25.07.2021

Drodzy Przyjaciele, Szanowni Państwo,
Zespół Internetowego Życia Gospodarczego z największą przykrością informuje, że stało się to, co było nieuniknione – musieliśmy zakończyć wydawanie naszego pisma, które było ostatnim wcieleniem, w długiej historii przekształceń, tygodnika „Życie Gospodarcze” założonego tuż po wojnie, w 1945 roku.
Pismo od początku istnienia relacjonowało wydarzenia w polskiej i światowej gospodarce, nie było jednak kibicem — w momentach przełomowych udostępniało łamy środowisku ekonomistów, którzy tu zaciekle dyskutowali o kierunkach, zakresie i możliwościach reform gospodarczych. Przegląd publikacji na jego obszernych stronach to bieżący, żywy zapis historii gospodarczej naszego kraju. Przyszły czytelnik odnajdzie tam refleks zahamowań, przyspieszeń i meandrów polityki gospodarczej państwa, ślady fermentu ideowego i aksjologicznego, ścierania się poglądów na ogólne i szczegółowe rozwiązania w gospodarce, polityce przemysłowej i społecznej państwa. Szczególnie ważną rolę tygodnik odgrywał w propagowaniu i wprowadzaniu reformy ustroju gospodarczego, trafnie nazwanej transformacją, po roku 1989.

Rozwojowi gospodarczemu i politycznemu odnowionej Polski towarzyszyliśmy jako „Nowe Życie Gospodarcze”, a w ostatnich latach, zgodnie z nieodwracalnym kierunkiem rozwoju świata i mediów, przeszliśmy do Internetu jako „Internetowe Życie Gospodarcze”.
Jednak zmiany zachodzące od blisko dekady na rynku mediów doprowadziły do wyczerpania się naszych zasobów i możliwości redakcyjnych, w konsekwencji zmuszając nas do zakończenia działalności.
Czynimy to z tym większą przykrością, że w ten sposób kładziemy kres także własnej aktywności i tej formie naszego uczestnictwa w życiu publicznym kraju.
Naszym wiernym Czytelnikom i licznym Współpracownikom, którym zawdzięczamy wiele bardzo cennych publikacji składamy gorące podziękowanie wyrażając i nadzieję, i pewność, że nasze drogi jeszcze nieraz się zetkną
Zespół „Internetowego Życia Gospodarczego”

Do zobaczenia po wojnie ! https://uploads.disquscdn.com/images/0d42dfb2bb8efc623ac1b9fe82d4bbe21bb5c6d08ea9de2fd39d2694846fcacc.jpg
Łza w oku…Pracowałem w tym piśmie w latach 1974-1976. Główna atrakcja – wizyty działaczy gosp. PRL, którzy przychodzili pogadać o tym jak jest naprawdę.