13.12.2021
.
1. Tjaaa… Czy P.T. Czytelnicy też tak mają? Że odsuwają od siebie, odsuwają, ale, nieproszone, przychodzi nagle jakieś wspomnienie i wtedy spływa na nich TO. Owo TO może być różne: może być falą wstydu, wściekłości, nieskończonego żalu, paniki, a czasem nawet żądzy mordu?
Cóż: D.O. tak miewa.
Najczęściej się pojawia, gdy ktoś, choćby z daleka, choćby ostrożnie, porusza temat Zagłady. Albo Getta. D.O. w takich sytuacjach zdarza się gwałtownie hamować, wysiadać z samochodu i wyć. Wyć, bić, strzelać, dać upust swojej grozie i swojej nienawiści. Do ludzi – oprawców, do ludzi – wrogich, do ludzi – obojętnych, do ludzi – w ogóle.
Nie, D.O. nie jest Żydem, ale kiedy przychodzą takie momenty, staje się Żydem. Kongijczykiem z Biafry w czasach króla Belgów Leopolda. Burem z czasów wojen burskich. Członkiem plemienia Oglala Lakota spod Wounden Knee. Tutsim z czasu masakry z rąk Hutu. Ujgurem, kiedy teraz niemal cały ten 12-milionowy naród został zamknięty w gettach i obozach koncentracyjnych przez ludzi z etnii Han na polecenie jej komunistycznych władz.
2. Choć teatrolog z wykształcenia, D.O. nic nie wiedział o tym, że w warszawskim Getcie działa teatr komediowo-rewiowy. A był w nim nie raz i nie dwa, ostatni raz, jako turysta z Włoch na „Panu Tadeuszu” Wajdy. Ten teatr, przerobiony po wojnie na kino, nazywał się „Femina”. Za zgodą władz żydowskiego podziemia, teatr ten otworzył i kierował nim Jerzy Jurandot. W 1941 r. wystawił tam sztukę – własną adaptację sztuki pisarza radzieckiego – pt. „Miłość szuka mieszkania”. Ludzie na widowni się śmieli, klaskali. Odnajdywali przejrzyste aluzje do własnej sytuacji potwornego zagęszczenia w Getcie. Zapominali na chwilę o grozie, głodzie, wiszącej nad nimi Zagładzie.
Ale sztuka nie była grana długo. To, co jeszcze w 1941 roku wydawało się absurdalne tak, że aż komiczne, szybko zatraciło wszelkie cechy komizmu, a przerodziło się w nieopisaną potworność.
Teraz tę sztukę przeniesiono na ekran. W Hollywood – a może w Nowym Jorku: „Love Gets a Room” w reżyserii Rodrigo Cortésa z muzyką Victora Reyesa. Podobno ładna muzyczka, nowiutka. Bo ta oryginalna, skomponowana przez Iwo Wesby’ego, zaginęła. Rękopis Jurandota odnaleziony został w „Archiwum Ringelbluma”.
3. Do potocznej mowy weszło powiedzenie „orkiestra na Titanicu”. A o ileż trafniej przemawiałoby do wyobraźni powiedzenie „rewia w Getcie”. Jeśli chcesz, Czytelniku, dowiedzieć się o sprawie nieco więcej, to kliknij w te linki:
- https://culture.pl/pl/tworca/jerzy-jurandot
- https://www.jhi.pl/…/jerzy-jurandot-opowiesc-o…
- https://culture.pl/pl/tworca/stefania-grodzienska
- http://www.reunion68.se/?p=12222
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Iwo_Wesby
- https://culture.pl/pl/tworca/fryderyk-jarosy
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Oneg_Szabat
4. Teraz trochę newsów.
Życie polityka to nie stąpanie po różach, o czym przekonał się wczoraj wieczorem Olaf Scholz.
D.O. wie, że do tępego łba nie dotrze, a mimo to powtórzy: każdy gazociąg ma dwa kurki: jeden pa początku i drugi na końcu. Kiedy się zakręci ten na początku, to będą kłopoty na końcu. A kiedy się zakręci ten na końcu, to będą kłopoty na początku.

Jak mówi stare przysłowie: „przysłowia są mądrością narodów, nieposiadających innych mądrości”. Wydawać by się mogło zatem, że nawet niezbyt lotny przedstawiciel narodu nieposiadającego ponad przysłowia innych mądrości, powinien zgłębić intelektualne tajniki przysłowia „Każdy kij ma dwa końce”. Ale D.O. nadal z jakiegoś powodu przecenia zdolności intelektualne „najlepszych przedstawicieli narodu”: jeszcze nie załapali.
5. W Liverpoolu odbył się „szczyt” ministrów Spraw Zagranicznych G7. W utrzymanym w stanowczym tonie komunikacie, ministrowie ostrzegli w imieniu swych państw Rosję przed „ogromnymi konsekwencjami” ewentualnej inwazji na Ukrainę (https://www.bbc.com/news/world-europe-59627275). „Rosja nie powinna mieć wątpliwości, że dalsza agresja militarna na Ukrainę miałaby ogromne konsekwencje i poważne koszty”. G7 wezwała Rosję do „deeskalacji, podążania drogami dyplomatycznymi i przestrzegania międzynarodowych zobowiązań dotyczących przejrzystości działań wojskowych”.
6. Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow powiedział w wywiadzie dla telewizji „Rossjia 1” (https://www.1tv.ru/…/417895-glavnoe_sobytie_nedeli…), że po rozmowie z Bidenem Putin uważa, że nie ma powodów do optymizmu, ale chciałby się z nim osobiście spotkać. „Rosja i USA nadal mają poważne różnice koncepcyjne” – dodał.

Panowie postanowili przeprowadzić kolejną rozmowę po rozmowach między swoimi ekspertami. „Prezydenci zgodzili się, że po tym, jak zaufani przedstawiciele wykonają pewną pracę, będą musieli ponownie porozmawiać, być może zawsze przy pomocy tego samego formatu wideo” – powiedział Pieskow.
7. Niepodległość nie wszędzie jest najważniejsza. Grzebiąc w pamięci, P.T. Czytelnicy z pewnością znajdą przykłady krajów, narodów lub terytoriów, którym niepodległość ani w głowie. Najnowszy dowód – już po raz kolejny – Nowa Kaledonia, francuskie terytorium zamorskie o statusie wspólnoty sui generis, leżące w zachodniej części Oceanu Spokojnego, a dokładniej w Melanezji, drobne 15.400 kilometrów od Paryża.

Odbyło się tam już kolejne referendum w sprawie niepodległości. „Nie” niepodległości wyraziło 96,49% głosujących. „Tak” otrzymało 3,51%, głosów pustych i nieważnych było 2,99%.

Frekwencja wyniosła 43,90%, co jest zdecydowanym spadkiem w porównaniu z poprzednimi referendami: w pierwszym z czterech w r. 1987 frekwencja wyniosła 59,10 %.
8. Paris Match donosi (https://www.parismatch.com/…/En-Arabie-Saoudite-des…), że w Arabii Saudyjskiej odbył się doroczny konkurs piękności wielbłądów, lecz 43 kandydatów do tytułu „Mr. Camel” zostało zdyskwalifikowanych, ponieważ ich właściciele, dla zwiększenia ich piękności, wstrzykiwali im botoks. Co wykazały biało na czarnym zdjęcia rentgenowskie.

Święto wielbłąda odbywa się nieopodal Rijadu i trwa 40 dni. W trakcie imprezy odbywa się wiele pasjonujących gonitw.
9. Naukowcy z Uniwersytetu w Kioto stworzyli maseczkę, która świeci w kontakcie z koronawirusem. Świeci, ponieważ została potraktowana …jajami strusia (https://www.asahi.com/ajw/articles/14466469). „Strusie mogą wytwarzać przeciwciała potrzebne do walki z wirusem, więc japońscy naukowcy pomyśleli o pokryciu maseczki filtrem z barwnikiem fluorescencyjnym, który zawiera przeciwciała wyekstrahowane ze strusich jaj. Wynik? W świetle UV przeciwciała reagują i maska fluoryzuje! Połysk zanika nawet w ciągu kilku dni, ponieważ poziom wiremii u osoby zakażonej spada. Maseczka mogłaby być sprzedawana od 2022 roku i stanowić alternatywę dla zestawów do wykrywania wirusów”.

10. D.O., kiedy zobaczył, nie chciał uwierzyć. Ale to prawda: Ever Given znów wpłynął do Kanału Sueskiego! Kiedy wpłynął tam w marcu, zablokował na 6 dni 369 statków płynących za nim. Ten gigantyczny kontenerowiec został przyaresztowany aż do 7 lipca, bo władze egipskie słusznie domagały się odszkodowania. A na statku było mnóstwo kontenerów z częściami, niezbędnymi do produkcji w dziesiątkach europejskich fabryk. Lloyd’s List oszacował, że co godzinę z tego powodu, straty dla wszystkich odbiorców towarów zablokowanych w Kanale wynosiły 400 mln dolarów! Egipt tracił 14 milionów dolarów dziennie.

Wtedy zaczął się „kryzys chipowy”, który trwa do dziś: zapasy zostały wyczerpane i kolejne dostawy jeszcze ich nie wyrównały.


11. Podczas połączenia na żywo z miasteczka Strà w pobliżu Wenecji, poświęconego napadom na okoliczne wille za sprawą tzw. „gangu VIP-ów”, reporterce programu „La vita in vero” Filomenie Leone i jej ekipie nieznani sprawcy skradli wszystko. Ekipa stała po jednej stronie ulicy, mieli połączenie ze studiem, a po drugiej stronie ulicy, jacyś panowie wybili szybę ich samochodu i ukradli wszystkie torby z rzeczami osobistymi, sprzęt techniczny i komputery.

12. D.O. dziękuje trzem osobom, które zareagowały na prośbę i udostępniły link ze wspaniałą rozmową z Sergiuszem Kowalskim w „Allegro ma non troppo” na portalu natemat.pl!
Jacek Pałasiński
