07.02.2022

Wygrzebałem z pamięci ten ponadczasowy film: Czyż nie dobija się koni? / They Shoot Horses, Don’t They? (1968) lektor PL – CDA. Są lata trzydzieste, szaleje Wielki Kryzys, na świat spada lawina bankructw i osobistych tragedii. W tej oto atmosferze rozgrywa się akcja filmu z lat sześćdziesiątych. Wydawałoby się, że stary. Przeciwnie, bo jest proroczy; aktualny właśnie dziś.
Zachęcam do jego obejrzenia. Z paru powodów. Jednym z wielu jest fakt, że doskonale ilustruje zjawisko szersze niż ograniczone fabułą.
*
W latach trzydziestych ratowano się przed nędzą w rozmaity sposób, a jednym z nich było organizowanie maratonów tańca. Ogłaszano konkurs z wysoką nagrodą i spośród chętnych wziąć w nim udział wyławiano postacie, zapewniające frekwencję zabiletowanej widowni.
Tańczono do upadłego, dniami i nocami z dziesięciominutową przerwą na drzemkę lub masaż. Przy czym ów taniec był nim tylko z nazwy: organizatorom chodziło o uniemożliwianie tancerzom spania bezustannym ruchem. To napędzało publikę. Sprawiało, że wśród kibiców zdarzali się sympatycy poszczególnych par, a widzowie traktowali maraton jak rozrywkę.
A im dłużej trwała owa mordercza impreza, tym więcej przybywało publiki. Przychodziła oglądać faworytów niczym do zoo z klatkami małp. Wtedy czuła, że własna nędza jest mniejsza od nędzy zawodników i ta myśl sprawiała jej zadowolenie warte biletu. W podzięce za spektakl rzucała swoim wybrańcom z łaski na pociechę bezpłatny uśmiech jak psu ogryzioną kość.
*
W zaprezentowanym obrazie nie można wyróżnić tylko jednego elementu. Począwszy od scenariusza przez aktorstwo i reżyserię, wszystko się uzupełnia, tworząc doskonałą całość.
Sprawa pokazana w filmie dotyka upodlenia ludzkich istot. Lecz problem poniżania jednych kosztem wywyższenia innych, nie zawęża się, lecz w naszych czasach rozszerza na zwierzęta; jeśli teraz, w XXI wieku, w kraju poniekąd cywilizowanym, minister rolnictwa nie dostrzega niczego paskudnego w okrutnym hodowaniu zwierząt, czyli żywego mięsa, i mieleniu go na paszę, to możemy zadać mu pytanie: gdzie jesteśmy jako ich bracia i po co żyjemy? Czyżby tylko po to, by wynosić na stanowiska ludzi psychicznie zapętlonych?

Marek Jastrząb
Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.
źródła obrazu
- jastrzab: BM
