
Napięte twarze reporterów. Głosy pełne emocji. „Kto przyjechał? Kogo brakuje?”
Nerwy i oczekiwanie. Przed słynną bramą na Nowogrodzkiej. Czyli przed siedzibą PiS. Komentatorzy godzinami spekulują i dyskutują o tym w programach TV.
Nieważny wirus, gospodarka, dramatycznie rosnące zadłużenie Polski i wszystko inne, co dzieje się na Świecie.
Policjanci stoją i pilnują. Władzy — przed kim?
Przed nami.
Ziobro był, Kaczyński jest, Morawiecki się zbliża, Terlecki zaspał, Suski sapie, Gowin znacząco mruczy, Karczewski odwołał dyżury, Witek się zbiera i próbuje czytać papiery … Nie wiadomo: co będzie?
Ale można przez ileś dni to relacjonować live (no, chyba że będzie jakiś wypadek ze sporą liczbą zabitych — wtedy …uff… Transmisja live z miejsca wypadku i spokój z polityką). Napięcie rośnie. Polska drży z tego napięcia. Bardziej niż dziennikarze/reporterzy TV. Bo Polska nie wie, czy będzie „Zjednoczona Prawica” czy nie?
Mam to w …
Istotne jest tylko jedno. Czy w końcu się rozlecą i znikną? Czy też nawzajem się słodko/gorzko pocałują i dalej będą kłamać, przekupywać, oszukiwać, kraść legalnie, kombinować dla swoich i rodzin i ze słodkimi słowami na ustach dalej budować narodowo-religijno-ksenofobiczną dyktaturę „Zjednoczonej Prawicy”?
Więc oglądam na bieżąco te emocjonalne wielogodzinne relacje spod bramy PiS na Nowogrodzkiej. Nie moje małpy i nie mój cyrk.
Byle jak najszybciej znikł. PiS. I Zjednoczona (interesami) Prawica.


Byle jak najszybciej znikł. PiS. I Zjednoczona (interesami) Prawica…..Każda władza ma swój koniec.. Nie zniknie tak szybko pisowsko-kościelny suweren … https://uploads.disquscdn.com/images/2e1ca4ea4f970c1075a59cb6e1a1ccd414ad49b599bea8f3ddcb2dceaec4c377.jpg