12.05.2022
1.
Wybitna prawniczka przypomina:
„Policji, rzecznikowi rządu i niektórym dziennikarzom dedykuję”:
- Artykuł 29 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych:
„Osoba przedstawiciela dyplomatycznego jest nietykalna. Nie podlega on aresztowaniu ani zatrzymaniu w żadnej formie. Państwo przyjmujące będzie traktować go z należytym szacunkiem i przedsięweźmie wszelkie odpowiednie kroki, aby zapobiec wszelkiemu zamachowi na jego osobę, wolność lub godność”.
- Art. 136 kk:
§1 „Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się czynnej napaści na głowę obcego państwa lub akredytowanego szefa przedstawicielstwa dyplomatycznego takiego państwa albo osobę korzystającą z podobnej ochrony na mocy ustaw, umów lub powszechnie uznanych zwyczajów międzynarodowych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

2.
D.O. ma nadzieję, że państwo polskie tę karę wyegzekwuje.
Od 7 lat obserwujemy całkowitą pogardę rządzącej szajki dla prawa: krajowego, począwszy od Konstytucji i międzynarodowego, począwszy od Traktatu o Unii Europejskiej i Konwencji Genewskich, zwłaszcza w zakresie postępowania wobec uchodźców.
To szajka, ale wy, Drodzy Czytelnicy? Wy też?
Przecież MY musimy się czymś różnić od NICH!
A jeśli nie, jeśli i MY mamy okazywać pogardę dla praw, w imię zasady Kargula, to naprawdę nie zasługujemy na szacunek, a może nawet na demokrację.
3.
Pan Siergiej Andriejew, jest obrzydliwym funkcjonariuszem obrzydliwej mafii, w której ręce dostała się Rosja. Jest prowokatorem, cynikiem i łajdakiem. Jego działalność w Polsce, fakt, że stał na czele siatki agresywnych szpiegów, już dawno kwalifikowały go do uznania za persona non grata.
Ale D.O. pragnie przypomnieć, że wielu ambasadorów z rozdania szajkowego, zachowuje się na swoich placówkach podobnie, powtarzając jak papugi tezy kurwizyjnej propagandy i zwalczając wszelkie przejawy solidarności z polskimi demokratami.
W prywatnych okolicznościach niejednemu z nich D.O. chętnie by to i owo wygarnął. Ale prawo jest prawem, ludzi i narody cywilizowane poznaje się po tym, jak praw przestrzegają.
4.
Głupia sprawa.
Dzierlatka może mieć 18 wiosen, ale wiek starego zgreda liczy się w latach. Nie zimach, jesieniach, nie w wiosnach, ale w latach.
Ale to nie jedyny problem starego zgreda.
Z każdym „dużym” obrotem Ziemi wokół Słońca, zgred ma coraz większe trudności w znalezieniu nowych słów, nowych określeń na urodę wiosny, a starego zgreda wiosna podnieca znacznie bardziej niż dzierlatki płci obojga. Co można powiedzieć oryginalnego o zapachu bzu? O wieloodcieniowej zieleni, mieniących się polach kwitnącego rzepaku, o kolorowych koralach na szyjach bażantów; jak oryginalnie opisać dźwięki, wydawane przez ptactwo?
5.
W tym kontekście D.O. pomyślał o bezsensie pisania CV. Co ciekawego może napisać dwudziestolatek, aspirujący do swej pierwszej pracy? Co potencjalnemu pracodawcy da informacja: „ukończyłem szkołę podstawową nr XX, liceum ogólnokształcące YY, wydział polonistyki uniwersytetu ZZ. Moje zainteresowania to podróże i muzyka techno”?
D.O. proponuje zniesienie obowiązkowych CV przed pięćdziesiątym rokiem życia. Wtedy już można to i owo o swoim życiu napisać.
I proponuje także zniesienie CV dla ludzi po sześćdziesiątce.
Bo wtedy cóż można napisać: „naszarpałem się w życiu okropnie, wychowałem dzieci, kupiłem rodzinie mieszkanie, znosiłem najgorszych psychopatów jako swoich szefów, starając się zachowywać przyzwoicie; napisałem to i tamto… I na koniec nie osiągnąłem niczego istotnego”.
To diabelnie dołujące, słowo D.O., starego zgreda.
6.
Porozmawiajmy o Bogu i sprawach transcendentalnych: „Ksiądz, a zarazem komendant hufca ZHP w Zambrowie podejrzany o przestępstwa seksualne wobec małoletniego” – donosi „Wyborcza” (https://bialystok.wyborcza.pl/…/7,35241,28440712,ksiadz…).
„Zambrowski ksiądz, a zarazem komendant hufca ZHP w Zambrowie Łukasz R. został aresztowany pod zarzutem przestępstw seksualnych wobec małoletniego poniżej 15. roku życia. Od lat prowadził drużynę harcerską. Komendant ZHP Chorągwi Białostockiej poinformował o wydaleniu księdza z harcerstwa, ale nie chce komentować sprawy”.

„To był taki wyluzowany ksiądz” – donoszą Fakty tvn.
Jakimś cudem wiadomość ta umknęła reżimowym szczekaczkom, media kościelne też milczą.
7.
Siergiej Ławrow, z zawodu łajdak, odwiedził Algierię, by – jak napisały niektóre media francuskie – „zaznaczyć granicę swego terytorium” (https://fr.africanews.com/…/algerie-la-russie-marque…/). Jak napisał portal „Africanews” en français, „rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapewnił sobie wsparcie Algieru w wojnie energetycznej z Europą.
„Algieria, wiodący eksporter gazu, dostarcza około 11% gazu zużywanego w Europie, w porównaniu z 47% w Rosji.

Algier wstrzymał się od głosu, gdy w marcu Zgromadzenie Ogólne ONZ w zdecydowanej większości uchwaliło rezolucję wzywającą Rosję do natychmiastowego wycofania się z Ukrainy.
„Bardzo doceniamy rozważne, obiektywne i wyważone stanowisko Algierii w kwestii ukraińskiej” – powiedział Ławrow po spotkaniu ze swoim odpowiednikiem Ramtanem Lamamrą i prezydentem Abdelmadjidem Tebboune.
Włochy, Hiszpania i inne kraje członkowskie Unii Europejskiej zwróciły się do Algierii o zmniejszenie swojej zależności od rosyjskiej ropy i gazu. Ale Algieria, chcąc skonsolidować swój wieloletni sojusz z Rosją, wielokrotnie podkreślała, że nie ma możliwości zaspokojenia tego zapotrzebowania w krótkim okresie”.
Good to know.
8.
D.O. przytaczał pogłoskę, że kochanka Putina Alina Kabajewa znowu jest w ciąży. I być może miał rację, zastanawiając się, kto jest ojcem. Bo, jak wynika z „Mirrora”, „Putin dowiedział się, że jego kochanka ponownie jest w ciąży i najwyraźniej nie było to zaplanowane” (https://www.mirror.co.uk/…/seriously-ill-vladimir-putin…). Bo może jest jednak wściekły z innego powodu?
9.
D.O. pisał o przyznaniu „błękitnych flag” włoskim gminom nadmorskim z czystą wodą i czystymi plażami. Tutaj jest taki fajny filmik z „new entry” na listę tych gmin, które z listy wyleciały i które regiony mają najwięcej błękitnych flag.
Co może nie być zbyt interesujące, ale już zdjęcia towarzyszące – i owszem. Link: https://video.repubblica.it/…/bandiere…/415305/416239…

„Chciałbym podkreślić niebezpieczeństwo, pokusę formalizmu liturgicznego: podążanie za formami, formalnościami, a nie rzeczywistością, jak widzimy dzisiaj w tych ruchach, które próbują się cofać i zaprzeczać samemu Soborowi Watykańskiemu II” – powiedział papież. „W ten sposób celebracja jest recytacją, jest czymś bez życia, bez radości”. „Franciszek nie przebierał w słowach: ‘Kiedy życie liturgiczne staje się czymś w rodzaju sztandaru podziału, tam jest woń diabła, zwodziciela’”.
„To, co przeżywamy i celebrujemy, prowadzi nas do wyjścia ku innym, do spotkania z otaczającym nas światem, do spotkania z radościami i potrzebami wielu, którzy być może żyją nie znając daru Bożego” – powiedział. – „Prawdziwe życie liturgiczne, zwłaszcza Eucharystia, zawsze skłania nas do miłości, która jest przede wszystkim otwartością i uwagą na innych. Ta postawa zawsze zaczyna się i opiera na modlitwie, zwłaszcza liturgicznej. A ten wymiar otwiera nas również na dialog, na spotkania, na ducha ekumenicznego, na akceptację”

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
