Stanisław Obirek: Wyciągać wnioski z własnych błędów

30.06.2020

Zgadzam się z Ernestem Skalskim i też uważam, że nie jest źle i że może być lepiej. Jednak poza analizą, zresztą ciekawą, potencjalnych wyborców Rafała Trzaskowskiego proponuję chwilę refleksji nad przyczynami wielkiej przegranej Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Sala Niebieska Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. Fot. Adrian Grycuk, Wikipedia.

Ten drugi mniej mnie interesuje i jego przegrana raczej cieszy, bo może oznaczać zejście ze sceny politycznej partii wyjątkowo cynicznej i gotowej zawierać sojusze z każdym zwycięzcą. Biedroń ponosi konsekwencje własnych błędów, których właśnie jego wyborcy (do nich należałem) nie są mu w stanie mu wybaczyć. Tak więc jego sromotna przegrana raczej dobrze świadczy tej grupie, o którą warto powalczyć.

Trzaskowski nie będzie miał łatwo, by przekonać do siebie właśnie wyborców Biedronia i Szymona Hołowni, którzy są antysystemowi, rozczarowani duopolem PiS PO i boją się powtórki z historii. Wyborcy Krzysztofa Bosaka to w większości plankton, który nie miał cierpliwości wczytać się w faszystowski program jego ugrupowania i dał się uwieść gładkim gadkom. Warto tym akurat uświadamiać, że jest on powtórzeniem Dudy, za którym stoi antydemokratyczny program. Dlatego trzeba nie tylko umizgiwać się do faszystów, ile raczej wyraźnie wskazywać, że nie tędy droga. Poza tym, jak wskazuje ciekawe badanie oko.press, tych młodych więcej zagłosowało na Trzaskowskiego (25%) i Hołownię (24%)  niż na Bosaka (22%), na którego głosowało prawie tyle, co na Dudę (20%). Więc nie wszyscy dali się nabrać i warto o tym pamiętać.

Oczywiście można się zastanawiać: czy pisowski beton jest nie do ruszenia i czy naprawdę Duda to tylko pacynka jak się powszechnie przyjmuje? A może on jest gwarantem przywilejów, które — już nabyte — budzą lęk przed ich utratą? Tym straszy propagandowa tuba mediów narodowych i prawicowych, które mają szczególnie wiele do stracenia. Tutaj Trzaskowski wykazał się refleksem w wieczorze wyborczym zapewniając, że ich nie odbierze. To dobry ruch.

Pozostaje przekonywanie wahających się i nieglosujących. Tych też jest dużo i to oni zadecydują kto będzie prezydentem.

avatar

Stanisław Obirek

Profesor

Teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita. Ur. 1956
Więcej w Wikipedii

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com