Jacek Pałasiński: Drugi obieg (94)

17.10.2021

1. D.O. tylko nieudolnie przetłumaczył, ale niewiele z tego rozumie. Nie potrafi też docenić wagi tego odkrycia. Ma jednak nadzieje, że ci z Czytelników, którzy są w stanie zawartość przeczytać, zrozumieć i ocenić, pomogą mu. https://www.jci.org/articles/view/129466

D.O. czerpał poniższy tekst z dziennikarskiego opisu tego naukowego artykułu w Jerusalem Post. https://www.jpost.com/…/new-israeli-cancer-study-leads…

„Zespół izraelsko-amerykański, kierowany przez badaczy z Instytutu Nauki Weizmanna, zastosował nowe podejście do identyfikacji mutacji nowotworowych, które można leczyć za pomocą prostego leku dostępnego bez recepty.

Badania, opublikowane w Journal of Clinical Investigation, opisują sposób na zwiększenie dostępności immunoterapii w zwalczaniu raka, wykorzystując do analizy dane, jakie guzy organizm może „widzieć” stosunkowo łatwo.

Hotspoty raka to fizyczne struktury na zewnętrznych błonach komórek rakowych, które mogą zapewnić systemowi odpornościowemu wielu pacjentów „dostęp” do guza. Układ odpornościowy wykorzystuje komórki T do zwalczania innych komórek, które system identyfikuje jako „obce”, a hotspoty służą jako markery aktywujące komórki T.

Hotspsoty raka zawierają zmutowane formy antygenów, generujące przeciwciała – znane jako „neoantygeny”. Ponieważ większość neoantygenów powstaje z unikalnych mutacji charakterystycznych dla poszczególnych nowotworów, ta sama terapia nie może być zastosowana u innych pacjentów, gdy konkretny neoantygen jest stosowany do aktywacji komórek T pacjenta. Tylko garstka neoantygenów – pochodzących z nawracających mutacji pojawiających się u wielu pacjentów – została zakwalifikowana jako hotspoty, ale trudno je znaleźć i do tej pory znajdowano je głównie przez przypadek.

Samuels, Peri i reszta zespołu opracowali metodę systematycznego identyfikowania tych hotspotów raka.

Naukowcy zastosowali algorytmy do przeszukania międzynarodowych baz danych zawierających informacje o genomach tysięcy pacjentów onkologicznych, koncentrując się na czerniaku (raku skóry). W wyniku poszukiwań zespół znalazł szereg neoantygenów, które potencjalnie można uznać za hotspoty, a następnie poddał te cząsteczki analizie laboratoryjnej, w której wyizolowano zmutowane części neoantygenów i zbadano ich interakcje z limfocytami T.

Stosując to podejście, naukowcy zidentyfikowali neoantygen typu hotspot, który pojawia się w około 20% przypadków czerniaka, izolując receptor limfocytów T, który może rozpoznać ten neoantygen typu hotspot w nowotworach czerniaka. Następnie zmodyfikowali komórki T od zdrowych osób i inkubowali je w probówce z próbkami guzów od pacjentów, u których guzy wykazywały ten hotspot. Komórki T zostały aktywowane przez neoantygen, zabijając komórki nowotworowe.

„Odkryliśmy neoantygen, który co roku ulega ekspresji w tysiącach nowych przypadków czerniaka i wykazaliśmy, że można go stosować u pacjentów do oznaczania komórek nowotworowych by je zniszczyć immunologicznie” – powiedział dr Aviyah Peri.

Obraz zawierający kilka

Opis wygenerowany automatycznie
Immunofluorescencyjny obraz 3D komórek czerniaka (magenta) zakażonych bakteriami (turkus); jądra komórkowe są niebieskie (fot. INSTYTUT NAUK WEIZMANNA)

„Nasze badanie sugeruje, że nasza nowo opracowana platforma może prowadzić do „gotowych” immunoterapii, w których receptory limfocytów T rozpoznające rakowe hotspoty mogą być przygotowywane z wyprzedzeniem, gotowe do zastosowania w grupach pacjentów, u których wykazano, istnienie tych hotspotów” – mówi dr Yardena Samuels. Takie leczenie byłoby łatwiejsze i tańsze, niż dostosowywanie spersonalizowanych limfocytów T do każdego kolejnego pacjenta.

Jeszcze inną ważną zaletą tego podejścia jest to, że wykorzystuje się w nim neoantygeny zawarte we wszystkich komórkach nowotworowych. Oznacza to, że immunoterapia hotspotu z większym prawdopodobieństwem zlikwiduje cały nowotwór, a nie tylko jego część, jak miało to miejsce w przypadku terapii ukierunkowanych na neoantygeny obecne tylko w niektórych komórkach nowotworowych.

„Nasze nowatorskie podejście może umożliwić stosowanie spersonalizowanych terapii na większą skalę niż obecnie” – powiedziała dr Samuels. „Jest gotowy do opracowania do użytku w szpitalach i może być stosowany w różnych nowotworach, nie tylko w czerniaku”.

Co poza tym?

Z ŻYCIA (I ŚMIERCI) ZWIERZĄT

2. Karabinierzy z Reggio Calabria przechwycili 235 zamrożonych popielic szarych gotowych do „konsumpcji”. Popielice, urocze gryzonie, to przysmak bossów kalabryjskiej „mafii”, czyli „’Ndranghety”. Legenda głosi, że kiedy spotykają się, by wydać wyrok śmierci, to capo klanu odgryza popielicy głowę, a następnie wypowiada imię tego, którego należy zabić.

Popielice to zwierzęta chronione, uważane za nienadające się do spożycia. Ale w tradycji klanów są one również głównym daniem „starej »Ndranghety«, oznaką szacunku i szacunku dla bossów. Zamrożone zwierzęta znaleziono podczas poszukiwań narkotyków w miejscowości Delianuova na kalabryjskim masywie Aspromonte. Obok ubitych i zamrożonych, znaleziono też żywe, zamknięte w klatkach, w których były tuczone przed ubojem. Trzy osoby zostały aresztowane pod zarzutem łapania i uboju zwierząt chronionych. Ale wieść niesie, że jeśli cię znają, to możesz zamówić dennie z popielicy w wielu restauracjach kalabryjskich. Przy okazji znaleziono 730 roślin konopi indyjskich, które w niektórych krajach nadal są jeszcze nielegalne.

Obraz zawierający ssak, wewnątrz

Opis wygenerowany automatycznie
Popielica szara, przysmak bossów.

3. D.O. zjeżył się także na wiadomość z BBC: (https://www.bbc.com/news/world-latin-america-58937415), taką mianowicie, że słynne hipopotamy bossa narkotykowego Pablo Escobara, władze Kolumbii postanowiły wysterylizować.

Escobar, który został zastrzelony przez policję w 1993 roku, nielegalnie sprowadzał egzotyczne zwierzęta, w tym samca i samicę hipopotama. Pokazało je kiedyś trio z Top Gear w kolejnym programie „Grand Tour”, nadawanym parę lat temu przez serwis VOD Amazona. Egzotyczne zwierzęta Pablo Escobar (podobno znajomy b. ministra S.Z. pewnego środkowoeuropejskiego kraju), umieszczał na swoim ranczo, zwanym „Hacienda Nápoles”. Po gwałtownej śmierci Escobara, rząd kolumbijski zabrał większość zwierząt z rancza i umieścił je w ogrodach zoologicznych. Hipopotamów nie. Bo to całkiem duże i ciężkawe zwierzątka. Rząd liczył, że po długim życiu zwierzątka zejdą z tego świata, ale im nie było w głowie schodzenie, tylko zachodzenie. No i z parki zrobiło się stadko 80 hipopotamów. Rządowi udało się wysterylizować jak dotąd 24 z nich. Chemicznie.

Obraz zawierający tekst, drzewo, zewnętrzne, znak

Opis wygenerowany automatycznie
Tablica ostrzegająca przed hipopotamami. Tablicy ostrzegającej przed Escobarem nie było.

A co one, biedne winne?!

4. Pewnej pani z Arizony, w hrabstwie Sonoma, ulubionym przez D.O. zakątku tego stanu, coś pod domem grzechotało. Wezwała więc specjalistę z Sonoma County Reptile Rescue. Specjalista nazywał się Wolf, czyli Wilk. Wilk wczołgał się pod dom (w Ameryce budują domy z dykty, wsparte nie na fundamentach, ale na patykach) i odkrył, że to, co grzechotało, to był grzechotnik. Jeden, drugi, trzeci: wszystko grzechotniki. Wyciągając, wyciągając, wyciągnął spod domu ponad 90 grzechotników, które przygotowywały się do zimowej hibernacji. (https://www.nbcnews.com/…/more-90-rattlesnakes-found…). Specjalista Wolf, który ratuje węże od 32 lat i został ugryziony 13 razy, powiedział, że wszystkie złapane grzechotniki wypuszcza na wolności, z dala od ludzi. Czasami także na prywatnej ziemi, gdy farmerzy potrzebują zwalczać szkodniki.

Obraz zawierający ściana, wyroby metalowe, klucz, łańcuch

Opis wygenerowany automatycznie
Grzechotały pod SOnomą.

W jednym z domów, w których D.O. mieszkał we Włoszech bywały wyłącznie skorpiony, a żmije i węże, na szczęście już nieżywe, znosiły mu do domu koty, z wdzięczności za przygarnięcie i miskę kociej strawy.

5. Zwierzęce akty płciowe imitowali studenci, poddawani inicjacji na Wolnym Uniwersytecie Brukselskim. Nie spodobało się to władzom uczelni, które zawiesiły działalność koła naukowego, organizującego owe akty inicjacji. Z obrządku nakręcono film; podbił on szturmem media belgijskie jak np. to: https://www.sudinfo.be/…/des-etudiants-nus-miment-des…. Voyerów D.O. musi rozczarować: zdjęcia są zapixelowane.

6. To samo belgijskie medium (https://www.sudinfo.be/…/voici-la-position-sexuelle-la…) ostrzega Czytelników ustami angielskiego lekarza dr Karan Raja. „Ta pozycja — ostrzegł swoją 4-milionową społeczność na tik-toku dr Raj — jest odpowiedzialna za 50% złamań prącia”!

OK, D.O. oszczędzi P.T. Czytelnikom fatygi i zdradzi, że owa niebezpieczna pozycja to pozycja „odwróconego jeźdźca” lub „odwróconej kowbojki”. Oczywiście penis nie ma kości, to tylko takie pospolite określenie na pęknięcie tkanki, która odpowiada za erekcję.

D.O. w swoim długim życiu widział już wiele prąciów złamanych i nadal ich widzi, ilekroć nieopatrznie włączy telewizor. To z pewnością wina „odwróconej kowbojki”. Albo klepki.

7. Dwuletni chłopiec z Altamonte Springs na Florydzie przypadkowo zabił matkę strzałem z broni palnej, gdy była podłączona na Zoomie ze swoją współpracownicą (https://www.usnews.com/…/killed-on-zoom-dad-held-after…). Kobieta miała 21 lat. Za niedbałość w przechowywaniu broni aresztowano partnera ofiary, a ojca młodocianego mordercy

8. Posagi bywają ciężkie. Zwłaszcza w Chinach, czyli w kraju, w którym złoto jest symbolem szczęścia, wysokiego statusu społecznego, pomaga pozbyć się złych duchów i odpędzić pecha. Dlatego pewien gentleman z prowincji Hubei wcale się nie zdziwił, gdy jego wybranka pojawiła się na ceremonii zaślubin z ozdobami ze złota, które zamierzała wnieść w posagu. Wniesienie jednak okazało się problematyczne, ponieważ ozdoby ważyły 60 kilogramów i panna młoda nie była w stanie ich unieść. Pan młody jednak ochoczo zaoferował się do podtrzymywania jej. Potem, na weselu, na siedząco, było już znacznie łatwiej.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Przepraszam, że nie wstaję!

9. Radujcie się, bo, jak donosi CNN (https://edition.cnn.com/…/hypersonic…/index.html) już niedługo P.T. Czytelnicy będą mogli dolecieć z Londynu do Nowego Jorku w 90 minut. I, co istotniejsze, z Nowego Yorku do Londynu w jeszcze krótszym czasie, ze względu na „jet-stream”, który, jak wiadomo, wieje z zachodu na wschód.

Prace nad nowymi modelami superodrzutowców, zdolnych rozwinąć prędkość 5 Machów są już na tyle zaawansowane, że linie lotnicze United zobowiązały się już do oferowania biletów na loty naddźwiękowe już w 2029 roku.

Może być zdjęciem przedstawiającym samolot i na świeżym powietrzu
Samolot naddźwiękowy projektowany przez firmę Hermeus…
Może być zdjęciem przedstawiającym samolot
I podobny, projektowany przez NASA.

Dla porównania: Concord przelatywał tę trasę w 3 godziny, a normalny odrzutowiec w 7 do 9 godzin, w zależności od prędkości zachodnich wiatrów.

Nad nowymi superjetami pracują dwie firmy; jedną jest oczywiście NASA, a druga, Hermeus, projektująca małe drony naddźwiękowe dla US Air Force i kierowana jest przez młodzieńca, niejakiego AJ Piplicę.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, stoi, na świeżym powietrzu i drzewo
A.J. Piplica, dyrektor generalny Hermeus.

10. À propos szybkich pojazdów (https://nordjyske.dk/…/bb27bb04-e3b0-4b8b-8e79…)to do zborowej wyobraźni Europejczyków dotarł przypadek pewnego Norwega, który udał się do Niemiec, by za 270.000 euro kupić sobie nowiutkie lamborghini huracán. Nacieszył się nim tylko 2 godziny, bo po drodze do domu, krótko przez zaokrętowaniem się na prom w Danii, fotoradar błysnął i zarejestrował jego prędkość: 236 km/h. Po czym zatrzymała go policja i pojazd mu zarekwirowała. Bo w policyjnym państwie Danii za ekstremalne przypadki naruszenia przepisów kodeksu drogowego, pojazdy są rekwirowane. Teraz huracán zostanie wystawiony na aukcję, a uzyskane pieniądze wpłacone do skarbu duńskiego państwa.

Może być zdjęciem przedstawiającym samochód i droga
Zarekwirowane lamborghini.

Jak podała policja, kierowca po tym incydencie był „trochę wkurzony”.

Źle się dzieje w państwie duńskim!

11. Belgijska gazeta „Le Soir” poszła w ślady D.O. i zrobiła wywiad z Adamem Michnikiem, człowiekiem magnetycznym. (https://www.lesoir.be/…/adam-michnik-fondateur-de…). Tytuł:

Adam Michnik, założyciel Gazety Wyborczej: „Wchodzimy w walkę między Europą demokratyczną a Europą autorytarną”

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
W Le Soir: Michnik …
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
…oraz Juncker.

Bohater walki z komunizmem i antysemityzmem, redaktor naczelny Gazety Wyborczej mówi o absolutnej konieczności walki o demokrację i wolność prasy.

12. Tej samej gazecie, tego samego dnia, wywiadu udzielił także b. przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker (https://www.lesoir.be/…/jean-claude-juncker-sur-la…) Tytuł:

Jean-Claude Juncker o Polsce: „To systemowy atak na supremację prawa europejskiego”

Jean-Claude Juncker z żalem patrzy na decyzję polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ten ostatni uznał, że prawo europejskie nie we wszystkich przypadkach ma pierwszeństwo nad prawem polskim. Były przewodniczący Komisji Europejskiej obawia się zarazy.

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba, ludzie stoją i tekst
Bonus: to się wyświetliło na Times Square. Dotrze?

Jacek Pałasiński

Print Friendly, PDF & Email