Trzeba najpierw usiłować zrozumieć tych ludzi
25.03.2021
To towar deficytowy, więc należy go rozpropagować szeroko. Tym bardziej że zbliżają się święta – to to okres wzmożenia biskupiego, w którym rozsądek jest rzadkim gościem.
No więc odnotowuję z prawdziwą przyjemnością, tym bardziej że biskupa, o którym mowa znam i cenię od lat. Problem polega na tym, że jako biskup emeryt ma ograniczony, by nie powiedzieć zerowy wpływ na to, co wyrabiają jego młodsi koledzy. Ale dobre i to. Chętnym polecam całość rozmowy, która ukazała się 24 marca i jest dostępna na różnych katolickich portalach, a tu podaję link do diecezji gnieźnieńskiej gdzie rzeczony biskup mieszka:
To abp Henryk Muszyński (ur. 1933) były prymas, a przede wszystkim znakomity biblista zaangażowany w dialog chrześcijańsko-żydowski. Na początku lat 90. poznałem go, gdy przez kilka dni mieszkał u jezuitów w Krakowie razem ze Stanisławem Gądeckim. Brali udział w międzynarodowej konferencji, poświęconej właśnie wspomnianemu dialogowi. Zapamiętałem dość humorystyczny epizod z tego pobytu, gdy obu prałatów wiozłem Fiatem 126p do miejsca konferencji, która odbywała się w nieczynnym już od lat hotelu Forum. To były czasy, gdy biskupi jeszcze nie przemieszczali się po Polsce limuzynami…
W rozmowie przeprowadzonej przez Marcina Przeciszewskiego zwraca uwagę kilka spraw. Przede wszystkim bezwarunkowe opowiedzenie się za papieżem Franciszkiem. Następnie przyznanie, że polski katolicyzm się pogubił, a księża wyraźnie stronią od papieskiego nauczania. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak odniesienie się do strajków kobiet po ogłoszeniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego Julii Przełęckiej. Jest to opinia na tyle odosobniona, że pozwalam sobie ją przywołać:
Gwałtowność, natężenie i emocjonalny charakter tych protestów budzi rzeczywiście poważny niepokój. Nic nie dzieje się jednak bez powodu. Wydaje się, że trzeba najpierw usiłować zrozumieć tych ludzi, jaki jest powód, gdzie tkwi źródło tych protestów i wyjść w jakiś sposób naprzeciw oczekiwaniom protestujących.
Jaka szkoda, że tego rozsądku zabrakło Gądeckiemu, który pospieszył z podziękowaniami do Przyłęckiej czy rzecznikowi episkopatu, który strajki ocenił jako „grzeszne”.
Nie, nie mam złudzeń. Jeden Muszyński, emerytowany biskup, wiosny nie czyni i nie spodziewam się zmiany mowy nienawiści na polskich ambonach katolickiej.
Jednak warto wiedzieć, że można inaczej.


Fakt, każdy głos rozsądku się liczy, ale z tym gender (rodzajem) trudno być przy nadziei.
„Przyłęckiej”.
Przyłębskiej. W sumie bez różnicy.
Potrzeba jeszcze dziewięciu.
OK, być może to głos rozsądku, ale biskupów w KEP jest 141 a więc ten jeden głos to zaledwie 0,7% liczebnosci hierarchów krk w Polsce. To raczej wyjatek, który potwierdza regułę, że reszta tego towarzystwa upiera sie przy niedzisiejszych pogladach, postawach i zachowaniach. Można powiedzieć, ze cała reszta to jedność we wstecznosci, ciemnocie, opresji i arogancji. I nie widać znikąd nadziei przejrzenia na oczy…
*
To jest teraz szczególnie jaskrawo widoczne jak zaślepienie, głupota i ciemnota i chciwość każą się upierać wielu tym katabasom aby nie zamykać kościołów. Dobrowolnie skazują wiele swoich owieczek na chorobę i śmierć. Za żadne z tych nieszczęść, które sami już sprokurowali i nadal prokurują nie przyjmą ani grama odpowiedzialności, bo przecież ich świątynie są „mekką uzdrowień fizycznych i duchowych”, a zatem „pokonają” pandemię. NIe ma co liczyć nie tylko na ich rozsądek, ale choćby odrobinę przyzwoitości...
Tutaj ma Pan głos rozsądku polskich biskupów. Mówiąc wprost, to jest środowisko patologicznych ciemniaków i nic nie jest w stanie tego zmienić, poza solidnym kopniakiem w d…
https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/szczepieia-na-covid-19-biskupi-z-episkopatu-polski-uwazaja-ze-astrazeneca-i/smvpzqn