnych pieniędzy ich rządy natychmiast straciłyby poparcie.

Zaczynam wierzyć, że przed faszyzmem nie da się obronić, bo nie widać zupełnie, kiedy i gdzie się zaczyna.

Jak każda ideologia faszyzm ma własną propagandę. A największym problemem w demokracjach jest to, że ludzie nie wierzą w jej istnienie. Kiedy pisałem książkę „Jak działa propaganda”, znajomi mówili mi, że przesadzam. „Przecież nie żyjemy już w czasach totalitaryzmów, propaganda nie istnieje, po co ci to”. Propaganda faszystowska opiera się na teoriach spiskowych i alienacji „obcego” – ideologicznego, rasowego, etnicznego czy religijnego „obcego”. Jeśli media zaczynają kształtować swój przekaz zgodnie z tymi zasadami, to już jest propaganda faszystowska.

To jak kraje takie jak Polska, których instytucje są znacznie mniej stabilne od starszych demokracji, mają walczyć z faszyzmem? Skoro Amerykanom się nie udało, to my jesteśmy skazani na porażkę.

Trzeba publicznie nazywać rzeczy po imieniu. Przemoc, mowę nienawiści, dyskryminację, nadużycia władzy, malwersacje publicznych pieniędzy, przejęcia instytucji. Trzeba też używać historii jako ostrzeżenia. […]

Kluczem do powstrzymania faszyzmu jest zmiana dyskursu publicznego. Musicie zbudować go od nowa wokół sprawiedliwości, uczciwości, tolerancji, otwartości. To musi wejść w skład tożsamości narodowej – w Polsce, w USA, wszędzie.

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\436 b.jpg

Jako ilustracja niech posłuży historia Polki przebywającej w Wielkiej Brytanii. Odebrano jej prawo do dziecka, a przedtem utraciła prawa do czwórki dzieci. Teraz dowiedziała się, że jej dziecko trafi do adopcji do pary homoseksualnej. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik powiedział:

Od rana będziemy prowadzili intensywne działania w tej sprawie. Chcemy wiedzieć, czy to prawda, a jeśli tak, to dlaczego. Podejmiemy wszelkie działania, żeby dziecko było adoptowane przez kobietę i mężczyznę. To by było ważne dla nas i dla zachowania tożsamości tego dziecka.

* * *

Wywiad z Adamem Lipińskim, wiceprezesem PiS.

Po co prezesowi PiS Piotrowicz w Trybunale Konstytucyjnym, skoro ma tak duże koszty polityczne?

Mamy taką zasadę, że nie zostawiamy ludzi samych. Jak Piotrowicz sam się nie dostał do Sejmu, to coś musieliśmy mu zaproponować. Znaczy chcieliśmy mu zaproponować. O! To jest bardziej właściwe.

Otóż Piotrowicz nie „sam się nie dostał”, ale ludzie go nie wybrali.

Do sejmu nie dostała się także pani Sobecka od Rydzyka. Zgodnie z tą logiką Rydzyk powinien zaproponować jej co najmniej stanowisko wikarego.

* * *

Z życia elit.

Pani Natalia Grządziel, lat 33, przestała być szefową gabinetu politycznego w MSWiA. Poprzednio pracowała w biurze PiS na Nowogrodzkiej, gdzie zajmowała się m.in. robieniem prezesowi Kaczyńskiemu makijażu przed występami telewizyjnymi i wprowadzaniem do komputera ankiet członkowskich. A jeszcze przedtem zajmowała się ubiorami pani Szydło w kampanii wyborczej, a gdy ta została premierem – awansowała panią Grządziel na swego głównego doradcę.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com