02.03.2021

W ostatnim eseju Marcina Króla zarekomendowanym w „Gazecie Wyborczej” jako testament profesora uznany filozof i historyk idei charakteryzuje obecny moment jako zmierzchowy w historii europejskiej cywilizacji, takiej, jaką ją znamy, ale zdecydowanie odrzuca całościowe zanegowanie jej przejawów i stanowczo stwierdza, że przy uzasadnionym krytycyzmie, nie można podawać w wątpliwość samego istnienia europejskiej kultury i jej fundamentalnych wartości.
Profesor pochwala postawy zaangażowane w ciągłym poszukiwaniu sensu życia, tzn. w walce dobra ze złem, którą uważa za podstawową płaszczyznę tego poszukiwania. Sam daleki od kwietyzmu twardo stąpa po ziemi i zdecydowanie opowiada się po stronie liberalnej demokracji piętnując, jak czynił to konsekwentnie w swej wieloletniej publicystyce, wszelkie przejawy autorytarnych ciągot, będących emanacją zła (jak obrazowo pisze: diabła) tkwiącego w ludzkiej świadomości.
Zło, tak jak cierpienie, nigdy nie znikną, ponieważ są immanentną częścią ludzkiej egzystencji, rzecz w tym, żeby je ograniczać i nie pozostawać obojętnym wobec ich przejawów. Bilans zmagań między dobrem a złem sporządzony przez profesora Króla obejmuje całą historię europejskiej kultury i z natury rzeczy ma generalny charakter, ale wynika z tego imperatyw bieżącego rozeznawania sytuacji, niezbędnego do podejmowania skutecznego działania na rzecz niezbywalnych wartości.
Jak mógłby wyglądać mój doraźny bilans w obecnej, dosyć chaotycznej sytuacji?
Po stronie dobra:
- zwycięstwo demokratów w Ameryce i niespodziewana przegrana Trumpa, porażka, która może zapoczątkować odwrót populizmu i większe zaangażowanie USA we współpracę międzynarodową oraz obronę rządów prawa i demokracji na świecie;
- wynalezienie szczepionki na Covid-19 i programy szczepień dające nadzieję na zatrzymanie pandemii;
- europejski plan odbudowy stwarzający szansę rekonstrukcji i rozwoju gospodarczego po pandemicznym kryzysie, z poszanowaniem postulatów społecznych i ochrony środowiska;
- sprzeciw Czech i Słowacji w sprawie forsowanej przez Orbana i Kaczyńskiego transformacji Grupy Wyszehradzkiej w ugrupowanie polityczne, z możliwością wykorzystywania go do różnych działań wymierzonych w Unię Europejską;
- ożywienie ruchów obywatelskich w Polsce i ewolucja preferencji politycznych młodzieży na rzecz lewicowych wartości;
- opór środowiska sędziowskiego przeciwko politycznym naciskom, o czym świadczy ostatnio decyzja Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie szykanowanego przez władze sędziego Tulei.
Po stronie zła:
- represyjne rządy w Rosji i Białorusi; małe możliwości ukształtowania w bliższym czasie bardziej konstruktywnych stosunków sąsiedzkich;
- odporność rządzącej w Polsce prawicy na napomnienia ze strony Unii Europejskiej i demokratyczne impulsy ze Stanów Zjednoczonych;
- nieustający proces niszczenia praw obywatelskich i praw kobiet (zakaz aborcji), niezależności sądów i wolności mediów (podatek od reklam i wykup lokalnej prasy);
- korupcja i zamiatanie pod dywan nagannych zachowań „swoich” (ostatni szokujący casus prezesa Orlenu, byłego wójta Pcimia, Obajtka) – kolejny, demoralizujący społeczeństwo przykład bezkarności;
- toksyczny związek Kościoła z państwem i wynikające z tego wzajemne świadczenie usług finansowych i propagandowych, pozorowane zwalczanie kościelnej pedofilii i bezczynność powołanej (deklaratywnie) w tym celu państwowej komisji;
- konsekwentne niszczenie służby cywilnej niezbędnej do sprawnego zarządzania sprawami państwowymi, o takich intencjach świadczy ostatnia niby reforma służby zagranicznej znosząca wymogi profesjonalne i językowe wobec ambasadorów, przyszłych partyjnych nominatów, co jest posunięciem podcinającym jakąkolwiek skuteczność polskiej dyplomacji w międzynarodowym środowisku charakteryzującym się wysokim poziomem merytorycznego przygotowania i odpowiedniego doświadczenia.
Jak napisał profesor Król, dobro widać tylko w zestawieniu ze złem, ale dobro to rezultat walki ze złem. Zawarty jest w tym postulat aktywnej postawy i krytyka obojętności, że jakoś tam będzie.
Wydaje się, że pożegnalne przesłanie wybitnego filozofa nie trafia w próżnię.

Eugeniusz Noworyta
Dyplomata, b. stały przedstawiciel Polski w ONZ, b. ambasador w krajach Ameryki Płd.
Więcej: Wikipedia
