03.04.2022
1.
Tak przy niedzieli autorowi D.O. przypomniało się, jak jego mały jeszcze londyński wnuk, na wakacjach w Warszawie, pochwalił się: „widziałem cię, dziadku w telewizji”!
A dopytywany „a co dziadek mówił”?, odpowiedział: „Bla, bla, bla”.
No właśnie.
To już grubo ponad pół wieku autor D.O. produkuje bla, bla, bla, co jest pracochłonne i na dodatek dość wyczerpujące psychicznie. Pół wieku babrania się w brudach świata powinno uodpornić na okropności, może niektórych uodporniło, ale tym, co ich nie uodporniło daje się we znaki.
Kolejne bla, bla, bla poniżej.
2.
– Dostałaś SMS–a od RCB? – zapytał autor Żonę.
– Phi, dostałam – odparła.
– Dlaczego „phi”?
– Bo mi to samo wcześniej powiedziała pralka.
No i zgłupiał biedny autor: Żona mu oszalała?
Musiał mieć baranią minę, bo Żona wyjaśniła:
– Nastawiam program smartfonem, a mi napisała: „Jest zła pogoda, opóźnić pranie”?
Pora umierać…

3.
W lesie – katastrofa. Tak wielu drzew, złamanych pod ciężarem śniegu, to D.O. dawno nie widział. Oderwane gałęzie, powalone całe drzewa. Droga przez las to slalom między nimi. A te, które stoją są zgięte niemal w „u”. Spod śniegu nie widać baź ani maleńkich zielonych listków, nawet forsycje zrobiły się całe białe.

Nie lepiej poza lasem. We wsiach i na przedmieściach Warszawy, staże pożarne uwijają się, jak w ukropie. Drzewa poprzewracały się na dachy domów, huczą spalinowe piły, ludzie stoją i płaczą.
Śniegu, ić stond!

Na polach – skowronki pogłupiały. Latają tuż–tuż nad ziemią, zdezorientowane, głodne. Chyba nie złożyły jeszcze jaj?

I gdzie się podziały te czerwone szczypawy, które parę dni temu spacerowały po trotuarach, jak żywe świadectwo wiosny w pełni?

Śniegu, ić stond!
4.
Za życia autora D.O. świat musiał – często w dramatycznych okolicznościach – przyjąć do wiadomości powstanie nowych narodów. Sam obruszał się w latach 80. i 90., kiedy w publicznym dyskursie pojawił się zwrot „naród bośniacki”. – Jaki znowu naród bośniacki!? – obruszał się autor – przecież to są Serbowie, jak wszyscy inni, tylko, że ulegli forsownej islamizacji okupującego Bałkany Imperium Osmańskiego. Zmiana religii nie czyni ze zbiorowości narodu! – pohukiwał.
A trwające dobre stulecie dyskusje wokół „narodu palestyńskiego”? „Nie ma żadnego takiego narodu! – krzyczą znawcy – badaliśmy DNA, współcześni arabscy mieszkańcy historycznej Palestyny nie mają nic wspólnego z Filistynami (po arabsku »Palestyna« to »Filistinija«); to zwykli Beduini z Jordanii, Synaju, a nawet Północnego Jemenu”! No i co z tego? Ci Arabowie mają się za Palestyńczyków i nawet Izrael pogodził się z tym faktem i używa tej terminologii.
Podobny dyskurs z Kosowem: na początku XX wieku napływowi Albańczycy stanowili znikomy procent mieszkańców tego regionu – kolebki narodowej tożsamości serbskiej. Ale – również przez brutalne czystki etniczne – Albańczycy wyparli Serbów i ogłosili się nowym narodem. I wcale im nie śpieszno łączyć się z Albanią. W przeciwieństwie do Żydów, Serbowie nie pogodzili się z tym faktem i nadal negują istnienie odrębnej tożsamości kosowarskiej, ale to niczego nie zmienia. Zaczęli już negocjować, zgodnie z regułami prawa międzynarodowego, pełne uznanie może zostać na Serbii wymuszone, zwłaszcza, gdy Putin brzydko przerżnie wojnę z Ukrainą.
No i pozostaje największa bariera psychiczna, tak wielka, że stała się casus belli. Rosjanie nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że Ukraińcy to osobny naród, odmienny od rosyjskiego. Przytaczają na potwierdzenie tej swojej tezy mnóstwo faktów i procesów historycznych. Niektóre z nich nawet są przekonujące, ale to też absolutnie niczego nie zmienia. Ukraińcy mają się za Ukraińców i nie mają najmniejszego zamiaru być Rosjanami.
Понятно, товарищи?
5.
Powstaje pytanie: jak to się stało, że po tylu stuleciach intensywnej rusyfikacji, Ukraińcy i większość Białorusinów zachowała świadomość narodową, język, odrębne kultury? D.O. myśli, że, paradoksalnie, to zasługa bolszewizmu. Rewolucja bolszewicka zniszczyła Imperium Rosyjskie, a nowopowstały Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich przybrał, przynajmniej formalnie, charakter federacyjny. Powstały fasadowe, kadłubowe Republiki, w których rygorystycznie realizowano sowietyzację, a rusyfikacja była tylko mile widziana. To dało wielu sekretarzom partii w tych republikach możliwość realizacji programów, wzmacniających świadomość narodową. I po 1991 r. można było na tej kruchej jeszcze bazie zacząć budować autentyczne narody.
W Ukrainie, gdzie w wielu domach językiem ojczystym był rosyjski, kwestia narodowa nie od razu została postawiona wśród priorytetów, zwłaszcza w obliczu ogromnego kryzysu gospodarczego w pierwszych latach istnienia niepodległego państwa. Gwałtowne przyspieszenie świadomości narodowej nastąpiło po Majdanie, a już na pewno po aneksji Krymu i agresji na Donbas.
Rosjanie, paradoksalnie, stali się rodzicami odrębnego, niepodległego narodu ukraińskiego. Który dziś daje każdego dnia dowody, jak bardzo silna jest ich świadomość narodowa i pożądanie niepodległości.
Niepodległości, dodajmy, która, kiedy nadejdzie, nie będzie łatwa. Ukraińców czeka odbudowa, czeka mozolna konstrukcja gospodarki i infrastruktury. Czekają też gwałtowne spory polityczne, bo, jak w każdym „świeżym” narodzie (W momencie rozpętania II Wojny Światowej Niemcy miały dopiero 70 lat!) komponent nacjonalistyczny jest bardzo silny, a nacjonalizm to jedna z najpotężniejszych sił niszczycielskich dla każdego państwa (patrz Polska!).
6.
Każdy może być zdezorientowany. Nic dziwnego: jest wojna.
Nie wiadomo, jakie są prawdziwe straty obu stron, jaki jest ich potencjał bojowy, jakie są szanse na zwycięstwo którejś ze stron i kiedy to się może stać.
A już w zupełną konfuzję mogą wprawić doniesienia o celach politycznych rządu ukraińskiego. Uważny Czytelnik z pewnością dojrzał, że oferowane podczas rozmów z Rosjanami przez delegację ukraińską koncesje mogą świadczyć o gotowości Kijowa do przyjęcia upokarzającej porażki: Rosjanie mają się wycofać tylko do pozycji sprzed 24 lutego, Ukraina jest gotowa być neutralna i rozbrojona, bez przynależności do żadnego sojuszu wojskowego… Czyli czekać na kolejną agresję rosyjską, tym razem łatwiejszą, bo przeciwnik będzie bez broni.

A jednocześnie Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla Fox News w mówi: „nie zaakceptujemy żadnego innego wyniku niż zwycięstwo” (https://www.rmf24.pl/…/news–wolodymyr–zelenski–dla–fox…), a w innym: „Bardzo chcemy pokoju. Gdybyśmy nie chcieli, jutro bylibyśmy na Krymie” (https://wyborcza.pl/…/7,124059,28285543,zelenski–bardzo…).
Która wersja jest prawdziwa?
D.O. sądzi, że druga, ale na wojnie z supermocarstwem atomowym jest tak wiele zmiennych…
7.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej ma 25 lat. Piękny wiek, dojrzały i powabny.
I, niestety, grupa pozbawionych skrupułów gwałcicieli porwała ją i już od 7 lat gwałci, a wobec jej obrońców stosuje fizyczną przemoc.

8.
A w ogóle to Ramadan mubarak!
- Arabski: رمضان مبارك
- Azerski: Mübarək Ramazan
- Ormiański: Ռամադան Մուբարաքը
- Bengalski: রমজান মুবারক
- Białoriski: Рамадан Мубарак
- Bułgarski: Рамадан Мубарак
- Kataloński: Ramadà mubarak
- Chiński: 斋月穆巴拉克
- Fraancuski: Ramadan Moubarak
- Gruziński: რამადანის მუბარაქის
- Grecki: Ραμαζάνι Μουμπάρακ
- Gujarati: રમાદાન મુબારક
- Hebrajski: רמדאן מובארכ
- Hindi: रमजान मुबारक
- Japoński: ラマダンムバラク
- Kannada: ರಂಜಾನ್ ಮುಬಾರಕ್
- Khmerski: បុណ្យរ៉ាម៉ាដានមូបារ៉ាក់
- Koreański: 라마단 무바라크
- Macedoński: Рамазан Мубарак
- Marathi: रमज़ानचा मुबारक
- Mongolski: Рамазан сарын Мубарак
- Nepalski: रमजान मुबारक
- Farsi: ماه رمضان مبارک
- Pundżabski: ਰਮਜ਼ਾਨ ਮੁਬਾਰਕ
- Pashto: اختر مو مبارک شه
- Rosyjski: Рамазан Мубарак
- Serbski: Рамазан Мубарак
- Słowacki: Ramadán Mubarak
- Tamilski: ரமளான் முபாரக்
- Telugu: రంజాన్ ముబారక్
- Thai: รอมฎอนมูบารัก
- Turwcki: Mübarek Ramazan
- Ukraiński: Рамазан Мубарак
- Urdu: رمضان مبارک
- Yiddish: ראַמאַדאַן מובאַראַק
9.
Co Allah powiedział o Ramadanie?
Bóg Wszechmogący i chwalebny powiedział: Każdy czyn syna Adama do niego przynależy z wyjątkiem postu, który przynależy do Mnie i Ja daję za to nagrodę; post jest zbroją i kiedy jest dzień postu dla jednego z was, niech nie żywi nieprzyzwoitych myśli ani nie rozpuszcza plotek, a kiedy ktoś go zelży czy go zwalcza, niech powie: »poszczę«; a dla Tego, w Którego Rękach jest dusza Mahometa, cuchnący oddech, który wydostaje się z ust tego, który pości jest w obliczu Boga zapachem piżma. Kto pości ma dwa powody do radości: raduje się, kiedy go przerywa i raduje się z postu, kiedy spotka swojego Pana.
(Fragment Koranu zawarty w Hadisie „Ogród sprawiedliwych” Abu Zakarii Yahyi Ibn Sharafa al–Nawawīego)
Ramadan to 9 miesiąc kalendarza muzułmańskiego. Jest święty, gdyż w tym miesiącu archanioł Gabriel (arab. Dżibril) rozpoczął objawianie Koranu Mahometowi (Muhammad). W tym miesiącu się pości, ponieważ 30-dniowy post ma pomóc wiernym w odróżnieniu fałszu od prawdy (oj przydałoby się Polakom!).
Ten post nazywa się „saum”.
Muzułmaninowi powyżej 10 roku życia nie wolno spożywać żadnych pokarmów, pić żadnych napojów, palić tytoniu, używać kosmetyków, uprawiać seksu. W tym czasie nie wolno kłamać Allahowi, Prorokowi i jego zastępcom.
Dużo czasu należy poświęcać modłom. Idzie się do meczetu nocą na modlitwę zwaną „tarauih”.
JEDZENIE
Je się przed świtem, tj. przed wołaniem do porannej modlitwy „fadżr”, ten posiłek nazywa się „suhur”.
Potem muzułmanie powstrzymują się od jedzenia i picia aż do zachodu słońca, który to posiłek nazywa się „iftar”.
Ci najbardziej pobożni na iftar jedzą wyłącznie daktyla. Albo piją szklankę wody.
Ci, którzy poszczą, wchodzą do raju przez główną bramę „ar–Radżan” (raj ma 8 bram, piekło 7).
Ci, który polegli w walce o świętą sprawę w czasie Ramadanu idą prosto do nieba bez sądu; stąd tak wiele zamachów samobójczych ma miejsce właśnie w tym okresie.
WYJĄTKI
Nie muszą przestrzegać ramadanu
- Kobiety ciężarne,
- karmiące matki,
- osoby nieuleczalnie chore oraz
- chore psychicznie, a także
- podróżujący dłużej niż trzy dni.
W zamian mogą wybrać sobie 30 dowolnych innych dni w ciągu roku na post, a w czasie ramadanu nakarmić przynajmniej jedną ubogą osobę, której nie stać na posiłek.
OBOWIĄZEK JAŁMUŻNY
Przez okres Ramadanu TRZEBA przekazać choćby drobną kwotę na pomoc
- osobom starszym,
- samotnym matkom lub
- uchodźcom (!).
Jeśli wierny podczas ramadanu dopuścił się stosunku płciowego, musi on nadrobić ten dzień, jak również pokutować.
Pokuta polega na:
- uwolnieniu niewolnika,
- na pokucie przez kolejne dwa miesiące.
- nakarmieniu 60 ubogich.
Jeżeli nie ma możliwości zrobienia żadnej z tych rzeczy, nie ponosi odpowiedzialności, gdyż według nauk islamu Allah nie wymaga od człowieka niczego więcej nad jego możliwości.
Jeśli post złamie kobieta brzemienna albo karmiąca piersią, obawiająca się o stan zdrowia swój lub dziecka, za każdy odpuszczony dzień musi nakarmić jedną biedną osobę. Ta sama zasada dotyczy mężczyzn i kobiet w podeszłym wieku.
Na koniec Ramadanu jest święto „Id al–fitr” (święto przerwania [postu]), zwane również „id al–saghir” czyli „małe święto”.
Przestrzeganie postu jest dobrowolne, widzi tylko Allah, ale w niektórych krajach idzie się do więzienia za publiczne jego nieprzestrzeganie.
Kto neguje obowiązek postu jest kāfir i wyklucza się go ze społeczności muzułmańskiej.
10.
À propos: przed wyjazdem na Maltę papież powiedział, że jego podróż do Kijowa „jest na stole”.
Papież myśli o wojnie na Ukrainie i wzywa do zastosowania „ludzkich środków w obliczu grożącej nam infantylnej i niszczycielskiej agresywności, w obliczu niebezpieczeństwa przedłużającej się zimnej wojny, która może zadusić życie całych narodów i pokoleń”.
Przemawiając na Malcie powrócił do infantylizmu: „Przejawia się ponownie w pokusach autokracji, nowych imperializmów, w powszechnej agresji, w niemożności budowania mostów i wychodzenia do najbiedniejszych”.
Nie wspomniał Władimira Putina, ale potępił „lodowaty wiatr wojny” wywołany przez „jakiegoś możnego”, który „niestety uwięziony jest w anachronicznych roszczeniach nacjonalistycznych interesów, prowokuje i wznieca konflikty”.
No jezuita…

11.
No, nawet Berlusconi potępił swego drogiego przyjaciela: „Agresja na Ukrainę jest nie do przyjęcia” – powiedział. Chyba już nie dostanie nowej czapki-uszatki, podczas wspólnych z Putinem spacerów po parku w rezydencji w Nowo-Ogariewie pod Moskwą…
12.
Jesteście przygotowani na fatalny wieczór? Zejdą wyniki wyborów na Węgrzech…


Jacek Pałasiński
