Stanisław Obirek: Jak działa komisja francuska w sprawie pedofilii w Kościele i co ją różni od polskiej

05.03.2021

Photo by Bessi on Pixabay

Pojawiły się pierwsze reakcje na wstępne ustalenia działającej we Francji od dwóch lat Komisji ds. przestępstw seksualnych w Kościele. Pojawiły się też nieuniknione porównania z komisją polską, działająca od listopada zeszłego roku. Porównanie nie wypada korzystanie dla polskiego odpowiednika. Komisja francuska ustaliła, że ok. 10 000 dzieci padło ofiarą pedofilów w sutannach; jak do tej chwili wysłuchano 6 500 ofiar. Przypomnijmy, że w Niemczech w latach 1946-2014 tych ofiar było 3 600. Oczywiście otwarte pozostaje pytanie: ile ofiar się zgłosiło.

O sytuacji polskich ofiar kościelnej pedofilii wiemy niewiele; z tego prostego powodu, że tych badań nikt nie prowadzi, dane, jakimi dysponujemy, są fragmentaryczne. Komisje niemiecka i francuska zostały powołane do istnienia przez tamtejszych biskupów. Nasi jakoś się nie kwapią do podobnych działań.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, a jedną z najważniejszych jest różnica w sposobie powołania do istnienia tych komisji. W Polsce to była decyzja polityczna parlamentu całkowicie uzależnionego od Kościoła, we Francji to była decyzja biskupów, którzy pozostawili zarówno komisji, jak i jej przewodniczącemu wolną rękę zarówno w sposobie działania, jak i w doborze współpracowników.

Jej przewodniczący Jean-Marc Sauvé jest wysokim urzędnikiem państwowym z długoletnim stażem. W składzie komisji znajdujemy ludzi różnych orientacji politycznych, niewierzących oraz wierzących różnych wyznań. Z chwilą, gdy Jean-Marc Sauvé został powołany na szefa komisji, dano mu całkowicie wolną rękę w kwestii jej składu. Powołał specjalistów z kilku dziedzin, które uznał za użyteczne: prawników kanonistów, prawników karnistów i tych z zakresu praw dziecka, psychiatrów, psychoanalityków, lekarzy, pedagogów, pracowników socjalnych, socjologów, historyków i teologów.

Komisja zaczęła od ogłoszenia apelu do ofiar, żeby się zgłaszały. Zgłosiło się (do października 2020 r.) ok. 4 tysięcy. Komisja przyjmowała zgłoszenia 7 dni w tygodniu od rana do wieczora. Miesięcznie zgłaszało się ok. 400 ofiar, a ich świadectwo, jak w wywiadzie powiedział Jean-Marc Sauvé, jest przejmujące.

Zastanawiam się: co przeszkadza polskiej Komisji zrobić podobnie? Jej szef, profesor Błażej Kmieciak – jak wynika z życiorysu zamieszczonego na rządowej witrynie, gdzie mowa jest o powołaniu komisji – ma istotne dokonania naukowe i dydaktyczne. Przeoczono jednak fakt, że do 2010 roku ściśle współpracował z fundamentalistyczną organizacją Ordo Iuris…

Choć to właściwie dobrze, że Kmieciak się tą współpracą nie chwali. Może zmienił poglądy. W końcu ludzie się zmieniają.

O innych członkach polskiej Komisji nic nie wiem, więc trudno mi coś napisać.

Co ważne, Komisja francuska współpracuje z instytucjami naukowymi (np. INSERM) i z NGO-sami (np. France Victime). Ta pierwsza, Institut National de la Santé et de la Recherche Médicale, jest jednostką badawczą, wyspecjalizowaną w zakresie zdrowia publicznego; ta druga to federacja ok. 130 stowarzyszeń, zrzeszających ofiary przemocy seksualnej w całej Francji. Dodajmy, że ok. 50-60% Francuzów to katolicy (nawet jeśli trudno ustalić ich dokładną liczbę).

Roman Graczyk pisząc o francuskiej komisji zadał pytanie, jak działałaby polska komisja (która jak wiadomo działa niemrawo), gdyby powołali ją polscy biskupi. Dobre pytanie, ale raczej retoryczne, bo przecież takie niby komisje działają, kierują nimi prymas Wojciech Polak i jezuita Adam Żak. Jak dotąd wymiernych rezultatów brak. Jedyne, co po sobie ci prominentni działacze kościelni pozostawiają, to emocjonalne deklaracje i zupełna bezradność wobec oporu biskupów.

Zacytujmy jeszcze raz opinię przewodniczącego Jean-Marc Sauvé, który we francuskich mediach powiedział, że „mieliśmy do czynienia z prawdziwym systemem nadużyć w licznych instytucjach katolickich i we wspólnotach zakonnych”.

Może warto też dodać, że urodzony w 1949 roku Jean-Marc Sauvé jest katolikiem i pochodzi z rodziny chłopskiej. W 1971 roku przerwał studia prawnicze i wstąpił do zakonu jezuitów w Lyonie. Jednak po dwóch latach opuścił nowicjat i podjął pracę w administracji państwowej. Jak widać z wielkim sukcesem.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny 
Uniwersytet Warszawskiego, były jezuita.

Ostatnie artykuły Autora

6 najnowszych

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. PK 05.03.2021
  2. Yac Min 07.03.2021
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com