Jacek Pałasiński: Drugi obieg (199)8 min czytania

()

03.02.2022

1. D.O. nie pamięta, kiedy zobaczył ją po raz pierwszy. Może w czarno-białej telewizji? Ale nawet jeśli, to nie pamięta. Pamięta natomiast projekcie w Dyskusyjnym Klubie Filmowym w warszawskim, studenckim klubie „Riviera”, który prowadził zasłużony Andrzej Słowicki. Tam odbywały się przedpremierowe projekcje różnych zachodnich filmów’ niektóre z nich nawet nie trafiały na ekrany ogólnie dostępnych kin, w niektórych asystowali występujących w nich aktorzy, czasem reżyserzy.

Monicsa Vitti w „Czerwonej pustyni”

Oczywiście D.O. oglądał nudne, bardzo nudne, ale znakomite filmy Antonioniego, „tetralogię egzystencjalną”.

Ale to, co D.O. zapamiętał najlepiej to był film „Dziewczyna z pistoletem”, a raczej „La ragazza con la pistola”. To był pokaz dla wybranych italofilów, zorganizowany w jednym z warszawskich kin przez Włoski Instytut Kultury. To musiał być rok 1969 lub 70.

Tę ragazzę grała Monica Vitti. Grała olśniewająco. Wciągająco, magnetycznie. Erotycznie. Szlachetnie, bez cienia wulgaryzmu, ulegania gustom publiczki. I choć D.O. w swym pierwszym życiu tkwił po uszy w sztuce, w teatrze i kinie głównie, to właśnie wtedy dotarło do niego, co to jest „duch narodu”. Monica Vitti stała się dlań na zawsze symbolem włoskości. Każdy kolejny jej film tylko go w tym utwierdzał.

Ale dopiero, gdy zamieszkał we Włoszech D.O. pojął, jak ważna była Monica Vitti, jak bardzo Italia się z nią utożsamiała, a ona z Italią. Była jak członek rodziny, z radością i miłością goszczono ją w każdym domu.

Umarła, biedna, a z nią cała epoka.

2. „Jestem zasmucona i przykro dotknięta. Zmarła wspaniała aktorka – powiedziała Sophia Loren. – Ostatni raz spotkałyśmy się na pogrzebie Marcello Mastroianniego; jej śmierć to wielka strata nie tylko dla kina, ale dla nas wszystkich”.

Premier Mario Draghi: „Aktorka o wielkiej ironii i niezwykłym talencie, swoim duchem, umiejętnościami i urodą podbijała pokolenia Włochów. Przyniosła prestiż włoskiemu kinu na całym świecie. Jej mężowi, Roberto Russo i wszystkim jego bliskim cały rząd składa kondolencje”. „Żegnam Monikę Vitti, żegnam królową włoskiego kina. Dziś jest naprawdę smutny dzień, umarła wielka artystka i wielka Włoszka” – napisał minister kultury Dario Franceschini.

Właśnie zaczął się festiwal w San Remo; na wieść o śmierci aktorki publiczność wstała i wzniosła długi, wzruszający aplauz.

Niektóre narody tak żegnają swoich bohaterów.

3. Naprawdę nazywała się Maria Luisa Ceciarelli. Urodziła się w Rzymie 3 listopada 1931 r.

Ojciec, Angelo Ceciarelli, był Rzymaninem, matka Adele Vittiglia pochodziła z Bolonii. Monica spędziła dzieciństwo w Mesynie. Rodzina nazywała ją żartobliwie „setti vistìni” (w lokalnym dialekcie: „siedem sukienek”), bo ciągle było jej zimno i nosiła jedno ubranie na drugim.

Te „siedem sukienek” stało się później tytułem jego pierwszej książki autobiograficznej. wydanej w 1993 roku (druga nosiła tytuł „Łóżko jest różą”).

Pasję aktorską odkryła w czasie wojny, odgrywając scenki dostarczające rozrywki jej rodzeństwu.

Krótko po wojnie dostała się do najbardziej prestiżowej włoskiej szkoły aktorskiej Accademina Nazionale dell’Arte Drammatica wielkiego Silvio D’Amico. Po jej ukończeniu, w 1953 r. rozpoczęła karierę teatralną, mimo ochrypłego głosu, skandalizującego aktorów starszego pokolenia. Była jednak przekonująca, zarówno w rolach szekspirowskich, jak molierowskich.

Wtedy namówioną ją na zmianę nazwiska na bardziej wdzięczne i rozpoznawalne: wzięła połowę nazwiska ukochanej matki, która wcześnie ją osierociła, a imię z jakiejś książki, którą właśnie czytała.

4. Potem przyszły epizody w kilku filmach – miała jednak łatwo dostrzegalną urodę, wyróżniającą ją z tłumu młodych aktorek, aż zauważył ją Michelangelo Antonioni. Na lata związali się i w kinie, i w życiu. Mówiło się, że nikt, jak ona, nie odgadywał jego artystycznych intencji i nikt, jak ona nie był na tyle elastyczny, żeby grać zupełnie różne postacie i jednakowo wielką wiarygodnością. Antonioni chyba nigdy nie zagrał jej sex-appealem; w jego filmach kobieta była istotą myślącą i czującą, równym partnerem mężczyzn. A to, zwłaszcza w patriarchalnym kinie i społeczeństwie włoskim było rewolucyjną nowością.

Zagrała się udręczoną Claudią w L’avventura (Przygoda, 1960) z Gabriele Ferzettim i Leę Massari, kusicielkę Valentinę w La notte (Noc, 1961) z Jeanne Moreau i Marcello Mastroiannim, tajemniczą i niezadowoloną Vittorią w L’eclisse (Zaćmienie, 1962) z Alainem Delonem i neurotyczną Giulianę w Deserto rosso (Czerwona Pustynia, 1964) z Richardem Harrisem

Za te role posypały się na nią najważniejsze nagrody międzynarodowe. A i filmy przeszły do historii sztuki filmowej jako żelazne klasyki.

5. Po „Czerwonej Pustyni” Antonioni przestał ją angażować do swoich filmów. Stosunki z nim stały się coraz bardziej napięte, aż wreszcie Antonioni ją rzucił dla aktorki i reżyserki Enriki Fico. Ale zrobili wspólnie jeszcze jeden film: Tajemnica Oberwaldu w 1980 z Alberto Sordim.

Grała dla największych reżyserów, którzy odkryli jej niepohamowany talent komediowy i to, że publiczność wali drzwiami i oknami, przyciągana nazwiskiem Vitti. I jej partnerki i partnerów oczywiście, a nie ma chyba żadnego wielkiego aktora włoskiego, który nie marzyłby, by zostać jej partnerem. Po potrafiła ze swoich męskich kolegów wydobyć cały ich potencjał. Na tyle, że nawet głupawe komedie stawały się filmami, zwracającymi uwagę publiczności i krytyki.

6. W maju 1968 została przewodniczącą jury 21. Festiwalu Filmowego w Cannes. A Cannes w 1968 roku stało się najważniejszym, obok Paryża ośrodkiem studenckiej kontestacji. Bywało nawet groźnie, pałac festiwalowy stał się miejscem starcia kulturalnego. Vitti stanęła po stronie kontestatorów, razem z innymi jurorami: Louisem Malle’m , Romanem Polańskim i Terencem Youngiem. W tamtym roku nie zostały przyznane żadne nagrody.

7. Miała mnóstwo propozycji z zagranicy, ale zagrała w zaledwie kilku filmach. Ponieważ nienawidziła latać samolotem. I w ogóle, nie przepadała za długimi podróżami. Z powodu tej idiosynkrazji, Paramount Pictures zmuszony był odwołać kampanię reklamową filmu „An Almost Perfect Affair” Michaela Ritchiego z Keithem Carradine’em.

Mimo tej niechęci do przemieszczania się, zagrała jeszcze u Miklósa Jancsó, Luisa Buñuela i André Cayatte’a.

Monica Vitti w roku 1969

8. Miała trzy długie i ważne romanse. Pierwszy, wspomniany, z Michelangelo Antonionim; potem z operatorem Carlo Di Palmą, który w połowie lat siedemdziesiątych reżyserował ją również w trzech filmach. Ale do końca życia, do wczoraj, pozostawała w związku z wreszcie z fotografem i reżyserem Roberto Russo, którego poznała na planie filmu „Flirt” w 1983 roku i którego poślubiła 17 lat później, 28 września 2000 roku na rzymskim Kapitolu.

9. W 1988 roku prestiżowa francuska gazeta Le Monde opublikowała na pierwszej stronie wiadomość o jej śmierci, „która nastąpiła przez samobójstwo barbituranami”. Aktorka z elegancją i poczuciem humoru podziękowała redaktorom za przedłużenie jej życia.

W 1989 roku Vitti próbowała pisać i reżyserować. Nakręciła film „Scandalo Segreto”, w którym również zagrała u boku Elliotta Goulda. Film okazał się klapą, po której wycofała się z kina. W latach 90. pokazywała się jeszcze w telewizji. Ale coraz rzadziej.

Zaczęto plotkować, że już nie kontaktuje.

10. 15 czerwca 2000 roku wzięła udział w obchodach 80 urodzin Alberto Sordiego, 24 czerwca uczestniczyła w gali Złotych Globów w Cinecittà. „Globo d’oro”. Włoski odpowiednik „Golden Globe’ów”, to nagroda przyznawana przez Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej we Włoszech i D.O. wielokrotnie oddawał swój głos na ulubione filmy i uczestniczył w ceremoniach wręczania nagród. W grudniu kościelnego roku jubileuszowego 2000 r. pojawiła się w Bazylice św. Piotra na „Jubileuszu artystów”. W kwietniu 2001 roku została przyjęta na Kwirynale razem ze zwycięzcami prestiżowej nagrody „David di Donatello”.

Ostatni raz pokazała się publiczności w marcu 2002 roku, na premierze musicalu „Notre-Dame de Paris”. Wtedy też udzieliła też ostatniego wywiadu. Znikła. Jakiś paparazzi sfotografował ją jeszcze na ulicy w Rzymie, a potem w nadmorskim kurorcie Sabaudia w towarzystwie męża. Ostatnia oficjalna wiadomość o niej pochodziła z 6 listopada 2003, kiedy została przyjęta do szpitala z powodu złamania kości udowej.

Potem już nic, aż do roku 2020, kiedy mąż dementował pogłoski o jej pobycie w domu opieki: była w swoim rzymskim mieszkaniu, bezwolna ofiara choroby Alzheimera, pod opieką męża i dochodzącego pielęgniarza.

11. Umarła, a z nią i wszystkimi jej dawno nieżyjącymi reżyserami i aktorami, których była filmową i teatralną partnerką, umarła również Italia, młodości D.O., kiedy kraj ten opromieniał swoją sztuka filmową cały świat. Dziś ostało się kilku wielkich reżyserów i garstka ciekawych, zdolnych aktorów. W niczym nie ustępują światowej czołówce, ale to nie czyni w Włoch mekki wszystkich aktorów i reżyserów z Europy i świata.

To nadal nieprzebrana kopalnia talentów, ale czasy się zmieniły.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.