Jacek Pałasiński: Drugi obieg (62)

15.09.2021

1. No to, jak P.T. Czytelnicy myślą? Kiedy zacznie się wojna?

Może nie wszyscy wiedzą, ale są dwa ISIS-y.

Jeden to tzw. Państwo Islamskie (ISIS po angielsku), drugi to Institute for Science and International Security (ISIS po angielsku).

Ten drugi nazywany jest pieszczotliwie „dobrym ISIS’em”.

No i ten dobry ISIS opublikował właśnie raport, z którego wynika, że za miesiąc Iran będzie miał wystarczająco dużo uranu do budowy broni jądrowej. https://isis-online.org/…/analysis-of-iaea-iran…

Jak D.O. już donosił w sierpniu, minister obrony Izraela Benny Gantz mówił, że Iran od bomby dzielą dwa miesiące.

Dobry ISIS jest większym pesymistą: „w najgorszym scenariuszu Iran mógłby wyprodukować uran przeznaczony do broni jądrowej w ciągu miesiąca, w ciągu trzech – na drugą, a w pięć miesięcy -trzecią. Ponieważ w Teheranie mają już sporo uranu wzbogaconego do 60%, to zasadniczo już dziś mogliby zbudować całą serię tzw. brudnych bomb, które, co prawda, nie wybuchają, ale zabijają równie skutecznie.

Panowie Trump, Biden, Netanyahu i Bennett wielokrotnie powtarzali, że nie dopuszczą, by Iran wszedł w posiadanie bomby atomowej, a szef sztabu armii izraelskiej oznajmił, że w związku z przyznaniem nowych funduszy, prace nad planem ataku na Iran zostały znacznie przyspieszone.

2. No dobrze – zapytają P.T. Czytelnicy – czyli to Iran, nie Chiny jest największym zagrożeniem dla pokoju?

Niekoniecznie. 24 września odbędzie się spotkanie na szczycie USA, Indii, Japonii i Australii, czyli „Quad” („czworoboku”), stanowiącego najważniejsze elementy „łańcucha powstrzymującego” chińską ekspansję w całkiem sporym fragmencie globu, obejmującym Ocean Indyjski, Morze Chińskie i Zachodni Pacyfik. https://www.whitehouse.gov/…/statement-by-press…/

W trzy dni po swoim pierwszym przemówieniu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ (21 IX), Joe Biden przyjmie w Białym Domu premiera Australii Scotta Morrisona, premiera Indii Narendrę Modiego i premiera Japonii Yoshihide Sugę.

„Przyjęcie przywódców Quadu pokazuje, że priorytetem administracji Biden-Harris jest zaangażowanie się w Indo-Pacyfik poprzez nowe wielostronne konfiguracje, aby sprostać wyzwaniom XXI wieku. Liderzy Quad skoncentruję się na pogłębianiu naszych więzi i rozwijaniu praktycznej współpracy w obszarach takich jak walka z COVID-19, rozwiązywanie kryzysu klimatycznego, partnerstwo w zakresie technologii i cyberprzestrzeni oraz promowanie wolnego i otwartego Indo-Pacyfiku” – głosi oświadczenie rzeczniczki Jen Psaki.

3. Pierwszy obieg już informował o potępieniu przez Parlament Europejski braku poszanowania przez niektóre rządy państw członkowskich UE prawa do pobytu i świadczeń dla partnerów tej samej płci. Tłumaczenie: chodzi o to, by kraje „dzikie” respektowały ich prawa uznane w krajach cywilizowanych.

Rezolucja została przyjęta dużą większością głosów: 387.

161 dzikich posłów, mających za nic prawa człowieka, było przeciw, a 123 było łaskawych powstrzymać się od głosu. P.T. Czytelnicy wiedzą oczywiście doskonale którzy z polskich (polsko-ruskich?) posłów głosowali przeciw i zupełnie ich to nie dziwi. D.O. chciałby wszelako, by Czytelnicy zapamiętali nazwiska tych posłanek i posłów „opozycyjnych”, którzy się powstrzymali: Magdalena Adamowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski. I pamiętali o tej ich postawie następnym razem, kiedy przyjdzie bronić ich praw, gdy zostaną zaatakowani przez szajkę.

Nie respektują praw małżeństw jednopłciowych następujące dzikie kraje: Bułgaria, Litwa. Łotwa, Polska, Rumunia i Słowacja.

Mimo że w następstwie wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2018 r. w sprawie wniesionej przeciwko władzom rumuńskim przez Adriana Comana i jego męża Claibourna Roberta Hamiltona, rządy UE są zobowiązane przynajmniej do przestrzegania prawa pobytu małżonków tej samej płci, którzy zawarli związek małżeński w innym kraju Unii.

Niestety, orzeczenie to nie doprowadziło do zmiany polityki władz rumuńskich, które jeszcze trzy lata po tym wyroku nie wydały Hamiltonowi zezwolenia na pobyt.

Obraz zawierający osoba, mężczyzna

Opis wygenerowany automatycznie
Adrian Coman (z prawej) i Claibourn Robert Hamilton vs. Rumunia.

Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka toczą się dwie sprawy przeciw Polsce, wniesione przez pary jednopłciowe, które zawarły związek małżeński za granicą, ale polskie władze odmówiły wpisania ich do krajowego rejestru małżeństw, uzasadniając, że „byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasady prawa polskiego”.

Może nie tyle polskiego, co pisowsko-talibskiego.

4. A tymczasem, jak donosi Nouvel Observateur (https://www.nouvelobs.com/…/bientot-une-loi-pour…) we Francji posłowie Zgromadzenia Narodowego już w październiku przeanalizują projekt ustawy, która przewiduje uznanie tzw. terapii konwersyjnej osób nieheteronormatywnych za przestępstwo, zagrożone karą 2 lat pozbawienia wolności i 30.000 euro grzywny, a w przypadku nieletniego nawet do 3 lat pozbawienia wolności i 45.000 euro grzywny.

– Polsko, bądź, jak Francja!

– Nie, wolę być jak Rosja.

5. D.O. ucieszył się, kiedy przeczytał, że Putin jest w izolacji. „Wreszcie”! – pomyślał.

Potem jednak doczytał się, że owszem, jest, ale w samoizolacji po stwierdzeniu kilku przypadków koronawirusa w swoim otoczeniu. Niby szczepiony, ale D.O. w tym wypadku kibicuje wirusowi.

Mało tego: zanim się samoizolował, to przyjął w Soczi swojego protegowanego, zbrodniarza wojennego i zbrodniarza przeciwko ludzkości „prezydenta” Syrii Baszara el-Assada.

No, marzeniom nie ma granic!

D.O. doda jeszcze, że dość zabawne było, kiedy w komunikacie po spotkaniu z Assadem przeczytał, że jedynie słuszny, bratni i wzór niedościgły Władimir Władimirowicz „potępil obecność obcych wojsk w Syrii”.

A niebiosa milczały, nie spuściły pioruna…

Kreml oznajmił, że Putin pogratulował Assadowi wyboru na szóstą kadencję, a „al-Assad podziękował rosyjskiemu przywódcy za pomoc humanitarną dla Syrii i jego wysiłki na rzecz powstrzymania ‘rozprzestrzeniania się terroryzmu’ i ‘wyzwolenia okupowanych terytoriów’ Syrii”.

Al-Assad określił również sankcje nałożone przez niektóre rządy na Syrię jako „antyludzkie” i „bezprawne”.

To D.O. prosi jeszcze o spojrzenie na mapkę z al-Jazeery, obrazującą kto co kontroluje w granicach dawnej Syrii.

Obraz zawierający mapa

Opis wygenerowany automatycznie
Kto co kontroluje w Syrii.

6. Ta sama al-Jazeera (https://www.aljazeera.com/…/is-russias-defence-chief…) spekuluje na temat następcy Putina i dochodzi do wniosku, że zostanie nim minister Obrony Rosji Siergiej Szojgu.

„Mimo że Władimir Putin został po raz pierwszy wybrany na prezydenta Rosji w 2000 roku, obecnie sprawuje swoją »zerową« kadencję, zgodnie z ustawą, która »unieważniła« jego trzy poprzednie i obecną” – powiada telewizja z Kataru.

Dzięki tej ustawie może kandydować na dwie kolejne sześcioletnie kadencje w 2024 i 2030 roku.

Putin wciąż zastanawia się nad koncepcją »pierwszej« — lub jak kto woli — piątej kadencji — pisze al-Jazeera. „Jeszcze nie zdecydowałem, czy będę startował w 2024 roku” – powiedział w grudniu ub. roku.

Od zarania swojej prezydentury tworzył obraz wyczynowca, który uprawia judo, pływa – czasami z delfinami – i jeździ konno, czasami bez koszuli. Ale 7 października kończy 69 lat – i wielu zastanawia się, kto go zastąpi i kiedy.

Ale al-Jazeera powstała stosunkowo niedawno, więc nie pamięta, że w Rosji z wysokich stanowisk odchodzi się nogami do przodu po osiemdziesiątce. Co oznacza, że do 2035 co najmniej musimy pożyć z Putinem i jego rówieśnikami.

Dodajmy, że Szojgu, Tuwiniec (Tuwa to zajęty w 1912 r. przez Rosję kraj, graniczący od południa z Mongolią), bardzo sprawny technokrata i człowiek bez skrupułów moralnych, ma dodatkową zaletę: młodość. Jest od Putina młodszy o całe 3 lata.

A D.O. wspomina okres, kiedy kukłę Breżniewa de facto zastąpili Sułow – ideologia z Kulikowem – żołdactwo. Z tego mogła być III wojna światowa, ale matuzalemowy wiek wierchuszki sprawił, że zamiast podbić świat sowiecka Rosja trochę się nadkruszyła. Putin ją odbudował, ale popełnia te same błędy, co późny Breżniew.

7. À propos cudzoziemców, jak Szojgu realizujących interesy putinowej Rosji, to posłanki Partii Zielonych złożyły zawiadomienie do prokuratury na ministra obrony pisu Mariusza B., za położenie, wbrew wszystkim przepisom prawa, drutu kolczastego bezpośrednio na ziemi, tworząc zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt.

D.O. oczyma duszy widzi policjantów, aresztujących i prowadzących Mariusza B. w kajdankach do aresztu na polecenie prokuratora, który ma dosyć bezczelnego łamania prawa.

8. European Council on Foreign Relations, czyli think-tank Europejska Rada Stosunków Zagranicznych, przeprowadził z dużym rozmachem ankietę wśród 16.000 obywateli 12 państw członkowskich UE: Austrii, Bułgarii, Danii, Hiszpanii, Francji, Holandii, Niemiec, Polski, Portugalii, Szwecji Węgier i Włoch. Wszystkim zadano szereg pytań, dotyczących roli Niemiec w Europie. (https://ecfr.eu/…/beyond-merkelism-what-europeans…/)

No i wyszło na jaw, że dla obywateli Europy Angela Merkel jest liderem, który wzbudza największe zaufanie.

Na pytanie „Gdyby były wybory na prezydenta Europy i musiałbyś wybierać między Angelą Merkel a Emmanuelem Macronem, na kogo byś głosował?”, 41% respondentów wskazało na panią kanclerz, a na monsieur le president – 14%.

To dzięki niej obywatele UE postrzegają Niemcy jako godną zaufania, proeuropejską potęgę. Rządy Merkel zmniejszyły obawy sąsiadów przed niemiecką dominacją. Znaczna liczba osób wierzy, że Niemcy będą przewodziły UE, zwłaszcza w kwestiach finansowych i gospodarczych oraz demokracji i praworządności.

Wśród największych zagrożeń dla UE ankietowani wymieniają osłabienie praworządności wewnątrz UE oraz obawę o zdolność Europy obrony swoich interesów na świecie. No i, jak wskazują dane ECFR, dwa obszary polityki, w których zaufanie do Niemiec jest najbardziej widoczne, to: polityka gospodarcza i finansowa oraz obrona demokracji i praw człowieka. Ankietowani ufają, że Niemcy staną w obronie tych wartości. To przekonanie jest widoczne we wszystkich krajach, w tym na Węgrzech (49%) i Polsce (23%). Oczywiście zwolennicy partii rządzących w obu tych krajach zaniżają średnie swoich krajów: tylko 11% obecnych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i 28% obecnych zwolenników Fideszu ufa, że Niemcy będą bronić demokracji – podczas gdy liczby są znacznie wyższe wśród zwolenników opozycji.

Poniżej jest kilka tabelek z raportu ECFR, do których konsultacji D.O. gorąco namawia.

Gdzie ilu na Merkel, ilu na Macrona;
W jakich dziedzinach najbardziej ufamy Niemcom?
Obraz zawierający mapa

Opis wygenerowany automatycznie
Wiara w Niemcy, jako obrońcę podstawowych praw obywatelskich i demokracji.

9. Przenieśmy się za ocean, by powiedzieć, że prezydent Biden był w Kalifornii, by wspierać demokratycznego gubernatora Gavina Newsoma, zagrożonego „recallem”. Cóż to jest ten „recall”? Jest to obowiązujące w kilku stanach USA prawo obywateli do odwoływania piastujących wysokie stanowiska polityków, wyłonionych w wyborach. Po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów wyborcy idą do urn, by głosować za lub przeciw odwołaniu polityka.

Kalifornia jest niebieska (demokratyczna), że bardziej niebieska się nie da. A mimo to Newsom mógł stracić stanowisko, a na jego miejsce mógł trafić republikanin. Dlaczego? Bo Newsom, chcąc ratować swoich rodaków przez pandemią, wprowadził rygorystyczne przepisy, ograniczające jej rozpowszechnienie. Z sondaży wynikało, że na dzień przed głosowaniem Gavin Newsom potrzebował wszelkiej możliwej pomocy. Stąd obecność Bidena. Wszystko po to, by główny rywal Newsoma, szalony, brutalny, konserwatywny prezenter radiowym Larry Elder (D.O. pisał o nim jakiś czas temu) nie zajął gabinetu gubernatora najważniejszego ekonomicznie stanu Związku. (https://www.latimes.com/…/newsom-california-recall…)

Prezydent odwiedził stolicę Kalifornii (kto wie, jak się nazywa? D.O. wie, ale nie powie!), potem dalekie, południowo-zachodnie przemieście L.A. – Long Beach. „Oczy narodu są zwrócone na was – powiedział tam Biden. – Albo zatrzymacie Gavina Newsoma, albo dostaniecie Donalda Trumpa” – dodał, nazywając Eldera „klonem” byłego prezydenta. Racja: Trump już z góry zapowiedział, że wybory będą sfałszowane, a w wywiadzie dla NBC Elder odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy zaakceptuje wynik wyborów.

L.A.T. o ostatnich godzinach przez recallem.

Do ostatniej chwili Larry Elder, prowadził kampanię. Otrzymał wsparcie od aktorki Rose McGowan, która oskarżyła żonę Newsoma, Jennifer Siebel Newsom, o zaoferowanie jej łapówkę za wycofanie oskarżenia o gwałt przeciwko hollywoodzkiemu potentatowi Harveyowi Weinsteinowi. Zespół Newsoma określił zarzuty jako „kompletnie sfabrykowane”.

Wysiłki prawicy okazały się daremne. Jak prognozuje CNN (https://edition.cnn.com/…/california-recall…/index.html) 66% głosujących opowiedziało się za tym, by gubernator Newsom pozostał na stanowisku.

10. „Guardian” zorganizował sesję Q&A z Hillary Clinton (https://www.theguardian.com/…/us-faces-real-battle-for…) „Stany Zjednoczone nadal toczą prawdziwą walkę o naszą demokrację przeciwko siłom zwolenników Trumpa, skrajnej prawicy, dążącej do ustanowienia rządów mniejszości i cofnięcia zegara w kwestii praw kobiet” – powiedziała b sekretarz stanu.

„Zamieszki na Kapitolu były »atakiem terrorystycznym«, który pokazuje nowe »zagrożenie wewnętrzne«. „Mają bardzo potężną broń w obstrukcji w Senacie, chcą pomimo woli ludzi zmienić prawo wyborcze, by nie przegrać wyborów”.

Clinton nawiązywała do szeregu — najwyraźniej skoordynowanych — stanowych ustaw, mających na celu ograniczenie dostępu do głosowania.

Swoją przegraną z Trumpem przypisała „szalonemu, dysfunkcyjnemu” systemowi kolegiów wyborczych, przez który, choć w 2016 r. wygrała w głosowaniu powszechnym trzema milionami głosów, to jednak to Donald Trump został ogłoszony zwycięzcą.

D.O. psioczył na system D’Honta, ale na myśl o ordynacji wyborczej USA jeży mu się te kilka włosów, które mu zostały na głowie.

11. Nawiązując do wczorajszych doniesień D.O. o śladzie węglowym żywności: „The Guardian” (https://www.theguardian.com/…/global-farm-subsidies…) pisze, że – jak wynika z raportu ONZ – 90% światowych dotacji dla gospodarstw rolnych szkodzi ludziom i planecie. Te 90% to ponad pół biliona dolarów rocznie, a pół biliona to 500 miliardów, a 500 miliardów to 5000 milionów, a 5000 milionów to naprawdę duża kupa forsy; to roczny PKB Polski.

I wszystek ten szmal szkodzi zdrowiu ludzi, podsyca kryzys klimatyczny, niszczy przyrodę i prowadzi do nierówności poprzez wykluczenie drobnych rolników i rolniczek.

Raport stwierdza, że największe źródła emisji gazów cieplarnianych: wołowina i mleko, otrzymały najwięcej pieniędzy. A mięso i mleko to przeważnie domena wielkich grup przemysłowych, które są najlepiej przygotowane do uzyskania dostępu do dotacji.

12. I jest zapewne kwestią przypadku, że w tym samym numerze Guardiana jest opublikowany wynik sondażu zleconego przez Avaaz. Ponad 10.000 młodych ludzi z Australii, Brazylii, Finlandii, Francji, Indii, Nigerii, Filipin, Portugalii, Wielkiej Brytanii i USA odpowiadało na pytania dotyczące przyszłego życia w zbliżającej się katastrofie klimatycznej. (https://www.theguardian.com/…/four-in-10-young-people…) .

Wyszło na jaw, że:

  • 4 na 10 młodych ludzi w wieku 16-25 boi się mieć dzieci z powodu kryzysu klimatycznego.
  • 6 na 10 młodych ludzi jest zaniepokojonych lub bardzo zaniepokojonych zmianami klimatycznymi.
  • 6 na 10 stwierdziło, że rządy nie chronią ich, przyszłych pokoleń i, ogólnie rzecz biorąc, planety i czują się zdradzone przez starsze pokolenie i rządy.
  • D.O., jako przedstawiciel starszego pokolenia nie czuje się winny, ale uważa, że większość jego rówieśników powinna.
  • Trzy czwarte zgodziło się ze stwierdzeniem „przyszłość jest przerażająca”.
  • Ponad połowa uważa, że będzie miała mniejsze możliwości niż ich rodzice.
  • Prawie połowa stwierdziła, że czuje się przygnębiona lub zaniepokojona klimatem w sposób, który wpływa na ich codzienne życie i funkcjonowanie.

Ten sondaż to największe dotychczas badanie naukowego na temat lęku klimatycznego i młodych ludzi.

Skoro więc tak jest, jak wynika z sondażu, to dlaczego młodzi Polacy siedzą na czterech literach i pozwalają szajkom schrzanić życie im samym, a także ich dzieciom i wnukom?

Do czego wam się tyłeczek przykleił, drodzy Millenialsi i pokolenie Z?

13. Sąd Okręgowy w Jerozolimie orzekł we wtorek, że rodziny trzech nastoletnich studentów jesziwy, którzy zostali uprowadzeni i zamordowani przez terrorystów w 2014 roku – Naftali Fraenkel, Gilad Shaer i Eyal Yifrah – mają otrzymać od Hamasu odszkodowanie w wysokości 38 milionów szekli, równowartość 38 milionów złotych. (https://www.jpost.com/…/families-of-three-murdered-boys…)

Rodziny zamordowanych chłopaków zapowiedziały, że złożą od tego orzeczenia apelację Sądu Najwyższego, podobnie, jak organizacja broniąca praw obywatelskich Shurat HaDin. Twierdzą, że suma jest zbyt niska. Shurat HaDin domagał się w imieniu rodzin 520 mln NIS.

„Trzej chłopcy czekali w popularnym punkcie autostopowym obok Alona Shvut w Gush Etzion na południe od Jerozolimy 12 czerwca 2014 roku, mając nadzieję na podwiezienie do swoich domów – pisze Jerusalem Post. – Kiedy zatrzymał się Hyundai i35, weszli do środka i wkrótce potem zorientowali się, że kierowca i pasażer nie są Izraelczykami. Shaer zadzwonił na policję o 22:25, szepcząc: „Zostaliśmy porwani”. Dwie minuty później rozległy się strzały i połączenie zostało przerwane.

Ciała chłopca odkryto 18 dni później w płytkim grobie niedaleko Hebronu.

D.O. nie wie, jak władze izraelskie zmuszą Hamas do wypłaty odszkodowań.

14. C.d. afery z porwaniem Eitana. „Czy za porwaniem izraelskiego chłopca we Włoszech stoi wojna sefardyjsko-aszkenazyjska”? – pytają izraelskie media (https://www.jpost.com/…/is-a-sephardi-ashkenazi-war…).

Po tragedii kolejki linowej władze włoskie przekazały opiekę nad Eitanem jego ciotce Ayi. Jest siostrą ojca i lekarką, mieszka ze swoją rodziną, w tym dwiema córkami w wieku Eitana, w okolicach Pawii. W ostatnich miesiącach pojawiły się ostre kontrowersje między krewnymi Eitana ze strony ojca i ze strony matki, przy czym ci drudzy oskarżyli tych pierwszych o przetrzymywanie dziecka jak „zakładnika” i lekceważenie jego izraelskiej i żydowskiej tożsamości.

Jak pisał włoski dziennik Corriere della Sera, Etty była żona dziadka — porywacza, oskarżyła mieszkającą we Włoszech rodzinę o złe traktowanie matki Eitana — pani Tal, która też zginęła w katastrofie. „Nie wiem, dlaczego nami gardzą; może dlatego, że jesteśmy Sefardyjczykami — powiedziała. – Nigdy nie ukrywałam moich prawicowych poglądów” – dodała, sugerując, że aszkenazyjscy krewni we Włoszech mają zupełnie przeciwne poglądy.

Dziadkowie mają za złe także decyzję o wysłaniu Eitana do szkoły katolickiej. Ale to rodzice chłopca wysłali go do przedszkola katolickiego i zapisali go tamże do pierwszej klasy już w styczniu ubiegłego roku.

Wujek Eitana we Włoszech, mąż Ayi powiedział, że Babka Etty była zamieszana w porwanie, bo przebywała w ich domu i niespodziewanie wyjechała dzień przed uprowadzeniem.

Dziadek – porywacz – Shmuel Peleg – został skazany za przemoc domową przeciwko Etty przed rozwodem.

Włoskie media często opisują Shmuela Pelega jako „byłego żołnierza”, w niektórych przypadkach sugerują jego powiązania z Mosadem. Sugerują też, że porwanie było spowodowane fundamentalizmem religijnym.

Ale główne podejrzenia dotyczą pieniędzy. Eitan prawdopodobnie otrzyma dużą sumę jako odszkodowanie, być może miliony euro.

Izraelskie media informowały, a za nimi D.O., że tamtejsze MSZ oraz ministerstwo Sprawiedliwości wydały opinię prawną sugerującą, że Eitan będzie musiał zostać zwrócony swojej rodzinie we Włoszech. Oba ministerstwa zaprzeczyły tym doniesieniom.

15. Jak Czytelnicy wiedzą, zmarła matka Borisa Johnsona Charlotte Johnson-Wahl. Długo cierpiała na chorobę Parkinsona. Zmarła „nagle i spokojnie” w poniedziałek 13 września w szpitalu St. Mary’s w Paddington w Londynie w wieku 79 lat. Pani Charlotte była malarką, znaną z portretów. Nawet w miarę postępu choroby starała się prowadzić normalne życie, próbując dalej malować. „Staram się malować każdego dnia, mimo że często muszę chodzić do szpitala. Nadal to robię, mimo że nagle moje ramię wykonuje zupełnie niezamierzone ruchy” – powiedziała kilka lat temu w wywiadzie.

Sam Johnson opisywał ją jako ostoję rodziny. „Ona nauczyła mnie wiary w równouprawnienie, w równą godność, równą wartość każdego człowieka na naszej planecie”.

Pani Charlotte była córką prawnika, Sir Jamesa Fawcetta, w latach siedemdziesiątych przewodniczącego Europejskiej Komisji Praw Człowieka. Charlotte Johnson Wahl uczęszczała na Uniwersytet Oksfordzki, jednak przerwała studia, by przenieść się do Ameryki w 1963 roku za mężem Stanleyem Johnsonem. Miała czworo dzieci. Najbardziej znanym (a D.O. doda – najmniej udanym) jest brytyjski premier.

16. Lotna drużyna włoskiej policji aresztowała toskańskiego księdza za handel „pigułkami gwałtu”. (https://www.ilfattoquotidiano.it/…/sacerdote…/6320331/) Jak się okazało 40-letni ksiądz Francesco Spagnesi kupował je za pieniądze z datków wiernych. Sprzedawał na imprezkach seksualnych, które organizował, korzystając z portalu towarzyskiego. Ksiądz proboszcz osierocił swoich wiernych w kościele Zwiastowania NMP w dzielnicy Castellina w przemysłowym mieście toskańskim – Prato. Obok zarzutów związanych z handlem narkotykami grozi mu kara za sprzeniewierzenie funduszy parafialnych.

Biskup Prato, monsignor Giovanni Nerbini wyraził „ból i oszołomienie”. „To wiadomość, jakiej ojciec i pasterz nie chcieliby nigdy usłyszeć i które uderzają w całą diecezję. W takiej chwili chciałby wyrazić moją bliskość wspólnocie parafialnej z Castelliny, by dzielić z nią cierpienie i poczucie niezręczności”. Dziennikarzom dodał, że od dłuższego czasu wiedział o cierpieniach fizycznych i psychicznych księdza Spagnesiego.

17. W Polsce też, jak donosi Onet (https://wiadomosci.onet.pl/…/byly-ksiadz-z…/6hf2ly8) aferka. Poznańska kuria nie pomogła prokuraturze w wyjaśnieniu sprawy byłego już księdza Krzysztofa G., oskarżonego o kilkadziesiąt gwałtów na ministrancie Szymonie z Chodzieży. Śledczy domagali się od duchownych wydania dokumentów z postępowania kanonicznego, ale księża odmówili, zasłaniając się „tajemnicą zawodową”. […] Po kilku miesiącach od zgłoszenia przestępstwa, poznańska kuria odwołała Krzysztofa G. z funkcji proboszcza „ze względu na chorobę”. Ale pozwolono mu jeszcze odprawić mszę w poznańskiej katedrze z okazji jubileuszu kapłaństwa, a potem chodzić po kolędzie w rodzinnych stronach. Ostatecznie, po postępowaniu kanonicznym, Krzysztof G. został wydalony z kapłaństwa.

W śledztwie ksiądz nie przyznał się winy. Stwierdził jedynie, że ma skłonności homoseksualne, ale Szymona nie skrzywdził. Więc śledztwo zostało umorzone, bo prokuratura uznała, że kontakty płciowe z Szymonem były dobrowolne.

Poznańska kuria i abp Gądecki zasłaniają się tajemnicą, sekretem i konkordatem. Śledczy domagali się od kurii wydania dokumentów z postępowania kanonicznego. W odpowiedzi usłyszeli, że księży obowiązuje tajemnica zawodowa, sekret papieski i konkordat. Gdy księża z metropolitalnego Sądu Duchownego w Poznaniu byli wzywani na przesłuchania, zasłaniali się słabą pamięcią i tajemnicą zawodową. Gdy prokuratura zwolniła księży z tajemnicy, poznańska kuria stwierdziła, że akt nie ma, bo wysłała je do Watykanu. Adwokata Szymona wystąpił z wnioskiem o przeszukanie siedziby kurii. Ale wtedy interweniowała Prokuratura Krajowa mgr Zi0br0. Stwierdziła, że chodzieska prokuratura ma opierać się na tych dowodach, które już zebrała, bez żadnych dalszych czynności.

Mino to do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi G. Pierwsza rozprawa odbyła się w sierpniu, kolejna we wtorek 14 września. Proces toczy się z wyłączeniem jawności.

18. W portowym mieście włoskim Portoferraio, skąd płynie się na Elbę, znaleziono rzadki okaz ryby-świni. (https://www.occhionotizie.it/pesce-porco-italia-dove/). Właściwa jej nazwa to Oxynotus Centrina, powszechnie we Włoszech nazywana „świnią” lub „rekinem mruczącym”. D.O. nie rozumie, co ma do tego mruczenie, bo swą wieprzową nazwę ryba zawdzięcza wydawanym odgłosom, przypominającym chrumkanie. Ponieważ wiedza ichtiologiczna D.O. jest żadna, więc zajrzał do encyklopedii i nie bez zdziwienia dowiedział się, że ta ryba po polsku nazywa się „Brązosz” i jest gatunkiem z rodziny brązoszowatych. No cóż – każdy ma taką rodzinę, na jaką zasługuje.

Dwa konterfekty złowionego brązosza poniżej.

Ryba-świnia z profilu…
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
…i en face.

Jacek Pałasiński

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com