31.10.2021

Są polityczne i moralne. Przywykliśmy uważać, że moralność nie tańczy z polityką w jednej parze i nawet gdy się spotykają, to na siebie przyjaźnie warczą: na oficjalnych forach klepią się po łopatkach i zapewniają o wzajemnej miłości. Z boku można by odnieść wrażenie, iż politycy dmuchają w jedną trąbkę. Lecz jest to wrażenie mylne i obliczone na uspokojenie publiki zapatrzonej w optymistyczne gesty swoich przywódców.
*
Obrodziły nam pogodowe turbulencje i nie ma co udawać, że mamy czas na ich powstrzymanie. Tego, cośmy spieprzyli, zatrzymać nie można i wiedzą o tym nawet wulkany; wyliczanka zagrożeń, udowadnianie, że klimat popsuł nam się nieco, ma sens zerowy. Jojczenie na temat dziejących się kataklizmów, też, bo z faktami nie ma co się kopać. Wiadomo, że nasilą się niepożądane zjawiska i częściej będziemy świadkami tragedii.
*
Politycy deklarują chęć zmierzenia się z tym problemem, a deklaracje te składają w imieniu swoich państw. Ma to pocieszyć ludzi, którym zawali się świat. Jednak, jak powiedziałem, istnieje Moralność, niedaleka siostrunia braciszka Skrupuła. Tenże Skrupuł jest z zawodu ekonomicznym doradcą polityka i zanim się na coś zgodzi, to każdego tynfa trzy razy ogląda pod światło. Bada, przelicza i kalkuluje, czy deklaracja dyplomaty odpowiada finansowym możliwościom państwa. Z tej przyczyny każdy kraj ma własną koncepcję wychodzenia na prostą. Jedna likwiduje drugą i taki będzie efekt koncyliacyjnego szczytu w Glasgow.

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM

Skrupuł, to kiedyś była bardzo mała jednostka wagi. Ale była też podzielna. Nie wierzę, aby wiedział o niej nawet jeden z polityków, tych teraz w RZymie. A polityka doprowadziła już do upadku różne cywilizacje. Więc chyba i naszą, teraz globalną, pośle do ścieku. To wbudowany w nasz gatunek mechanizm zagłady. Po nas niewesoło. Bo czy potomkowie szczurów, albo pluskiew docenią Mickey Mousa ?
Po co te szczyty klimatyczne jeśli ich efekty i tak są zerowe?
Jest jeszcze gorsza wiadomość. Naukowcy stwierdzili, że Ziemia się przewraca.
Nasza planeta fiknie kozła a biegun znajdzie się w okolicach Paryża.
A żeby było śmieszniej to będzie to biegun południowy.
Nasza planeta straciła równowagę i będzie chciała ją odzyskać ustalając nową oś obrotu.
I tu żadne szczyty nie pomogą bo szkoda już została wyrządzona i jest NIE DO NAPRAWIENIA.
Sami to spowodowaliśmy wydobywając z wnętrza Ziemi tysiące miliardów ton węgla, ropy, metali.
Nawet w skali planety nie jest to ilość bez znaczenia. Dołóżmy do tego znikające lodowce, które swój ciężar też mają a powody utraty równowagi będą oczywiste. To przestawienie biegunów nie nastąpi oczywiście z dnia na dzień, ale w efekcie i tak nie wróży najlepiej przyszłości rasy człowieczej na Ziemi.