Wstęp do eschatologii

Okiem Jonasza

 27.03.2020

Śmierć wysłała miliardy cząsteczek mikroskopijnego wirusa, które jak sfora spuszczona z łańcucha, kąsają każdego, kto się napatoczy. Pokazuje człowiekowi, gdzie jest jego miejsce. Najwyraźniej miarka się przebrała i powiedziała: basta! Miała już dość nieustannego usuwania jej z myśli i uczuć zglobalizowanej ludzkości, kalendarzy i kalkulacji niepohamowanego wzrostu i postępu. Teraz ona, we frenetycznym odwecie, bierze w posiadanie Chiny, Europę, Stany Zjednoczone, Afrykę i Rosję. Mocarstwa ekonomiczne i militarne, kolebki kultur tudzież potęgi technologiczne… A także nasz ukochany kraj, który rozpaczliwie usiłuje udowodnić, sobie samemu, że jest krajem wybranym, Chrystusem narodów!

Niektórych może zastanawiać zadziwiająco niska, w stosunku do najbliższych sąsiadów, ilość tak zwanych zachorowań i tak zwanych ofiar koronawirusa (stan na dzień 26 marca). Z pewnością znajdą się i tacy, którzy, nie dają wiary „plotkom”, że to kwestia interpretacji kto zmarł z powodu COVID-19, albo polityki i dystrybucji testów wykrywających zakażenie. Znajdą się tacy, którzy będą twierdzić, że nas chroni jakieś wstawiennictwo….

*

Ofiar koronawirusa! Wszyscy bezkrytycznie powtarzają to słowo, nie zdając sobie sprawy, że jest ono ironicznym przejawem antropomorfizmu. Kostucha z właściwym sobie brakiem wdzięku wyzwała ludzkość na pojedynek; tym razem bezkrwawy, równie groźny, straszący stosami trupów. Odpowiedź człowieka jest prawie natychmiastowa.

Zaprzągł do walki z wrogiem to, czym dysponuje (większość telewizji mówi tym językiem wojny). Rządy i parlamenty ogłaszają restrykcje, zarządzenia, dekrety, propagandę słowa; w końcu środki finansowe. Kościoły i religie uruchomiły: modlitwy, kropidła, relikwie, a w końcu dyspensę od wielowiekowych uświęconych rytuałów. Medycyna stosuje maseczki, płyny dezynfekujące, kombinezony, kwarantanny, respiratory; w szaleńczym tempie przeprowadzane są badania i eksperymenty. Myśliciele bronią się myślą jak alkoholicy – alkoholem… A zwykli ludzie? Powszechnie stosowanymi metodami, w których jest mniej lub więcej magii.

*

Z każdym dniem ponury żniwiarz odsłania swój oręż i powoli słabnie. Już wiadomo, że chroni nas przed nim grupa krwi 0, noszenie maseczki przez cały dzień, a chlorochina podawana z pewnym antybiotykiem przyspiesza eliminację wirusa z organizmu człowieka. Za około 12 miesięcy wszyscy będziemy się szczepić. Za dwa, trzy lata SARS-CoV-19 stanie się historią, o której będą pisać aspiranci do nagrody Nobla.

*

Czy można nie pisać o koronawirusie? Można!! Wystarczy rozejrzeć się po „Studiu Opinii”. Rzecz o Edelmanie, spór Stasia z Heniem o kerygmaty, wpisy o laicyzmie czy propagandzie ateistycznej – zdobywają liczne i wysokie oceny czytelników. Trudno jednak zamknąć oczy na to, że świat potknął się i zatrzymał. Zupełnie jak czas w wierszu Szymborskiej… Proroczym – można powiedzieć; nieważne, że pisała o czasie. Na naszych oczach rozpadają się zastane struktury powiązań – społecznych, gospodarczych i politycznych. Przemija postać świata – to tytuł starej książki…

To, co wydawało się trwałe i dawało perspektywę, okazuje się wątłą tkaniną, nadmuchaną bańką. Czeka nas koniec czy zmiana? Każda zmiana to nieuchronny koniec tego, co było.

Jonasz

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Obirek 2020-03-28
  2. Arkadiusz Głuszek 2020-03-28
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com