Telewizja pokazała (641)

07.12.2020

Do sprawców wszelkiego zła na Ziemi, oprócz Żydów i kosmitów, trzeba dopisać Putina. Jak wiadomo, jest on największym wrogiem ludzkości, a szczególnie Polski. Cały czas się stara zaszkodzić ludziom i bardzo się cieszy, kiedy nam się coś nie udaje – podobno wtedy na Kremlu otwierają szampana. Politycy oskarżają przeciwników mówiąc, że ich posunięcia to młyn na wodę Putina i zaraz staniemy się rosyjską kolonią. Putin miesza w wyborach, skłóca społeczeństwo, chce wyjścia Polski z Unii Europejskiej i w ogóle rozpadu Unii. Jest potężny. Za czasów rządów PO polskim władzom nie udawało się wymusić na nim zwrotu wraku samolotu „smoleńskiego”, co ostro krytykował PiS i zapowiadał, że jak tylko dojdzie do władzy to tę sprawę natychmiast załatwi. Ale nawet PiS okazał się za słaby na Putina.

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\419 a.jpg

* * *

Jakiś czas temu ujawniono, że na terenie rezerwatu w ścisłym obszarze chronionym (!) buduje się apartamentowiec podobny do zamku, że zezwolenie na budowę wydano nieprawidłowo (jak w ogóle można było wydać takie zezwolenie?), a budowniczowie jeszcze naruszyli zasoby rezerwatu. Teraz wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk (PiS) uznał, że wprawdzie decyzję o budowie wydano z naruszeniem prawa, ale jest ważna i nie można tej budowy zablokować. Urząd kiedyś się zgodził, a chociaż niesłusznie, to przecież nie będziemy tego zmieniać.

Zawsze uważałem, że Polska jest w duchu raczej Starego niż Nowego Testamentu. Czy ta sytuacja nie przypomina nam historii Ezawa i Jakuba? Jakub, dzięki podstępowi, wyłudził od źle widzącego ojca Izaaka błogosławieństwo przeznaczone dla starszego syna – Ezawa. I chociaż ujawniono kłamstwo, ojciec błogosławieństwa nie odwołał – jak już pobłogosławił, to na amen.

Czy nasz katolicyzm nie jest z ducha Starego Testamentu? Oko za oko, a nie wybaczanie, potępić, a nawet prześladować aż do któregoś pokolenia, źdźbło w czyimś oku zamiast belki w swoim itd. Oczywiście niektóre przykazania nie dają się przestrzegać, takie jak nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, ale od tego jest Nowy Testament i przekonanie, że Jezus jest miłosierny i grzechy wybaczy.

Mogą się rozczarować na tamtym świecie.

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\587 g.jpg

* * *

Problemy, jakie stoją przed ludzkością i przed poszczególnymi społeczeństwami, dałyby się często rozwiązać, gdyby o tym decydowali fachowcy. Na przeszkodzie stoją marne kwalifikacje moralne i intelektualne polityków i łatwowierność elektoratów, które tym politykom wierzą.

Weźmy na przykład zmiany klimatyczne. Już powszechnie wiadomo, że są one spowodowane w dużym stopniu działalnością człowieka. Wiemy czym one zagrażają i jakie działania należy podjąć, aby je ograniczyć. Unia Europejska zdecydowała podjąć odpowiednie kroki, ograniczając spalanie paliw kopalnych i zastępując je nieszkodliwymi źródłami energii. Polska jako jedyna nie podporządkowała się uchwale.

Polska znalazła się w czołówce krajów doświadczających smogu i odejście od węgla jest nieuchronne, a Unia wsparłaby to finansowo. Stężenie szkodliwych pyłów w Polsce przekracza roczne limity kilkukrotnie a często kilkunastokrotnie w 136 stacjach pomiarowych na 139. Rakotwórcze pyły powodują przedwczesne zgony około 46 tys. Polaków rocznie. Ale są przecież przywileje górników, których rząd PiS się bał, szczególnie przed wyborami. Priorytetem tej władzy jest utrzymanie władzy, inne czynniki są drugorzędne.

Nie wykluczam, że część polityków jest prymitywna i swoje opinie opiera na własnych obserwacjach i przekonaniach, a nie na danych naukowych. Jednak część pisowskich polityków chyba zdaje sobie sprawę z rzeczywistości, ale utrzymanie władzy jest dla nich priorytetem, więc cynicznie kłamią.

Oto kilka przykładów wypowiedzi polityków sprzed roku:

Prezydent Andrzej Duda:

Ja nie wiem na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Głosy naukowców są bardzo różne. Wiemy doskonale o tym, że mamy do czynienia ze skrajnościami.

Zmiany klimatu były w historii świata. Były bardzo różne te klimaty od epok lodowcowych aż po epoki, kiedy mieliśmy na naszych ziemiach klimat tropikalny. Było różnie. Jakie były tego przyczyny? Naturalne, bo nie było wtedy człowieka na świecie.

Jak myślę, że płacimy za „globalne ocieplenie” i popatrzę za okno to mnie trafia szlag.

Henryk Kowalczyk, ówczesny minister środowiska:

Na pewne [czynniki] działania człowieka wpływają, ale tak naprawdę na ile, w ilu procentach wpływają na to, to my chyba nie wiemy. Dlatego że oprócz działalności człowieka jest wiele innych zjawisk naturalnych, które powodują emisję dwutlenku węgla, to są choćby wybuchy wulkanów i wiele innych rzeczy.

Anna Zalewska, ówczesna minister edukacji:

Tak naprawdę globalnego ocieplenia nie ma, ponieważ na Arktyce lód powinien topnieć, a przybywa. Dlaczego mówią nam inaczej? Bo to kosmiczna kasa, ekolodzy takie pieniądze zarabiają na tym ociepleniu.

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości:

CO2 to dwutlenek węgla, czyli „trujący” gaz, który każdy z nas pije w wodzie mineralnej albo w pepsi. I z nim walczy Unia Europejska.

Jarosław Kaczyński:

No weźmy, proszę państwa, sprawę CO2 i tego pakietu klimatycznego. Co to jest? Ktoś, kto próbuje wmawiać, że to ma jakieś znaczenie dla klimatu, jest po prostu śmiechu warty. Bo po pierwsze nie ma najmniejszych dowodów, że to w ogóle wszystko razem ma jakiekolwiek znaczenie dla klimatu, a raczej jest bardzo wiele dowodów na to, że nie ma.

Krzysztof Tchórzewski, ówczesny minister energii:

Możemy powiedzieć, że tego CO2, żeby nasze rośliny, drzewa i tak dalej mogły dobrze się rozwijać i rosnąć to w Polsce jednak potrzeba sporo. To właśnie natura o tym decyduje.

Ryszard Czarnecki, europoseł:

W Wielki Czwartek, gdy piszę te słowa, na granicy Podkarpacia i Lubelszczyzny jest -6 stopni. Cóż, pozostało ryczeć ze śmiechu nad ideą „globalnego ocieplenia”.

Czy oni nie powinni za to odpowiedzieć przed sądem?

* * *

Słuchając prezydenta Dudy zastanawiam się często, czy naprawdę naród jest taki durny. Wygaduje on głupstwa, a wciąż ma duże poparcie w sondażach. Ostatnio powiedział o suwerenności, w odniesieniu do praworządności, której przestrzegania wymaga od nas Unia Europejska, że nie ma suwerenności, kiedy „obcy przychodzi i narzuca swoje prawa, co masz myśleć, mówić i robić”. O wiele lepiej jest więc kiedy to robi swój, taki jak PiS?

W NIE autor M.Z. pisze o przemówieniu Dudy do żołnierzy, z okazji 190 rocznicy powstania listopadowego („Ciemnota nocy listopadowej”). O generałach zabitych przez powstańców przez pomyłkę lub z powodu odmowy przejęcia dowództwa nad powstaniem, Duda mówi:

Ale nikt nie pamięta nazwisk tamtych zdrajców, którzy niby mieniąc się Polakami i niby mieniąc się polskimi oficerami, służyli obcej władzy i obcemu władcy. Dziś nikt nie pamięta ich nazwisk, zadeptała ich historia. I niech to będzie ważne memento także dziś.

Wszystko to jest kłamstwem i uwłaczaniem pamięci tamtych oficerów. Jeśli nawet nie jest to świadome przeinaczanie historii, to jest obrzydliwym lansowaniem obłędnej tezy, że wszelkie powstania są dobre, a kto się im przeciwstawia jest zdrajcą.

* * *

Kiedy się czyta księgi religijne, można odnieść wrażenie, że bogowie lubią spektakle. Bogowie potrzebują ofiar, czasem (na przykład bogowie greccy) choćby aromatu z pieczonych części zwierząt, a przecież jako potężni, czasami wszechmocni, mogliby bez udziału ludzi uzyskać to, czego pragną. A po co ofiary Bogu stwórcy wszystkiego?

Bóg z Biblii lubi spektakle. Po co ta historia z Abrahamem i jego synem Izaakiem? A historia Hioba? Ukrzyżowanie Jezusa, podniesione przez św. Pawła do rangi ofiary za ludzkość? A te emocje, gniew, obrażanie się?

I czemu bogowie straszą ludzi, pokazują im swoją przewagę i wymagają czołobitności?

Bogowie zachowują się jak ludzie, tyle że obdarzeni cudownymi mocami. Ludzie nie zastanawiają się nad logicznością przypisywanych im cech.

Bogowie mogą uchronić nas od wielkiego zła, co daje otuchę. A jak czegoś nie wiemy to wymyślamy najróżniejsze wyjaśnienia. Wśród niektórych chrześcijan panuje przekonanie, że Jezus nabył swoje moce od tybetańskich lamów w Tybecie, dokąd miał się udać w wieku 12 lat, bo o okresie życia Jezusa między 12 rokiem życia a 30, gdy zaczął nauczać, nic nie wiadomo. Ale o życiu Jezusa w ogóle niewiele wiadomo. I co mogło się dziać z synem cieśli przez wiele lat, zanim poczuł powołanie do wyjaśniania nauk religijnych? Pewnie pracował, żeby zarobić na życie. A w Tybecie, nawet gdyby tam dotarł (jak? – dwunastoletni biedny chłopak z Palestyny), nie miałby od kogo pobierać nauk, nawet gdyby poznał język tybetański – buddyzm trafił do Tybetu po raz pierwszy ponad 100 lat po śmierci Jezusa, a przedtem panowała tam religia bon, o elementach szamańskich.

Wiele osób jest przekonanych, że istnieje jakaś wiedza tajemna, której strzegą kapłani różnych religii i wtajemniczają tych, którzy się do tego nadają. Ale „przebudzenie” często zdarzało się znienacka, bez uprzedniej wiedzy czy praktyk. Późniejszy szósty patriarcha zen Hui Neng był analfabetą i nagle doznał olśnienia słysząc fragment sutry, którą ktoś śpiewał. Ramana Mahariszi nie czytał o oświeceniu ani nie praktykował, aż nagle doznał przełomu.

* * *

Często powtarza się (głównie politycy), że nikt na świecie nie był przygotowany na pandemię. Ale przecież są opracowane procedury na różne okazje.

Dr Adam Domanasiewicz:

Myślę, że w przypadku COVID-19 za późno zaczęto stosować procedury, które de facto są opisane i które stosuje się w przypadku konfliktu zbrojnego oraz zdarzeń masowych. Są przecież scenariusze ataku biologicznego czy chemicznego. Na szczęście COVID-19 nie jest aż tak groźny, jak broń chemiczna czy biologiczna, ale można było z tych procedur skorzystać. Wojsko te procedury ma. Nie wiem, z jakich powodów nie uruchomiono od początku wojskowej służby zdrowia i to nie w zakresie zajęcia szpitala wojskowego jako szpitala covidowego, tylko rozwinięcia procedur, które są przewidziane na masowe skażenie biologiczne lub chemiczne.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\641 c.jpg

* * *

Co roku 28 marca wypada Międzynarodowy Dzień Bez Kłamstwa. Teoretycznie biorąc należałoby w tym dniu mówić prawdę albo chociaż milczeć. To jest trudne, więc może by rozłożyć ten dzień w roku na dni tematycznie – w określone dni nie kłamie się na określone tematy. Dobrze by było, żeby w takim dniu rządził imperatyw mówienia prawdy, któremu żaden mówca nie mógłby się oprzeć.

Gdyby taki dzień wypadł teraz, premier Morawiecki mógłby oświadczyć:

Bronimy się przed połączeniem finansów Unii z praworządnością w danym kraju unijnym i mówimy, że chodzi o naszą suwerenność. Uściślę to. Chodzi nam o to, żeby nasz wymiar sprawiedliwości – prokuratorzy i sędziowie – całkowicie podlegał naszej władzy. Żebyśmy mogli mieć swoich funkcjonariuszy w tych zawodach, wybierać ich do różnych instytucji z pominięciem przepisów prawa, tak jak to robiliśmy. Poza tym reszta sędziów i prokuratorów ma być dyspozycyjna i wykonywać polecenia władz. Jeżeli na przykład ktoś z pisowców lub ich znajomych przejedzie kogoś na pasach czy po pijaku, to powinien być zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności. Oczywiście członkowie władz, bez względu na to, co zrobią, a nawet spieprzą, nie będą pociągani do odpowiedzialności. Dlatego tak walczyliśmy, często kłamiąc, o ponowny wybór Dudy na prezydenta. Jeżeli coś by się wydało z tego, co robią nasi ludzie i doszłoby do rozprawy, Duda ich ułaskawi jeszcze przed wyrokiem, jak to już raz zrobił. Unia nie chce nam na to pozwolić, więc raczej nie weźmiemy pieniędzy, ale będziemy mogli sobie robić co chcemy, nie oglądając się na Konstytucję i przepisy prawa. Rząd i PiS sami się wyżywią.

Dziękuję państwu za uwagę. Jutro wypowiem się na temat służby zdrowia.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com